Mistrz Słowacji w Hutniku

Klub z Nowej Huty związał się dzisiaj z doświadczonym libero, a w orbicie jego zainteresowań jest równie dobrze znany w Krakowie atakujący. II-ligowi siatkarze być może wystartują też w Pucharze Polski.

Prezes Hutnika, Mirosław Janawa podpisał po południu kontrakt z 32-letnim Radosławem Szymczakiem. Był on jednym z głównych celów transferowych niemal od początku, kiedy trenerem drużyny został Jerzy Piwowar. – Radek miał pewne szanse na angaż w klubie z Plus Ligi i musieliśmy czekać, jak tamta sprawa się rozwiąże – opowiada Janawa. – Od początku twierdził, że jesteśmy jego drugą opcją, bo jeśli nie wyjdzie mu tam, to woli osiedlić się w Krakowie ze względów prywatnych. Teraz udało się sfinalizować sprawę, podpisać dokumenty.
Hutnik zabiegał o rutynowanego libero również przed rokiem, jednak ostatecznie trafił on na Słowację, do VK Chemes Humenne. I osiągnął tam duże sukcesy, zdobywając mistrzostwo i puchar kraju. Gra w ekstraklasie nie była zresztą dla niego nowością, posmakował jej w Polsce, w AZS Politechnice Warszawa i Gwardii Wrocław. Natomiast na jej zapleczu występował w BBTS Bielsko-Biała i Górniku Radlin. W Krakowie reprezentował pod koniec ubiegłej dekady II-ligową AZS Politechnikę, a w sezonie 2012/13 – AGH 100RK AZS. Wraz z nim zajął drugie miejsce w grupie IV, a potem przebił się do turnieju finałowego o awans, zakończonego na czwartej pozycji. Nieco później PZPS zakwalifikował akademików do I ligi, gdyż stworzyły się w niej wakaty.

W orbicie zainteresowań Hutnika jest inny dobrze znany pod Wawelem siatkarz, który był tutaj atakującym Wandy Instal i AGH 100RK AZS. Krakowskie okresy 27-letniego Krzysztofa Ferka nie były najbardziej udane dla jego drużyn, ale ma on też dużo bogatsze i bardziej satysfakcjonujące doświadczenie w I lidze – choćby w Stali Nysa, BBTS Bielsko-Biała, Czarnych Radom. – Prowadzimy rozmowy, w tej chwili trudno mi przewidzieć jak się skończą – kwituje Janawa.
Wyjaśnia, że starają się jeszcze o środkowego, rozgrywającego i być może przyjmującego, a z dotychczasowym trzonem składu doszedł do porozumienia. – Wydaje mi się, że znamy się na tyle dobrze, że możemy sobie wierzyć na słowo, ale umowy też wkrótce zostaną podpisane – dodaje. – Mimo pozyskania Szymczaka, chcemy zatrzymać w zespole także Łukasza Przybyłę. „Deska” ma świetny charakter, jest powszechnie lubiany, najlepszy w robieniu atmosfery. Poza tym będzie prowadził trzecioligowe rezerwy.

Drugoligowy sezon zapowiada się bardzo ciekawie; ostatecznie na tym poziomie wystartują Karpaty Krosno, o czym pisaliśmy TUTAJ. Bardzo mocny skład szykuje TSV Mansard Sanok, ściągając ciekawych zawodników z innych podkarpackich klubów. Niewykluczone, że w stawce znajdzie się jeszcze kilka dobrych ekip.
Kibice Hutnika mogą dostać nie tylko ligowe emocje, bo zastanawia się on nad zgłoszeniem do Pucharu Polski (te rozgrywki są obowiązkowe od I ligi, drugoligowcy występują w nich niezbyt często). – Niedługo podejmiemy decyzję. Wiąże się to z kosztami, dlatego musimy to przekalkulować, ale nie są one aż tak duże – analizuje Mirosław Janawa. – Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę korzyści: lepsze przetarcie przed ligą niż sparingi, a także dodatkowa promocja klubu.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.