Myśleniczanki coraz młodsze

Dalin wystawi do nadchodzących rozgrywek pięć drużyn siatkarskich. Jedna z nich nie wie jeszcze, na jakim pułapie wystąpi.

Flagową ekipą są oczywiście II-ligowe siatkarki. Należałoby napisać – seniorki, jednak średnia wieku myśleniczanek mówi co innego… Dalin jest jednym z trzech małopolskich klubów – obok Sandecji Nowy Sącz i MKS MOS Wieliczka – realnie ogrywających w lidze centralnej volleya żeńską młodzież. W minionym sezonie z dobrej strony pokazały się w tej klasie utalentowane nastolatki, m.in.: Monika Gablankowska, Natalia Szewczyk, Zuzanna Iszczuk, Sylwia Topa. W najbliższym sezonie powinny być już trzonem składu. Zrezygnowały bowiem z gry Monika Szlachetka, Monika Filipek i Anna Woźniczka-Mleczek. Najstarsza w zespole prowadzonym przez Jerzego Bicza jest więc 22-letnia Katarzyna Prośniak.
– Namawiamy jeszcze tę trójkę do powrotu – wyjawia Krzysztof Murzyn, wiceprezes Dalinu ds. siatkówki. – Rozmawialiśmy też z doświadczonymi zawodniczkami, które odeszły w poprzednich latach: Anką i Agnieszką Wojtankami oraz Aśką Pietrzyk. To jednak trudne tematy. Wszystkie mają jakieś plany – założenie rodziny, urodzenie dzieci, pracę – a coraz mniej możliwości i chęci na uprawianie dawnego hobby.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

W poniedziałek zaczęły się treningi, dziewczyny zjeżdżają się z wakacji. Murzyn wyjaśnia, że mają dziewiątkę przewidzianą na II ligę, do tego może dołączy któraś z wymienionych starszych, a na pewno zostaną dokooptowane kadetki lub młodziczki.
Pytany o pieniądze, odpowiada, że stać ich na pokrycie kosztów udziału w rozgrywkach, ale – podobnie jak w minionym sezonie – zabraknie środków na choćby skromne uposażenie dla zawodniczek. – Na tyle wystarcza dotacji samorządowych – twierdzi. – Nie widzę też możliwości, aby płacić tylko niektórym dziewczynom, tak aby zachęcić je do przyjścia do nas. To byłoby niesprawiedliwe, gdyby na parkiecie stały obok siebie zawodniczka mająca na przykład kilkaset złotych stypendium i taka, która nie dostaje nic.

Do rozgrywek zostaną również zgłoszone żeńskie drużyny kadetek i młodziczek, męska kadetów oraz seniorów. Ta ostatnia po turnieju barażowym spadła z III ligi. – Zgłaszamy ją, a reszta należy do małopolskiego Związku; słyszy się, że jest mało chętnych i nie będzie w ogóle IV ligi. My w takiej sytuacji chętnie zagramy w trzeciej – deklaruje wiceprezes. – Trenerem będzie Paweł Wojtan.
Wyjaśnia, że klubowe ekipy będą występować w hali na Zarabiu. Ona akurat powstała po okresie sukcesów siatkarek, ale z drugiej strony skład od tamtej pory jest coraz bardziej rdzenny, myślenicki.
– Kiedy słyszę o pustej kasie klubowej, to pytam – kiedy ona była pełna? Dawniej – więcej lub mniej – dokładali sponsorzy, ale teraz coraz rzadziej można na to liczyć – przekonuje Krzysztof Murzyn. – Doszliśmy jednak do wniosku, że nie należy rezygnować z II ligi właśnie ze względu na te młode dziewczyny. Jestem realistą – wynik schodzi na plan dalszy, ale ta liga jest dla nich, niech mają z tego korzyść. A z czasem może korzyści będą coraz szersze.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.