Łosiu pociągnął zaprzęg

Siatkarzom Hutnika II Dobry Wynik Kraków trudno było utrzymać równy poziom w konfrontacji z Grunwaldem Chełmek, ale zwyciężyli 3:1 i są wiceliderem grupy 2 trzeciej ligi.

Rezerwy Hutnika weszły na parkiet hali III LO po pierwszym zespole, który ćwiczył dzisiaj tutaj, bo dzień przed derbami z AGH nie mógł skorzystać z obiektu na „Suchych Stawach”.
Młodzi zaczęli z przytupem, bo w pierwszej części zaliczyli siedem asów. Najpierw szarpnął Daniel Żuchowski (10:4), dalej Tomasz Ćwiertnia (13:5) i wreszcie Maciej Jedwabny (20:10). Skończyło się 25:15, a ozdobą były dwie akcje z pipe’a: Ćwiertnia wbił się w parkiet przed szóstym metrem, ładnie też uderzył Jedwabny, ale jego akurat goście podbili, a Kacper Urbaniak uratował piłkę skacząc przez ławkę rezerwowych i strącając z niej szpargały.

Grunwald przystąpił do III ligi ze sporymi perturbacjami, marząc wcześniej o wyższej klasie. – Był moment, że nie mieliśmy drużyny – kiwa głową grający trener, Marek Nowak. I teraz trudno im się zebrać, zwłaszcza w dzień powszedni. Na kartce formatu A4 przedstawionej dzisiaj sędziemu sekretarzowi widnieje 17 nazwisk, ale połowa jest przekreślona. – Nigdy nie spotkaliśmy się wszyscy razem – uśmiecha się niewesoło Nowak. – Nic nie jest takie jak powinno – podsumowuje, mając na myśli roszady w składzie dokonywane z musu. On sam zamiast na przyjęciu ustawia się na prawym skrzydle, tylko jeden mecz zagrali wspólnie z nominalnie pierwszym libero, Sławomirem Smółkowskim.
A Marek Drobisz udowadnia sobie i innym, że nigdy nie jest za późno na zmianę. Były przyjmujący w tym sezonie, po trzydziestce, zaczął wprawiać się na rozegraniu, a w piątkowy wieczór radził sobie bardzo poprawnie – większość piłek starał się wystawiać w wyskoku, tylko dwa razy arbiter odgwizdał mu podwójne odbicie. No i całkiem nieźle obsługiwał kolegów, zwłaszcza byłego I-ligowca Nowaka, który w drugiej partii udzielił rywalom bezpłatnej, acz bolesnej lekcji ataku na podwójnym bloku.
Jego team co rusz wychodził na 1-2-punktowe prowadzenie, aż w końcówce zrobiło się 20:23, a po sprytnym plasie Marka – 21:24. Ćwiertnia zbijał na 21:23 i 22:24, a drugiego setbola obronił swoim trzecim w tym fragmencie asem Wojciech Daniel. Następne podanie jednak zepsuł. 23:25.

W trzeciej odsłonie było 21:11, kiedy Żuchowski krótką zarządził przejście, udał się za linię końcową i wywindował przewagę do 19:11, przy czym sporo punktów przyjezdni oddali przez dotknięcia siatki i auty. Szybko doszło jednak do obustronnego rewanżu, bo przy serwisie Drobisza (jego partnerzy sporo blokowali, a przeciwnicy mylili się) na tablicy pokazało się 23:20 i następna piłka, oddawana darmo przez krakowian, leciała na stronę zawodników z Chełmka. Jednak przez nieporozumienie wpadła im w pole, a następną wpakowali w antenkę. 25:20.
Na starcie czwartego seta nie mogli sobie poradzić z flotem gospodarzy (6:1), zgłosili kontuzję libero i zwarli szeregi (12:12 po krótkiej wystawionej przez Drobisza jednorącz i asie Łukasza Wabika w sam narożnik). Wówczas tymi właśnie elementami (ścięciem w pierwsze tempo i punktową zagrywką) odpowiedział Żuchowski. Popularny „Łosiu” jest najmłodszy z regularnie występujących w Hutniku DW siatkarzy, dopiero w grudniu będzie obchodził 17. urodziny, a jako środkowy ma teoretycznie mniej, niż na innych pozycjach, możliwości wpływania na wynik, ale dzisiaj był najstabilniejszy w zespole i w różnych okresach dawał mu mnóstwo. – Już od paru meczów tak ciągnie – podkreśla szkoleniowiec miejscowych, Łukasz Przybyła. – Czuje się pewnie na siatce, serie serwisów jeszcze kończy autami, ale też ustawia nimi grę.
15:12, 20:15, 25:18 i znowu udane wejścia z szóstej strefy Ćwiertni i Jedwabnego ubarwiają krajobraz. – Chłopaki mają ostatnio trochę innych obowiązków, choćby w lidze akademickiej. Liczę, że w drugiej rundzie nasza gra będzie równiejsza – podsumowuje Przybyła.
Podobne nadzieje ma Nowak. – Przez poprzednie dwa lata nie przegraliśmy tyle, co w tym sezonie – ubolewa trener ekipy, która pół roku temu walczyła w turnieju finałowym o awans do II ligi.
PAWEŁ FLESZAR

HUTNIK II DOBRY WYNIK Kraków – GRUNWALD Chełmek 3:1 (25:15, 23:25, 25:20, 25:18)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Mateusz Kopecki (Kraków). Widzów: 20.
HDW: Fremel, Jedwabny, Żuchowski, Daniel, Ćwiertnia, Pysz oraz Waloch (l), Pawelec, Fenoszyn, Gargula, Zabawa. Trener: Łukasz Przybyła.
GRUNWALD: Drobisz, Wabik, Paliwoda, Nowak, Urbaniak, Szyszka oraz Sarna (l), Słysz, Rejdych (w 4. secie – l). Trener: Marek Nowak.

Komentowanie zablokowane.