Między życzeniem a koniecznością

Jacek Skrok podpisał dzisiaj umowę z Armaturą Eliteskami UEK, ale znacznie wcześniej przyłożył pieczątkę na składzie drużyny, w której z zakontraktowanych dziesięciu zawodniczek – sześć było jego podopiecznymi. – Udało się zabezpieczyć wszystkie pozycje w stopniu minimalnym, a na resztę poczekamy – mówi nowy szkoleniowiec.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

– Rynek siatkarski w Polce jest ubogi i bardzo przewartościowany – ocenia surowo Skrok. – Tu nie o to chodzi, czy nas stać, czy nie; podjęliśmy decyzję, że nie będziemy się „napinać” i płacić kwot nie do przyjęcia, oderwanych od rzeczywistości. Na razie odkładamy ten temat, poczekamy na obniżenie stawek, a może do jesieni trafi się ktoś młody, albo ktoś z zagranicy. Proszę pamiętać, co we wrześniu ubiegłego roku stało się z Rumią – nagle zwolniło się kilka dobrych zawodniczek…
Skład zespołu podajemy pod tekstem, do „zwyczajowej” dwunastki brakuje w nim środkowej i skrzydłowej (atakującej). Kandydatkami na te pozycje były Kinga Hatala, Aleksandra Trojan i Aleksandra Szafraniec, ale negocjacje się nie powiodły. – Niezupełnie, bo Ola Szafraniec miała do mnie zadzwonić, gdy już coś postanowi, nawet jeśli zwiąże się z nowym klubem. Do tej pory tego nie zrobiła, może sam wykonam ten telefon – zastanawia się Skrok. – Do końca nie jest też chyba przesądzona sytuacja Oli Trojan.

Nowy szkoleniowiec długo konsultował personalia akademickiej ekipy – znalazło się w niej sześć jego podopiecznych z poprzednich lat (choć jedna była tylko, mówiąc żartobliwie,  „honoris causa”, a poważniej  – wyselekcjonowana: optował za transferem Agaty Skiby do Murowanej Gośliny późną wiosną 2011 roku, lecz kiedy został on już zrealizowany… sam odszedł do Jadaru Politechniki Radom). Wspomniane zawodniczki to też zapis części jego drogi trenerskiej: już na początku ubiegłej dekady, w 2000 r., po rozstaniu z reprezentacją Polski juniorek roczników 1982-83, trafił do Skry Warszawa i pracował tam z Magdaleną Sadowską. Późną jesienią został jednak zdymisjonowany (zastąpił go Roman Murdza) i wkrótce objął Nike Węgrów, z którą wiosną 2001 zdegradowali z ekstraklasy Wisłę Solidex Kraków. Latem Skrok przeszedł do Dantera Poznań, gdzie obok plejady gwiazd – Małgorzaty Niemczyk, Beaty Strządały, Olgi Owczynnikowej oraz młodziutkich, ale już świetnych: Katarzyny Skowrońskiej i Moniki Trały – drugą rozgrywającą była Ewa Matyjaszek (w pierwszym roku klub wywalczył awans – po ponownym pokonaniu Wisły, w finale play off, w drugim wicemistrzostwo kraju, a potem praktycznie zbankrutował). W Murowanej Goślinie trenował ponadto Katarzynę Walawender i Magdalenę Fedorów, a w Radomiu – Sandrę Cabańską.
Czy to skład życzeń czy konieczności? Kompromis między nimi – odpowiada 56-letni szkoleniowiec, jako zawodnik odnoszący sukcesy w Czarnych Radom, których jest wychowankiem i Legii Warszawa (dwa mistrzostwa Polski pod okiem Huberta Wagnera). – Kiedy chce się mieć pewny awans do ekstraklasy, trzeba mieć budżet i zawodniczki z ekstraklasy. U nas jest to coś pośredniego, ale efekty mogą być całkiem dobre. Tyle że nie mogę na razie powiedzieć nic konkretnego; muszę popracować z dziewczynami, zobaczyć jak reagują na treningi, co się z tego rozwinie.

Przywoływany ekstraklasowy skład i budżet ma Chemik Police. – Dzisiaj nie chcę jeszcze oceniać siły i szans, tak czy owak mamy walczyć ze wszystkich sił o awans – przekonuje Jacek Skrok, który w latach 90. zdobył „brąz” z siatkarzami Czarnych (do rodzinnego Radomia wracał zresztą kilkakrotnie), a w następnej dekadzie – Puchar Polski z dziewczynami z BKS Bielsko-Biała. – Jest Chemik, Jedynka Aleksandrów Łódzki, poczekajmy, co się dalej wykluje. Na ten moment mogę powiedzieć, że chętnie znaleźlibyśmy się w finale, a potem zobaczymy.
Początek przygotowań krakowianek zaplanowany jest na 23 lipca, a trener zwierzą się, że… boi się usłyszeć termin startu rozgrywek. – Problem w tym, że słyszy się o różnych dziwnych pomysłach, choćby powiększeniu I ligi, co jest trudne do wyobrażenia, bo już w tej chwili są w niej kluby mające ogromne problemy finansowe i personalne, stawiające pod znakiem zapytania ich udział – opowiada. – I co wtedy z terminarzem, w którym przybyłoby kolejek?  Nie znając daty inauguracji rozgrywek trudno opracować plan przygotowań. Nie wiadomo też, jaki będzie system play off; przypomnę, że w ubiegłym roku aż do września miało wziąć w nim udział 8 zespołów, ale wówczas ograniczono liczbę do czterech. Zajęliśmy z Jadarem szóste miejsce i na początku marca skończyliśmy sezon…

Dotąd, przez cztery lata „Ekonomiczną” prowadził z dobrymi wynikami Tomasz Klocek, który o nieprzedłużeniu kontraktu dowiedział się 9 maja (sportkrakowski.pl pisał o tym TUTAJ). Formalne zatrudnienie Skroka przeciągało się jednak, gdyż był on związany umową jeszcze na sezon 2012/13 ze spółką Jadar Sport S.A., zarządzającą drużyną, o której już można było domniemywać, że nie zagra na zapleczu ekstraklasy. W czerwcu spółkę akcyjną wykupiła Wieżyca 2011 Stężyca (a ściślej – firma jednego z trzech największych prywatnych sponsorów klubu) i to ona została I-ligowcem. Kontrakt szkoleniowca został rozwiązany za porozumieniem stron. – Pozostały jeszcze pewne zobowiązania wobec mnie i dziewczyn, ale usłyszeliśmy deklarację, że przejmie je nowy właściciel i on wyrówna zaległości – twierdzi Jacek Skrok. – Liczę, że niedługo tak się stanie i kiedy spotkamy się w lidze, nie będzie już żadnych zaszłości.
PAWEŁ FLESZAR

POTWIERDZONA „10” ARMATURY ELITESEK UEK
rozgrywające: Ewa Matyjaszek, Katarzyna Wawrzyniak.
libero: Monika Sroga.
środkowe: Magdalena Fedorów, Katarzyna Połeć, wakat(?).
skrzydłowe: Sandra Cabańska, Magdalena Sadowska, Agata Skiba, Katarzyna Urban, Katarzyna Walawender, wakat(?).
Trener: Jacek Skrok, II trener: Przemysław Płaczek, masażysta: Łukasz Zarębkiewicz.

Skomentuj