Lider urósł w oczach (Aśki)

Bronowianka uległa Ekstrimowi 1:3, wskutek czego gorliczanki zakończyły pierwszą rundę sezonu zasadniczego II ligi na czele tabeli, a krakowianki z niecodziennym bilansem: kompletem zwycięstw na wyjeździe i kompletem porażek u siebie…

Wbrew pozorom da się to zjawisko wytłumaczyć racjonalnie. Ekipa z Bronowic przez układ terminarza i przeniesienie jednego meczu podejmowała tylko trzech rywali – całą czołówkę grupy IV. O poprzednich dwóch konfrontacjach pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ, a dzisiaj wydawało się, że gospodynie mogą przełamać tamtą tendencję, tak jak przemogły syndrom pierwszego seta, w którym znowu prowadziły w końcówce, ale tym razem – aż do końca.
Wynik tej części początkowo się wahał – 0:2, 2:4, 4:4, 6:5, 7:7, 7:9 – aż ustawiły go serwisy Aleksandry Stachowicz (do 12:9, w tym as) i Doroty Szymskiej (do 15:11, w tym as), nadto ta pierwsza sprawnie wypuszczała prawym skrzydłem Magdalenę Wiatrowską i zrobiło się nawet 18:13. Aleksandra Guzikiewicz broniła pewnie i spokojnie, a Marika Janota – eksplozywnie, rzucając się do kilku piłek przez parę metrów.
Większość strat – 18:17, 19:18 – zniwelowała Alicja Leszek (blok, wyblok, dwa ataki z obejścia), a za chwilę godnie zastąpiła ją Magdalena Pytel, po której „czapie” na tablicy pokazało się 20:20. Odtąd jednak Dorota Szymska dwukrotnie punktowała zbiciami i raz zaskakującym skrótem zza linii końcowej, Wiatrowska kontrą, auta dołożyły też przyjezdne. 25:21.

W drugiej partii gorliczanki często precyzyjnie zagrywały w pas trzech metrów za siatką, przez co miejscowe nie mogły rozwinąć się w ofensywie, bijąc nagminnie w aut. Po otwarciu Karoliny Grzelak i Pytel było 1:4 i 2:5, kiwkach Alicji Warchoł i Joanny Mokrzyckiej – 3:7, bloku i krótkiej Leszek oraz asie Warchoł – 3:11. Na chwilę przerwały im Aleksandra Król (wejście w pierwsze tempo, dwie „czapy”) i Janota (as) – 9:11 – jednak trzy ścięcia Pauliny Stojek, sekwencja pomyłek Bronowianki, plus typowe akcje Leszek i Pytel napompowały przewagę do 9:15, 11:17, 12:18, 13:25. Skończyło się asem Grzelak i kiwką Mokrzyckiej.
Aśka zresztą była wzorem poświęcenia dla drużyny: zagrała dzisiaj – tak jak i trenowała przez cały tydzień – z zapaleniem spojówek, wbrew zakazowi okulisty, który polecił jej nosić w tym okresie okulary zamiast szkieł kontaktowych. Z drobnymi potknięciami sprawnie pokierowała koleżankami, dosyć często uruchamiając środek. A wzrok jej dopisywał jej na tyle, że w trzeciej odsłonie charakterystycznym dla siebie przerzutem trafiła idealnie w linię końcową (na 6:8).
Do konkurencji na polu finezji stanęła z nią Król, zawisając na widoczną chwilę w powietrzu, zanim otrzymała wystawę i uderzyła z obejścia. Zawodniczki Ekstrimu wkrótce jednak zniechęciły gospodynie świetną defensywą. W jednej tylko wymianie, jak ściana, odbiły cztery ich „strzały” na pustej siatce – z czego dwa Warchoł, a jeden Daria Bąkowska. Ta pierwsza dołożyła wtedy asekurację piłki uciekającej wysokim lobem po wybloku, a druga ofiarnym padem wyciągnęła kiwkę. Zrezygnowane krakowianki w kolejnym powtórzeniu nie wcelowały w boisko i sprawy zaczęły zmierzać do szybkiego finału – 8:14, 9:17, 11:21, 12:22. Zryw Bronowianek dał im 14:22 i 17:23, ale wątpliwości rozwiały Stojek i Pytel. 17:25.

To Magda gasiła też miejscowe w czwartym secie; po dwóch jej blokach z 7:5 zrobiło się 7:7, a po tyluż asach: z 9:11 – 9:13. Znakomita sekwencja Król wyrównała jednak rezultat na 14:14, 16:16, 18:18, a potem jeszcze Ola goniła go na 21:22 i 22:23. Na finiszu jednak nie mniej skuteczne były Grzelak (obicie bloku przy 19:21) i Stojek (kiwka z drugiej linii – 21:23, atak po rękach – 22:24), rywalki zaś zepsuły dwie piłki, w tym ostatnią. 22:25.
Drugą rundę Bronowianka zacznie we własnej hali, mierząc się z Powiatowym Parkiem Rozwoju Wieliczka, natomiast Ekstrim wyjeżdża do Jarosławia, na spotkanie z MKS SAN-Pajda, któremu omal nie uległ u siebie na inaugurację sezonu.
PAWEŁ FLESZAR

BRONOWIANKA Kraków – EKSTRIM Gorlice 1:3 (25:21, 13:25, 17:25, 23:25)
Sędziowali: Łukasz Lemiech (Rzeszów) i Rafał Pragłowski (Dębica). Widzów: 100.
BRONOWIANKA: Stachowicz, Szymska, Sowisz, Wiatrowska, Janota, Król oraz Guzikiewicz (l), Rzepka, Domagalska. Trener: Marek Kępa.
EKSTRIM: Mokrzycka, Stojek, Pytel, Grzelak, Warchoł, Leszek oraz Bąkowska (l), P. Silczuk. Trener: Grzegorz Silczuk.

Komentowanie zablokowane.