Maraton doliną Popradu

Po pierwszym dniu finałów mistrzostw Małopolski kadetek większość kluczowych rozstrzygnięć pozostaje otwarta, ale bardzo cenne zwycięstwo odniosły krzeszowickie siatkarki, gospodynie imprezy.
Układ sił w województwie kształtuje się w ten weekend na nowo. W kilkumiesięcznych rozgrywkach ligowych bezapelacyjnie triumfował Maraton Krzeszowice, przed Pogonią Proszowice i Jedynką Tarnów (i wszystkie uzyskały promocję do trwającego turnieju), ale dołączyły do nich Sandecja Nowy Sącz i Poprad Stary Sącz, których zawodniczki na co dzień uczą się w sosnowieckiej Szkole Mistrzostwa Sportowego.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Obie sądeckie drużyny mogą przewrócić dotychczasową hierarchię, z tą drugą zmierzyły się gospodynie na zakończenie piątkowych zmagań. Najpierw niezdecydowanie (7:1 po zagrywkach Agnieszki Wójcik i wkrótce 8:8, gdy podawała Klaudia Gut), potem szala zaczęła przechylać się na ich korzyść – 12:8, 16:10, 16:12, 20:13. Część seta wyglądała jak pojedynek dwóch rewolwerowców, strzelających z każdej pozycji: Mai Bodzęty oraz Małgorzaty Barszcz, reprezentantki Polski kadetek (wszystkie dzisiejsze spotkania obserwował zresztą szkoleniowiec tejże, Grzegorz Kosatka). Większe aktywa zanotowała liderka Maratonu, lecz popularna „Sosna” nadrobiła trochę zza linii końcowej (20:17). Ostatnie słowo należało jednak do ścinających kolejno koleżanek Mai: Kingi Kret, Katarzyny BociekBeaty Dymacz (25:18).
W drugiej partii ekipa gości znalazła świetny sposób na przeciwniczki: agresywnym serwisem zabierając im punkty (sześć asów: 3 Patrycji Csorich, po jednym Barszcz, Gut, a także Joanny Lechowicz) i pewność siebie (seryjnie popełniały błędy, zwłaszcza dotknięcia siatki i odbicia). Jeśli pozostawała jakaś reszta, to załatwiała ją Barszcz, a wynik brzmiał: 1:3, 3:6, 4:9, 8:10, 8:16, 9:19, 11:20, 11:22, 13:25.

Na starcie trzeciej odsłony ciągle grana była poprzednia – 4:7 po asie Kingi Pustułki – ale miejscowe pociągnięte przez rzucająca im piłki Klaudię Satorę stanęły na nogi (5:8, 10:8, 12:9, 13:10, 13:11, 15:11, 17:12 – przy niezłej passie Dymacz, 18:13, 18:17, 19:17). Sądeczanki nieustępliwie goniły, sprawnie obijała ręce ich niska skrzydłowa, Csorich, a dopięły swego przy stanie 19:19. I odtąd… zdobyły już tylko dwa „oczka”, natomiast cztery oddały wskutek własnych błędów rywalkom, a brakujące dwa dołożyły Bodzęta (as) oraz Kret z Bociek (blok).
Czwarty set również obfitował w walkę, jednakową np. w wydaniu dwóch zupełnie różnych libero: cichej i spokojnej Magdaleny Nowak z Maratonu czy zadziornej i głośnej Kingi Pasiut, członkini kadry narodowej. Częściej prowadziły krzeszowiczanki (4:1, 5:5, 6:6, 10:6, 13:18), a od 14:9 Barszcz – poirytowana sporami wokół jednej z kontrowersji (boisko-aut) – brutalną siłą przełamywała impas i blok przeciwniczek. Zrobiło się 17:17, 19:19, 22:21 (kilka akcji sfinalizowała w tym okresie Gut). Od tej pory dwa punkty zdobyła „Sosna”, ale trzy Bodzęta – w tym dwa atakami z drugiej linii po własnych, niekoniecznie dokładnych, przyjęciach. 25:23.

Przewaga gospodyń na początku tej konfrontacji polegała również na większym pobudzeniu, gdyż wyszły na parkiet już po raz drugi tego dnia. Inna rzecz, że z Pogonią Proszowice, z którą zanotowały komplet zwycięstw w fazie ligowej, rozprawiły się zwięźle. Ich pierwsze prowadzenie (8:2) zlikwidowała jeszcze Aleksandra Kośmider (8:8), ale od 10:10 stopniowo zwiększały różnicę (14:10, 17:12, 21:13, 25:14). W drugiej partii na dobre oderwały się od 12:10. Satora serwowała i rozprowadzała kontry, Bodzęta wybierała kolejne kierunki: głęboki skos z lewej flanki, prosta, a potem najdłuższa przekątna z prawej. Swoje dołożyła też Kret, jej zespół przeważał 18:10 i 20:11, proszowiczanki obrobiły nieco strat dzięki obronie (przede wszystkim Elwiry Zimny) – 20:15, a zaraz było 24:16 i 25:17.
Przyjezdne nie poddawały się, witając trzeciego seta prowadzeniem 5:1 (zagrywki Julii Skowron) i 8:6, potem było 9:8, ale dla miejscowych, a historia skończyła się przy 13:13. Maraton zrobił przejście, za linię końcową udała się Majka i z ośmiu jej serwisów cztery razy piłka nie wróciła na drugą stronę siatki (na równi dzięki „farfoclom” po taśmie, jak długim podaniom) – 22:13, a zaraz 25:15.

W spotkaniu Sandecji z Jedynką wyraźnie dominowały sądeczanki, ciągnięte przez reprezentacyjny duet: Karolina SzczygiełAleksandra Wańczyk. Pierwsza miała dla tarnowianek ostre zagrywki, a dla koleżanek łagodne wystawy. Ola, która w SMS i kadrze jest teraz przestawiana na środek, tutaj wystąpiła na skrzydle, a sprawiała niekiedy wrażenie, jakby przybyła z nieco innej rzeczywistości – z tak wysoka i tak mocno uderzała. Serwis był atutem wszystkich po kolei sądeczanek, zwłaszcza plastyczny, „tenisowy” w wykonaniu Adrianny Jasińskiej. Trener Sandecji, Tadeusz Wcześny chwalił też swoją libero, Agnieszkę Cięciwę.
Z kolei Barbara Gębiś – która w Jedynce gra na tej pozycji w juniorkach i seniorkach, a wkadetkach jest ustawiana na skrzydle – wyróżniała się skocznością i żywiołowością.
PAWEŁ FLESZAR

O końcowych rozstrzygnięciach mistrzostw można przeczytać TUTAJ

Piątkowe mecze w kolejności rozgrywania:
MARATON Krzeszowice – POGOŃ Proszowice 3:0 (25:14, 25:17, 25:15)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Andrzej Sobieraj (Kraków). Widzów: 50.
MARATON: Satora, Bodzęta, Bociek, Kret, Dymacz, Wójcik oraz Nowak (l), Maj. Trener: Marta Kurek.
POGOŃ: Kośmider, Skowron, Świętek, Płatek, Pasternak, Noga oraz Zimny (l), Leśniak, Siekiera. Trener: Dariusz Pomykalski.

SANDECJA Nowy Sącz – JEDYNKA Tarnów 3:0 (25:9, 25:11, 25:15)
Sędziowali: Sobieraj i Karwowski.
SANDECJA: Szczygieł, Wańczyk, Choma, Jasińska, Janusz, Koszyk oraz Cięciwa (l), Wojta, Olbrycht. Trener: Tadeusz Wcześny.
JEDYNKA: Nowak, Sawczak, Gębiś, Mleczko, Rak, Sobol oraz Molczyk (l), Sajdak (l), Mucha, Chwistek, Szablewska. Trener: Beata Wyroba.

MARATON – POPRAD Stary Sącz 3:1 (25:18, 13:25, 25:21, 25:23)
Sędziowali: Karwowski i Sobieraj. Widzów: 40.
MARATON: Satora, Bodzęta, Bociek, Kret, Dymacz, Wójcik oraz Nowak (l), Maj, Piechota. Trener: Kurek.
POPRAD: Tomasiak, Barszcz, Pustułka, Gut, Csorich, Lechowicz oraz Pasiut (l), Machałowska, Dudar. Trener: Janusz Pasiut.

Harmonogram pozostałych meczów turnieju (wszystkie w hali przy ul. Długiej w Krzeszowicach):
Sobota, 9 lutego – g. 10: Pogoń Proszowice – Sandecja Nowy Sącz, g. 12: Pogoń – Jedynka Tarnów, g. 16: Sandecja – Poprad Stary Sącz, g. 18: Maraton Krzeszowice – Jedynka.
Niedziela, 10 lutego – g. 9: Jedynka – Poprad, g.11: Maraton – Sandecja, g. 13: Pogoń – Poprad.

Komentowanie zablokowane.