Libero znaczy wolność

Znaczny zapas w II-ligowym play out wypracowały sobie siatkarki Powiatowego Parku Rozwoju Wieliczka, dwukrotnie po 3:0 pokonując AZS UEK Kraków. Rywalizacja przenosi się pod Wawel.

Mecze były dosyć podobne, jeśli chodzi o obraz gry, a przy tym ułożyły się symetrycznie, bo najbardziej zaciętymi setami były pierwszy z soboty i trzeci z niedzieli.
W inauguracyjnym było 4:4, 5:7, 9:9, 14:14, 16:18, 18:19, 19:21, 21:22 i w końcówce gospodynie przeważyły szalę na swoją korzyść – 26:24. W dwóch następnych partiach już one przeważały; w drugiej – 4:0, 6:4, 9:7, 14:9, 16:14, 19:18, 23:19, 25:21, a w trzeciej – 7:3, 11:5, 13:6, 17:13, 18:15, 21:16, 22:17, 25:20.
Trener akademiczek, Kacper Osuch komplementował libero Parku, Weronikę Oliprę: – Wszystko bierze w asekuracji, broni, a w przyjęciu kryje pół pola.
Spotkanie zostało przerwane na kilka minut, gdyż kibice AZS UEK rzucili na parkiet serpentyny, które trzeba było uprzątnąć.

Niedzielna konfrontacja odbyła się już nie w „Solnym Mieście” jak poprzednia, ale w hali wielickiego gimnazjum, a krakowscy fali nie pojawili się, więc nie mogli zobaczyć serii serwisów z wyskoku Katarzyny Borowskiej (6:0), jej dokładnych wystaw na najniższy blok ekipy gości i dwóch uderzeń z drugiej piłki (10:3, 12:4, 17:8, 19:10, 22:14). Przeciwniczki odrobiły część strat przy podaniach Joanny Mazurkiewicz (22:18), ale przerwała im „Boro”, a zamknęły sprawę Katarzyna Świeży (wejście z szóstej strefy) i Marta Świerczyńska (dobitka) – 25:19.
W drugiej odsłonie przyjezdne poprawiły odbiór i defensywę, wychodziły im też niesztampowe akcje, jak Mazurkiewicz, która upadając – zamachem lewą ręką wykonała precyzyjną wystawę przez całą szerokość boiska. Prowadziły 2:0, 4:1, 6:3, 8:5, 10:6, 12:10, 15:13, jednak kilka ich błędów skutkowało remisem, 17:17. Borowska wrzuciła im dwie piłki, kiwką i asem, następną posłały w antenkę (20:17), a jeszcze przy stanie 20:18 miały atak w górze, ale Olipra go podbiła, a Świerczyńska zatrzymała ponowienie. 22:18 po ścięciu Świeży, 25:20 zaś po nieporozumieniu wśród „Ekonomistek”.
Generalnie przez cały weekend, ciekawe akcje przeplatały się z banalnymi pomyłkami, których symbolem jest sekwencja: po złym odbiorze piłka przechodzi bezpośrednio na drugą stronę, tam następuje dogranie tak niedokładne, że wraca od razu na drugą stronę siatki, tu zostaje skonstruowana kontra, ale kończy się kilkumetrowym pudłem…

W wielu językach znaczenie słowa libero i jemu podobnych wiąże się z pojęciami „wolny”, „wolność” i dokładnie taką rolę pełniła u wieliczanek Olipra. W niedzielę, tak jak w sobotę, regularnie uwalniała koleżanki od stresów wywoływanych przez serwisy, bądź bezpańskie piłki wpadające w pole.
W trzecim secie jednak i to nie pomogło, bo przy jej dobrych dograniach partnerki nagminnie wystrzeliwały piłki w aut bądź taśmę. Było 2:8, 5:12, Świeży i Mazurkiewicz wymieniły się asami (9:12, 10:15), ale długo zdobycze przynosiły AZS UEK „czapy” wszystkich po kolei jego zawodniczek – 11:18, 14:20, 15:22. Bliskie powodzenie je chyba jednak zdekoncentrowało, parę „oczek” podarowały rywalkom, wśród których coraz lepiej spisywały się Monika Antos, Aleksandra Stanecka i Patrycja Bandura. 20:22, 20:23, a po asie Olgi Klocek – 23:23. Paulina Kerep zanotowała dwa udane ataki i jeden zepsuty – 23:24, 24:25 – lecz u miejscowych dwukrotnie odpowiedziała Antos, a Borowska ustaliła wynik asem – 27:25.

W play off grupy IV drugiej ligi sporą niespodziankę sprawiła Bronowianka Kraków, pokonując w niedzielę na wyjeździe Ekstrim Gorlice, 3:1. Dla Ekstrimu była to pierwsza porażka od czterech miesięcy i pierwsza w tym sezonie II-ligowym we własnej hali! Jako że w sobotę w tym samym stosunku wygrały gorliczanki, jest remis 1-1, a dwa kolejne mecze odbędą się w Krakowie, 22-23 marca.
Druga para play off grupy IV: Tomasovia – Pogoń Proszowice, zaczyna dopiero 15-16.3, gdyż proszowicki klub poprosił o przełożenie spotkań ze względu na finał mistrzostw Małopolski kadetek odbywający się 8-9.3.
Z tego samego powodu Dalin Myślenice nie zainaugurował play out z MKS SAN-Pajda Jarosław. Najprawdopodobniej wszystkie konfrontacje odbędą się za dwa tygodnie w Jarosławiu. Gorszy z tej dwójki zmierzy się o utrzymanie z przegranym w rywalizacji PPR i AZS UEK, natomiast zwycięzcy zapewnią sobie już teraz pozostanie w II lidze.
PAWEŁ FLESZAR

POWIATOWY PARK ROZWOJU Wieliczka – AZS UEK Kraków 3:0 (26:24, 25:21, 25:20) i 3:0 (25:19, 25:21, 27:25)
Sędziowali: Marek Krupski i Justyna Pędrys oraz Katarzyna Szydło i Rafał Pragłowski. Widzów: 100 i 60.
PPR: Borowska, Antos, Świerczyńska, Bandura, Świeży, Stanecka oraz Olipra (l), Jaszkowska, Klocek. Trener: Jerzy Janeczek.
UEK: Czekaj, Kerep, Rerak, Warzecha, Madzia, Turczanik oraz Urban (l), Mistygacz (l), Mazurkiewicz, Klita, Grzywna. Trener: Kacper Osuch.

Komentowanie zablokowane.