Kto nie wygrywa 3:0, ten wygrywa 3:2

Siatkarze AGH 100RK AZS Kraków już po raz drugi w tym sezonie odczarowali Avię Świdnik, tym razem na własnym parkiecie, pokonując ją w tie-breaku.
W ubiegłym, II-ligowym sezonie przegrywali z tą drużyną wszystko – trzykrotnie na wyjeździe, dwukrotnie u siebie i raz na neutralnym terenie. Tymczasem na zapleczu ekstraklasy już w listopadzie przywieźli trzy punkty ze Świdnika (było 3:0) i dzisiaj starali się o identyczną zdobycz.
Pierwszego seta rozstrzygnęli w samej końcówce, gdyż poza wstępnym 2:5, szybko wyrównanym na 5:5, wynik ciągle oscylował wokół remisu (7:8, 11:9, 13:11, 13;13, 15:15, 15:17, 18:18). Przy 20:20 przyjezdni zepsuli serwis, a Michał Dzierwa swój wykonał perfekcyjnie (22:20), poprawił następnym i dostał piłkę do kontry, lecz przekroczył linię 3 metrów. Protestujący głośno trener akademików, Wojciech Kasza został upomniany żółtą kartką, blok Avii zmienił zapis na 22:22, ale zaraz Dzierwa uderzył skutecznie (23:22), a „żółtko” obejrzał Jakub Guz. W finale Patryk Łaba najpierw przyłożył asa, a po tym jak goście ledwo się wyratowali od jego kolejnej zagrywki – zamknął sprawę z pipe’a. 25:22.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

W drugiej partii świdniczanie wyszli na prowadzenie 8:5 po ścięciach Jakuba Peszko i w miarę spokojnie utrzymywali 2-3-punktową przewagę aż do 17:17, a po asie Wojciecha Pawłowskiego wyszli jeszcze na 19:17. Wtedy jednak Łaba oszukał ich, zwalniając rękę przy uderzeniu, poszedł za linię końcową, skąd zaliczył dwa asy i umożliwił Dzierwie kontrę (21:19). Michał, który wykonał dzisiaj 45 ataków (jak duża to ilość, najlepiej obrazują inne liczby: Łaba miał ich 35, a reszta drużyny łącznie – 38), kończył jeszcze akcje na 22:20 i 24:22. Po drugiej stronie dobrą zmianę dał Adrian Zalewski, świetnie bronił Tomasz Głód, a Daniel Szaniawski redukował przewagę do 23:22 i 24:23. Kres emocjom położył blok Patryka Akali.
W następnej odsłonie, od stanu 10:10, nie było ich za to prawie w ogóle. Guz upolował podaniami Łabę: albo wpadały asy, albo dobitki, albo zbicia po oddaniu piłki darmo. Przy 10:16 kolejną kontrę goście wystrzelili w aut, ale po chwili było 12:19, 14:19, 14:22, 15:25.

Trener i kapitan – Kasza i Łaba – zgodnie twierdzili później, że powodem porażki w czwartej części było pozwolenie Avii na wejścia środkiem, najczęściej z przesuniętej krótkiej. Celował w tym zwłaszcza Michał Baranowski, jednak gospodarze – przy udanej postawie Dzierwy – długo potrafili zrównoważyć wszelkie atuty podopiecznych Marcina Jarosza. Prowadzili 5:3, 7:5, 10:7, 11:8, 12:11, 14:12, ale tracili coraz więcej przez własne błędy – 14:15, 16:17. Od 17:17 posypały się one lawinowo: ataki w aut i taśmę, pomyłki przy konstruowaniu akcji, a dzieła zniszczenia dopełniły „czapy” rywali. 18:25.
Krakowianie nie chcieli jednak czytać niemożliwie wyświechtanego frazesu: „kto prowadząc 2:0 nie wygrywa w trzech setach, ten przegrywa 2:3”. Wprawdzie na starcie tie-breaka odzwyczajali się od siatkówki i przy stanie 5:5 mieli już cztery zepsute serwisy, ale Jakub Kosiek swoje wykonał ostro i dokładnie, a resztę załatwiali przy siatce Dzierwa i Akala. 10:6, 12:7, Dzierwa podwyższa na 13:8, lecz dwa kolejne ścięcia marnuje, przy innym podbija go Szaniawski, a Pawłowski dwukrotnie się nie myli. Przy 13:12 „Majkel” znajduje lukę w rękach przeciwników, Pawłowski zaś trafia w antenkę. 15:12.
– Dwa punkty zdobyte, czy jeden stracony? – odpowiadał na quizowe pytanie Łaba. – Patrząc na tabelę, to dopisaliśmy do niej dwa punkty i to jest wyraźny zysk. Natomiast gdy przypomnę sobie naszą super grę w Świdniku, to szkoda, że dzisiaj zaprezentowaliśmy się słabiej. Mamy jednak ciągle swój cel; powinniśmy próbować zdobyć coś w każdym meczu i walczyć o „ósemkę”.
PAWEŁ FLESZAR

* Wkrótce ukaże się tekst o tym, co czeka zespół AGH 100RK AZS w najbliższych tygodniach.

AGH 100RK AZS Kraków – AVIA Świdnik 3:2 (25:22, 25:23, 15:25, 18:25, 15:12)
Sędziowali: Alicja Mrozik i Tomasz Zarzycki (Mielec). Widzów: 220.
AGH: Kosiek 2, Galiński 6, Akala 12, Dzierwa 23, Łaba 20, Mucha 3 oraz Dembiec (l), Smolarczyk 1, Szałański, Szumielewicz 1, Obuchowicz. Trener: Wojciech Kasza.
AVIA: Gonciarz 3, Peszko 15, Szaniawski 8, Pawłowski 15, Guz 15, Stępień 9 oraz Głód (l), Zalewski 1, Baranowski 6. Trener: Marcin Jarosz.

Komentowanie zablokowane.