Lepiej im nie przeszkadzać

Siatkarki AZS UEK w zaległej II-ligowej konfrontacji przegrały z Developresem II MKS V LO Rzeszów, 0:3, a jej ozdobą były akcje reprezentantek Polski juniorek.

MKS V LO, który w tym sezonie występuje jako rezerwy Developresu, długo nastawiał się na ogrywanie w lidze juniorek pod kątem startu w cyklu mistrzostw Polski. Od poprzedniego (21 grudnia) spotkania z Pogonią Proszowice wzmocniły go jednak zawodniczki znajdujące się w szerokiej kadrze zespołu zaplecza ekstraklasy: Gabriela Mazur (zresztą wychowanka MKS) i Anna Myjak.
Ponieśliśmy kilka porażek w meczach „na styku”: z Dalinem, Tarnowem, Tomasovią i zaczęło brakować punktów w tabeli – tłumaczy decyzję rzeszowski trener, Zbigniew Barszcz. – Naszym celem są miejsca 5-6, żebyśmy mogli skoncentrować się po sezonie zasadniczym na rozgrywkach juniorek i kadetek.

Do stanu 9:8 rywalizacja była dosyć wyrównana (0:2, 2:2, 4:3, 5:4, 5:6, 7:8), ale potem za linię końcową poszła Marta Cichoń i ostrymi podaniami w ósmy metr odrzucała gospodynie, a z przodu efektowny popis dała środkowa Elżbieta Wojtunik, 17-latka powoływana w tym roku na zgrupowania reprezentacji kraju juniorek. Skakała na wysokość trzeciego piętra i stąd uderzyła najpierw w 2.5 metra, potem w 3.5, nadto kilka razy przytomnie dogrywała piłki spadające niedaleko za siatkę. Monika Kawa dołożyła kilka kontr, w tym dwie po prostej.
Przerwała im dopiero przy 9:18 zbiciem Ewelina Warzecha, Regina Turczanik w pojedynkę zatrzymała Wojtunik (11:18). Zapunktowały Paulina Kerep (obicie bloku) i Katarzyna Rerak (as), lecz wreszcie Wojtunik wystawiła dyszlem do Mazur, a ta z lewej flanki ustaliła wynik na 17:25.

Przy serwisie tej ostatniej drugi set zaczął się praktycznie od stanu 1:6, kiedy dokładnymi wystawami na skrzydła i kiwką dodała koleżankom animuszu Joanna Mazurkiewicz. I krakowianki to zbliżały się (4:6, 7:10, 10:13, 14;17, 15:19 – kiedy Rerak zagrywkami ostemplowała linie końcową i boczną, czy kilka razy dynamicznie ścięła Ewelina Klita), to traciły dystans (7:13, 11:16 – po akcjach Mazur, Wojtunik, asie Cichoń). Przede wszystkim jednak we wszystkich ważnych momentach wkraczała inna reprezentantka – dotąd kadetek, a teraz w starszej kategorii – Aleksandra Kazała. Skuteczna zarówno pod siatką, jak z tyłu – po jej asie z wyskoku zrobiło się 15:22. Potem jeszcze 18:22, a przy 19:24 znowu zamknęła sprawę Mazur.
Przy stanie 8:10 (krótka Turczanik i blok Warzechy) „Ekonomistki” miały ostatni kontakt z rzeszowiankami w drugiej partii, potem popełniły kilka błędów, swoje dołożyła Kazała, „czapą” i atakiem w ciasny skos, zrobiło się 8:12, 9:15 i 10:20. Wojtunik, gdy przy przyjęciu jej drużyny stała w drugiej strefie, kończyła akcje uderzeniem z prawego skrzydła. 12:20, 13:23, 14:25.
Zbigniew Barszcz przez całe spotkanie nie wziął przerwy. – Dziwne trochę było to granie; moje zawodniczki parę punktów zdobywały, część traciły, potem znów kilka dla nich. Nie wiadomo było, co za chwilę się stanie, więc doszedłem do wniosku, że lepiej im nie przeszkadzać, póki nie robiły jakichś bardzo poważnych błędów – komentował pół żartem, pół serio.
PAWEŁ FLESZAR

AZS UEK Kraków – DEVELOPRES II MKS V LO Rzeszów 0:3 (17:25, 19:25, 14:25)
Sędziowali: Piotr Lenart (Będzin) i Justyna Pędrys (Bielsko-Biała). Widzów: 80.
UEK: Mazurkiewicz, Kerep, Turczanik, Warzecha, Madzia, Rerak oraz Mistygacz (l), Grzywna, Klita, Czekaj. Trener: Kacper Osuch.
V LO: Cichoń, Mazur, Wojtunik, Kawa, Kazała, Myjak oraz Korzeń (l), Hadera, M. Barszcz. Trener: Zbigniew Barszcz.

Komentowanie zablokowane.