Listopadowe perypetie transferowe

Krakowskie kluby, AGH 100RK AZS i Hutnik, chciały pozyskać nowych siatkarzy, ale na przeszkodzie stanęły ich sytuacja życiowa i przepisy. Inną drogą poszedł I-ligowy KS Murowana Goślina, który dogadał się… ze swoją dawną środkową.

O przymiarkach ekipy z Nowej Huty do zatrudnienia klasowego skrzydłowego, Andrzeja Skórskiego ze Stoczniowca Gdańsk, pisaliśmy TUTAJ. Okazało się jednak, że konieczne do tego jest unieważnienie certyfikatu wypożyczenia, na którym zawodnik został zgłoszony do rozgrywek. Rozwiązanie wszystkich kwestii proceduralnych nie jest łatwe. – Andrzej rozmawia z władzami tamtego klubu; na razie w tej sprawie nic się nie wydarzyło, ale liczymy, że uda się ją załatwić – opowiada prezes Hutnika, Mirosław Janawa. – Tym bardziej że w Krakowie czeka już na niego praca i jest zdecydowany na przenosiny tutaj.
Janawa liczył kilka tygodni temu, że Skórski zadebiutuje w jego zespole w bardzo ważnym, jutrzejszym meczu z wiceliderem grupy VI drugiej ligi, Błękitnymi Ropczyce. Konfrontacja zacznie się jednak o g. 19 bez doświadczonego przyjmującego. Nie będzie też kontuzjowanego Tomasza Kubicy, powoli ustępują dolegliwości pleców Kamila Kołka. – Kamil próbuje coraz intensywniej się ruszać, ale do pełnej dyspozycji jeszcze mu trochę brakuje – ocenia prezes-trener. – Zastąpi go tak jak i w Skarżysku Paweł Samborski. Bardzo liczę na Kamila Maruszczyka i Pawła Golca, którzy ostatnio dobrze się prezentują: Kamil w ostatnim spotkaniu „wyciągnął” nam przegranego praktycznie seta, a Paweł na zajęciach zaczyna dokładać do przyjęcia coraz mocniejszy atak.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Z kolei I-ligowy AGH 100RK AZS już w ubiegłym tygodniu przymierzał się do ściągnięcia doświadczonego rozgrywającego. Odbyło się kilka rozmów, okazało się, że tutaj też konieczne byłoby unieważnienie certyfikatu, lecz przede wszystkim na przeszkodzie stoi sytuacja życiowa siatkarza, którego nazwiska „Agiehowcy” nie chcą ujawniać ze względu na jego zobowiązania wobec obecnego klubu. – Ma dwójkę małych dzieci, żona prowadzi firmę, ciężko by jej było bez jego pomocy, a nie mogliby przeprowadzić się do Krakowa – wyjaśnia trener akademików, Wojciech Kasza. Wraz z członkiem zarządu sekcji, Adamem Matyszczakiem twierdzą, że na dzisiaj temat wszelkich transferów jest zawieszony. Jutro, o g. 16, krakowian czeka bardzo ważna konfrontacja w Tychach.
Okienko transferowe dla I i II ligi zamyka się 31 grudnia.

Opisywaliśmy październikowe perturbacje finansowe i personalne KS Murowana Goślina. Dominika Golec zakończyła wówczas karierę, Sylwia Chmiel wyjechała za granicę, a Jowita Jaroszewicz i Magdalena Hawryła udały się na testy do Nafty Piła. I ta ostatnia w ubiegłym tygodniu została zakontraktowana przez zespół Orlen Ligi.
Tymczasem Jaroszewicz, która też odczuła jak mało elastyczne są rodzime przepisy transferowe (mogła przejść tylko do ekstraklasy bądź drużyny zagranicznej), w czwartek pojawiła się na treningu w… Murowanej Goślinie. Ćwiczyła tam również dzisiaj i usiadła do rozmów z wiceprezesem klubu, Andrzejem Miciulem. – Zaakceptowała zaproponowane warunki – twierdzi działacz. – Pozostały jeszcze pewne kwestie do ustalenia, ale generalnie dogadaliśmy się i będzie u nas grała.
Dla targanej problemami ekipy z Wielkopolski, która ostatnio w Krakowie wystąpiła w ósemkę (mecz relacjonowaliśmy TUTAJ) będzie to duże wzmocnienie, na dodatek zawodniczką, która zna i rozumie się z partnerkami… – Poza tym aktualne są wszystkie dokumenty, nic nie trzeba na nowo wyrabiać, więc Jowita może wyjść już na jutrzejszy mecz z Budowlanymi Toruń – podsumowuje Andrzej Miciul.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.