Maria Isabel księżniczką Polic?

W pierwszej połowie listopada przeciwko krakowskim zespołom może stanąć wyśmienita i utytułowana siatkarka, bo Chemik testuje reprezentantkę piątego już kraju. Z kolei bliska zakontraktowania bułgarskiej kadrowiczki jest Stal Mielec.

W poniedziałek przyleciała do Polski Maria Isabel Fernandez Conde, która występuje w reprezentacji Hiszpanii od 2006 roku. Trzydziestoletnia środkowa mierzy 194 cm. We wtorek uczestniczyła w treningu Chemika oraz sparingu z Piastem Szczecin, dzisiaj też ma już za sobą udział w zajęciach. – Będzie ćwiczyła z nami jeszcze przez kilka dni, przejdzie też badania medyczne – wyjaśnia szkoleniowiec polickiej drużyny, Mariusz Wiktorowicz. – Dlaczego testujemy zawodniczkę z tak dobrym CV? Uważam, że jak się bierze kogoś z zagranicy to trzeba mu się przyjrzeć lepiej.

Maria Isabel do poważnej siatkówki wystartowała, w latach 2000-03, w Universidad de Granada, już w pierwszym roku zdobywając wicemistrzostwo Hiszpanii. W sezonie 2003/04 występowała w CV Benidorm, a w następnym w Cajasur Cordoba. Rozgrywki 2005-07 spędziła w renomowanym Hotel Cantur Las Palmas, z którym zdobyła drugie i trzecie miejsce ligi. Pobyt w Hiszpanii uwieńczyła w drużynie jeszcze lepiej znanej polskim kibicom – razem z Małgorzatą Glinką w Grupo 2002 Murcia w sezonie 2007/2008 wywalczyły mistrzostwo i Puchar Królowej, zajęły też 4. miejsce w Lidze Mistrzyń.
W 2008 roku wyjechała do Panathinaikosu Ateny, gdzie triumfowała w krajowej lidze i pucharze. Po sezonie znalazła się we włoskiej Serie A, w Urbino, a potem ruszyła na wschód: do azerskiego Igtisadchi University Baku (brązowy medal) i – w ostatnim sezonie – rosyjskiego Tiumenia. We wrześniu brała udział w barwach reprezentacji w eliminacjach do mistrzostw Europy, kwalifikując się do przyszłorocznej rundy finałowej w Niemczech i Szwajcarii.

Ma na koncie również ciekawe osiągnięcia indywidualne: została wybrana MVP ligi hiszpańskiej (2007) oraz ligi i pucharu w Grecji (2009). Nadto w sezonie 2007/08 roku była najlepiej blokującą Ligi Mistrzyń, a w następnym – najlepszą atakującą Final Four Challenge Cup.
– Po tych dwóch dniach jej pobytu u nas opinie są pozytywne, ale będziemy ją jeszcze obserwować przez kilka dni – zaznacza Wiktorowicz. – Może już w piątek będziemy wiedzieć na czym stoimy. Czy jest to uzależnione również od wymagań finansowych? Na temat pieniędzy nie chcę się wypowiadać.

Gdyby Chemik zakontraktował Marię, byłaby reprezentantką piątego kraju w jego składzie. Izabela Kowalińska gra w naszej kadrze seniorskiej (kiedyś było to udziałem Joanny Mirek), Veronika Hudima we francuskiej (choć z pochodzenia jest Ukrainką), Lucie Muhlsteinowa w czeskiej. Do tego dochodzi juniorska reprezentantka Belgii Dominika Sobolska (urodziła się w tym kraju, ale jej rodzice są Polakami) i grupa młodzieżowych reprezentantek biało-czerwonych.
Właśnie Sobolska, zdolna środkowa, leczy poważną kontuzję kolana i policki klub został z dwiema siatkarkami na tej pozycji: Katarzyną Mróz i Magdaleną Soter. – Jest szansa, że Dominika w grudniu wróci do treningów – wyjaśnia Mariusz Wiktorowicz. – Póki co jednak mamy problem i środkowa jest nam potrzebna. Jeśli nie uda się z obecnie testowaną, to będziemy szukać dalej, są też inne kandydatki.

Natomiast od poniedziałku ze Stalą Mielec ćwiczy bułgarska skrzydłowa. – Na razie nie chcemy zdradzać jej nazwiska, ale to nie jest anonimowa zawodniczka: ma blisko 50 występów w reprezentacji swojego kraju – opowiada Piotr Sobolewski, trener Stali.
Dodaje, że jest bardzo zadowolony z poziomu sportowego Bułgarki, która może być ustawiana jako przyjmująca lub atakująca. – Być może nawet jutro uda się podpisać z nią kontrakt, bardzo na to liczę – mówi.
Jego podopieczne grały w Krakowie w minioną sobotę, ulegając Eliteskom (relację można przeczytać TUTAJ), ale przyjadą tutaj znowu 14 listopada, aby zmierzyć się z „Ekonomiczną” w Pucharze Polski. Ekipę z Rakowickiej z kolei 3 listopada czeka konfrontacja z Chemikiem w Policach (jest przeniesiona z Krakowa ze względu na niedostępność hali UEK). Policki zespół ma złożyć rewizytę pod Wawelem 14 listopada, tym razem na mecz PP z AGH Galeco Wisłą.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.