Muszynianka o smaku z Popradu

Siatkarki ze Starego Sacza będą w Młodej Orlen Lidze reprezentować Muszynę, ale być może nie zrezygnują też ze świeżo zdobytej II ligi. Do zespołu dołączą dwie reprezentantki Polski juniorek.

Niedawno została zaaprobowana przez PZPS decyzja Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej nakładająca na wszystkie kluby żeńskiej ekstraklasy obowiązek posiadania drużyny rezerw do lat 23, występującej w odrębnej lidze, tak jak dzieje się to w rozgrywkach męskich. Dla niektórych klubów stworzyło to niemały kłopot, przykładowo Muszynianka cztery lata temu zlikwidowała grupy młodzieżowe. Z kłopotu wybawi ją umowa szkoleniowa z Popradem Stary Sącz, którego drużyna zagra pod jej szyldem w Młodej Orlen Lidze. – Negocjacje były krótkie, ale długo czekaliśmy na ostateczne rozstrzygnięcia co do powstania rozgrywek – opowiada Janusz Pasiut, prezes klubu i szkoleniowiec siatkarek ze Starego Sącza. Wyjaśnia, że z trenerem Muszynianki, Bogdanem Serwińskim ustalili, iż poza jego dotychczasowymi zawodniczkami w niektórych meczach mogą wystąpić dziewczyny z ekstraklasy, które mieszczą się w limicie wieku („Jeśli akurat będą miały niewiele występów w seniorkach, to może im się nawet przydać” – uzasadnia).


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Sporym wydarzeniem transferowym jest przyjście do Popradu dwóch reprezentantek Polski juniorek, które niedawno uczestniczyły w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy, a teraz zaczynają przygotowania do następnego, który w lipcu odbędzie się w Moskwie. Jedna z nich to córka szkoleniowca, libero Kinga Pasiut, która w ostatnich trzech sezonach wzmacniała Poprad tylko na rozgrywki młodzieżowe. Drugą jest atakująca (czasem też środkowa), Aleksandra Wańczyk, wychowanka pobliskiej Sandecji Nowy Sącz. Obydwie odchodzą ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego, która przeprowadzając się z Sosnowca do Szczyrku przeżywa prawdziwy exodus…
– Kinga i Ola są „zaklepane”, ale mam jeszcze dwie inne juniorki. Nie z reprezentacji, ale też fajne – mówi Pasiut, lecz nie chce zdradzać nazwisk, póki sprawa nie zostanie sfinalizowana. W tajemnicy trzyma również szczegóły porozumienia z Muszynianką. Jasne jest, że musi ona pokryć koszty udziału zespołu w Młodej Orlen Lidze. – System rozgrywek nie jest jeszcze zatwierdzony, ale najprawdopodobniej w pierwszej fazie toczyłyby się w trzech grupach. My znaleźlibyśmy się razem z MKS Dąbrowa Górnicza, BKS Bielsko-Biała i Impelem Wrocław. Druga grupa to Developres Rzeszów, Budowlani Łódź, KSZO Ostrowiec Św. i Legionovia, a trzecia: Chemik Police, Tref Sopot, Nafta Piła i Pałac Bydgoszcz. W drugim etapie prawdopodobnie rywalizowalibyśmy w grupach o miejsca 1-6 i 7-12, z zaliczeniem wyników bezpośrednich spotkań z poprzedniej fazy. To dałoby 14 meczów w sezonie – wylicza.

Nie jest to zbyt dużo, poza tym poziom Młodej Orlen Ligi pozostaje niewiadomą. Prezes Popradu tłumaczy, że z tego właśnie powodu chciałby wystartować również w II lidze centralnej, administrowanej przez PZPS, do której jego ekipa wywalczyła awans wiosną. – Rezygnacja z niej teraz byłaby głupotą, tylko kwestia, czy będzie nas na nią stać – mówi bez ogródek. – Zawodniczek mamy dużo i na pewno do jeszcze jednych rozgrywek się zgłosimy, albo do II, albo do III ligi. Sporo dziewczyn się do nas garnie, do Siatkarskiego Ośrodka Szkolnego.
Czasu na decyzje nie pozostało dużo, 10 lipca upływa termin zgłoszeń do II ligi. Toczą się rozmowy z władzami samorządowymi Starego Sącza, ciągle żyje pomysł włączenia się powiatu sądeckiego. – Urząd Miasta jest bardzo chętny, a w tym drugim przypadku chodzi między innymi o znalezienie formuły finansowania – wyjaśnia Janusz Pasiut. Jego klub wystawi również zespoły w kilku kategoriach młodzieżowych i jeśli uda się zrealizować wszystkie opisywane wyżej transfery – bardzo mocny będzie zwłaszcza w rywalizacji juniorskiej.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.