Lesław Kędryna w Jedynce Tarnów

Nastąpiła zmiana trenera drugoligowych tarnowskich siatkarek. Nowy opiekun prowadził już dzisiejsze zajęcia, a w lidze zadebiutuje w przyszłą sobotę, 16 marca, w konfrontacji z Szóstką Biłgoraj.

Dotychczasowy szkoleniowiec, Bogdan Dudek złożył niedawno rezygnację, motywowaną niezadowalającymi wynikami, ale przede wszystkim stanem zdrowia. Jeszcze w marcu musi wyjechać do sanatorium. – Odbyło się oficjalne pożegnanie z drużyną, podziękowanie; jesteśmy wdzięczni panu Bogdanowi, bo wcześniej sporo dla nas zrobił – mówi Piotr Górnikiewicz, prezes PKCh PWSZ Jedynki Tarnów.
Kilka treningów prowadziły Urszula Świerczek i Beata Wyroba, które z bardzo dobrymi efektami pracują w klubie z młodzieżą – ich podopieczne bez porażki wywalczyły awans do III ligi, zajęły 3. miejsce w województwie w kategorii juniorek i piąte w kadetkach.
Działacze szukali jednak człowieka z dużym doświadczeniem w siatkówce seniorskiej i zaproponowali objęcie zespołu 66-letniemu Lesławowi Kędrynie, kojarzonemu z wielosezonową pracą w Wiśle Kraków.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Dzisiaj Kędryna poprowadził pierwszy trening w Tarnowie i najbliższe tygodnie będą wyglądały właśnie głównie w ten sposób. W najbliższej kolejce, w sobotę, Jedynka pauzuje, tydzień później, 16 marca, gra u siebie ostatni mecz sezonu zasadniczego z Szóstką Biłgoraj, natomiast kluczowe spotkania czekają ją w kwietniu. Jest przesądzone, że wystąpi w rozpoczynającym się wtedy play out, w którym zmierzy się najprawdopodobniej z Dalinem Myślenice (istnieje mała, arytmetyczna możliwość, iż jej przeciwnikiem będzie Siarka Tarnobrzeg). Triumfator pierwszej rundy play out – do trzech zwycięstw – zapewni sobie II-ligowy byt, przegrany będzie musiał walczyć dalej.
– Został miesiąc, to może niezbyt wiele czasu, ale liczę, że wystarczy, aby przygotować zespół i możliwie szybko zagwarantować utrzymanie – zwierza się Górnikiewicz. – Cieszę się, że – z pomocą jednego z naszych sympatyków – udało się namówić pana Kędrynę. Jak sam stwierdził: ma sentyment do Tarnowa i chciałby, żeby istniała tu siatkówka na niezłym poziomie.

Kędrynie niedużo już brakuje do pół wieku pracy trenerskiej, gdyż jeszcze jako nastoletni zawodnik pierwszoligowego Wawelu Kraków prowadził w nim grupę naborową chłopców. Pierwsze znaczące osiągnięcie zanotował właśnie z męską ekipą, seniorów, awansując z Siarką Tarnobrzeg do II ligi (był to wówczas drugi poziom rozgrywek w kraju).
W drugiej połowie lat 70. wrócił jednak do rodzinnego Krakowa i odtąd – z ośmioletnią przerwą na pobyt w Stanach Zjednoczonych i rok w Dalinie Myślenice – był związany w różnych rolach z sekcją siatkówki żeńskiej Wisły. Odnosił liczne sukcesy z seniorkami (w tym mistrzostwo Polski w 1982 r.) oraz z młodzieżą (m.in. złoty medal Spartakiady Młodzieży w 1986 r.). Spod jego ręki wyszło wiele ligowych i reprezentacyjnych zawodniczek, na czele ze słynną rozgrywającą Magdaleną Śliwą.
W grudniu 2011 r. zrezygnował z prowadzenia II-ligowego zespołu AGH Galeco Wisły ze względu na zwolnienie lekarskie. W tym sezonie pracował z drużyną kadetek Bronowianki Kraków.
– Nie trzeba nawet znać całego jego życiorysu, wystarczyło popatrzeć na dzisiejsze zajęcia i porozmawiać z nim po nich, żeby zrozumieć, że to stary wyga siatkarski z olbrzymią wiedzą – podsumowuje prezes tarnowskiego klubu.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.