Na bicepsy popatrzymy później

Siatkarki PWSZ Tarnów wywiozły zwycięstwo 2:0 z hali Uniwersytetu Pedagogicznego, a koszykarze Uniwersytetu Jagiellońskiego, po dużo krótszym wyjeździe, pokonali Politechnikę Krakowską 106:79.

Występująca niemal w komplecie w II lidze tarnowska ekipa z definicji przewyższa uprawiające siatkówkę dla przyjemności dziewczyny z UP. Poza siłą i skocznością pokazała też takie wstawki taktycznej gry: Monika Kawa serwowała skróty na przyjmującą w linii ataku, a Adrianna Sobczak czekała z blokiem, wyblokiem i/lub kontrą. Tak zrobiło się 3:10. Gospodynie starały się podejmować walkę, krzyczały i cieszyły się z każdego powodzenia (3:6, 7:12, 8:15), lecz kiedy rywalki podbijały piłkę w polu, Patrycja Lipińska wypuszczała Kawę albo Maję Bodzętę. – W tej chwili punkty są mniej ważne, ale chciałbym zobaczyć jakąś grę – mówił trener Uniwersytetu, Łukasz Lic, biorąc przerwę przy stanie 8:20. – I podniesione głowy, bo przez pięć ostatnich akcji zupełnie je opuściłyście.
Jedno i drugie ujrzał w drugiej partii, choć rozpoczętej od falstartu 0:6 (sporo błędów). W poprzedniej jego podopieczne zepsuły bodaj siedem podań, a teraz zaatakowały asami. Agnieszka Sobieraj na 2:6, Joanna Nicpoń zaś na 5:8, przy czym drugi z dwóch przez nią zaliczonych wpadł w sam rożek boiska, jak w okienko piłkarskiej bramki. W ten sam sposób jednak odpowiedziały Izabela Zemełka i Sobczak (5:11, 8:16), a następny niezły okres krakowianek (11:16) przerwała kiwką Lipińska. Reszta należała do Bodzęty stojącej za linią końcową i Inez Pfeifer skaczącej przy siatce. 12:24, 14:24 i aut miejscowych.
Potem jeszcze zespoły zagrały sparingowego seta, w którym wystąpiły zawodniczki wcześniej przebywające na parkiecie mało lub w ogóle: Karolina Baran w UP oraz Magdalena Bęben, Monika Cichoń i Kinga Plebanek w PWSZ. Padł w nim rezultat 18:25.

PK i UJ rywalizowały w hali przy ul. Kamiennej. Podstawowy skład gości w komplecie stanowili koszykarze Wisły Kraków, w tym czterech, którzy w II lidze spędzają na parkiecie pokaźną ilość minut. Tymczasem warunki od początku dyktowali „Inżynierowie”, z których kilku występuje w III lidze, a paru innych zrezygnowało z niej w ostatnich latach. Andrzej Sypniewski był jak obdarzony złotym dotknięciem; co wyprostował rękę, to prawie zawsze piłka wpadała do kosza. Sekundował mu Jakub Masłowski. W sumie zdobyli w pierwszej kwarcie 20 „oczek” (12+8), a ich drużyna była ciągle z przodu – 7:2, 10:4, 12:6, 12:9, 17:9, 17:13, 21:13, 21:19, 23:21, 28:21.
Przez wstępne 3,5 minuty drugiej części Wojciech Gorgoń, Rafał Zgłobicki i Mateusz Piotrowski zrobili run 12:0, ale choć wydawało się, że faworyci opanowali sytuację, to gospodarze ciągle się odgryzali. Tyle że nie mogli zatrzymać szybkiego i zwrotnego Piotrowskiego (12 pkt.). 28:33, 31:36, 35:42, 40:44, 44:50.

Po przerwie coraz wyraźniej uwidaczniała się przewaga fizyczna Pawła Murzy, trafiającego z bezpośredniej odległości, bądź pakującego z góry. Trener Politechniki, Jerzy Dybała żartował nawet z arbitrów, że biorąc pod uwagę rozmiar bicepsu wiślaka powinni dawać fory jego podopiecznym przy odgwizdywaniu fauli. Na co sędzina Agata Czopor odparła tyleż dowcipnie, co z refleksem, że porównywać bicepsy zawodników może najwcześniej po meczu.
Na tablicy świeciło się 50:63, 54:67, a dzięki wysiłkom Gabriela Gwiazdonia (wjazdy) i Kamila Stachury („trójki”) różnica zmniejszyła się do 62:69. Odtąd jednak Gorgoń wyszedł z nadwyżką z wymiany trzypunktowych akcji (za trzy lub 2+1) z rywalami. Zrobiło się 71:93, a przy 75:95 Zgłobicki najpierw wcelował z obwodu, a później zaprezentował klasyczne wejście: start, wycofanie i gwałtowne wbiegnięcie, w którym dostał podanie od Piotrowskiego na dwutakt bez kozła. Tak zaświecił 75:100, a wkrótce pokazało się finalne 79:106.

Wobec dominacji Akademii Górniczo-Hutniczej, reprezentowanej w akademickich mistrzostwach Małopolski przez większość teamu wicelidera grupy C drugiej ligi, szkoleniowcy dzisiejszych rywali redukują swe oczekiwania do niższych miejsc podium: Jerzy Dybała do trzeciego, a Krzysztof Cięszki – do drugiego. Z tym że każdy chciałby wygrać grupę, żeby uniknąć AGH w półfinale. – O układzie zdecydują spotkania nasze i PK z AWF – mówi szkoleniowiec Alma Mater Jagiellonica. – Ale czasem, choć wszystko wydaje się ustalone, to i tak później dziwnie się wiedzie. W poprzednim sezonie zawaliliśmy w grupie, rozbiliśmy się w półfinale o AGH i skończyliśmy mistrzostwa Małopolski na trzeciej pozycji. Potem w turnieju półfinałowym omal nie odpadliśmy, awansowaliśmy dzięki wynikowi ostatniego, nie naszego meczu. A na finałach zdobyliśmy srebrne medale w kategorii uniwersytetów!
Jego zespół w późniejszych fazach AMP może wzmocnić utalentowany rozgrywający, młodzieżowy reprezentant Polski, Artur Włodarczyk, który z Trefla Sopot przeniósł się niedawno bliżej rodzinnego Krakowa – do I-ligowego GTK Gliwice.
PAWEŁ FLESZAR

Akademickie mistrzostwa Małopolski siatkarek
UNIWERSYTET PEDAGOGICZNY – PWSZ Tarnów 0:2 (9:25, 14:25)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Piotr Filipek (Kraków).
UP: Szustkiewicz, Kotniewicz, Nicpoń, Miernik, Ochońska, Smoter oraz Wolińska, Turska, Sobieraj. Trener: Łukasz Lic.
PWSZ: Lipińska, Bodzęta, Zemełka, Kawa, Kaczyńska, Sobczak oraz Czekajska (l), Pfeifer, Cichoń. Trener: Jan Salamon.

Akademickie mistrzostwa Małopolski koszykarzy
POLITECHNIKA KRAKOWSKA – UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI 79:106 (28:21, 16:29, 24:32, 11:24)
Sędziowali: Agata Czopor i Michał Pogon (Kraków).
PK: Sypniewski 18 (1×3), Stachura 16 (4×3), Gwiazdoń 15, Masłowski 14, Siwak 8 (2×3) oraz Taborski 8, Kamyk, Kurek, Żmuda, Stec. Trener: Jerzy Dybała.
UJ: Murza 29, Gorgoń 25 (4×3), Zgłobicki 21 (1×3), Piotrowski 20, Bloda 8 oraz Roszkowski 3, Giłka, Dąbrowski, Koralewski, Boroń. Trener: Krzysztof Cięszki.

Komentowanie zablokowane.