Na pierwszy głód

Bronowianka pokonała pierwszego przeciwnika – Skrę Bełchatów, 3:0 (25:17, 25:21, 25:12) – w rozgrywanym w Łańcucie półfinale o awans do II ligi siatkarek. W drugim spotkaniu miejscowy UKS I LO zwyciężył NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (25:18, 25:21, 19:25, 25:13). Biorąc pod uwagę siłę pozostałych zespołów, krakowianki mogą być prawie pewne promocji do turnieju finałowego.

Ale nie znaczy to, że dostaną ją za darmo, co uświadomiły im już dzisiejsze przeciwniczki. Juniorska ekipa z Bełchatowa nieźle ustawiało blok, a przede wszystkim wyśmienicie spisywała się w polu, z nadającą ton obronnym poczynaniom libero, Aleksandrą Pizoń. Skuteczna na skrzydle była Martyna Piekarska i Skra początkowo przeważała – 8:4, 10:7. Wynik wyprostowała nieco (11:10) Agnieszka Czekaj, która zdobyła punkt przebiciem oburącz, a potem trzy razy ostro zaserwowała.
Zawodniczkom z Bronowic nie wychodziły ataki spod siatki, więc zaczęły zbijać z drugiej linii (Alicja Warchoł z szóstej strefy i Magdalena Wiatrowska z pierwszej – 20:15), natomiast od stanu 22:17, dwa punkty zdobyła Warchoł, a ostatni – Natalia Kania.

Alicja trzema akcjami (atak, kiwka, as) wprowadziła drużynę w drugą partię, potem pałeczkę przejęła mocnymi uderzeniami Marika Janota. Było 9:4, 12:8 i 14:9, lecz krakowianki przestały kontrolować grę, po przeciwnej stronie szarpała Piekarska, zrobiło się 14:13, 15:15, 18:18, 20:20. Ich męki przerwała (23:20 i 25:21) dopiero Kania, która zaliczyła w końcówce trzy bloki, jedną piłkę zaś rywalki wyrzuciły pod jej presją w aut.
Wskutek piątkowych zatorów na popularnej „czwórce”, Bronowianki przyjechały do Łańcuta z opóźnieniem i nie zdążyły zjeść przed meczem normalnego obiadu. W trzeciej odsłonie najwyraźniej już śpieszyło im się do zaspokojenia pierwszego głodu, bo połknęły rywalki w trzech szybkich kęsach. Dwa ścięcia Janoty i tyleż asów Kani zaowocowało prowadzeniem 11:3. Po sekwencji, w której m.in. Monika Marek w pojedynkę „zaczapowała” Piekarską, Janota zameldowała się z II linii, a Karolina Zaremba zaksięgowała asa, zrobiło się 19:9. Sprawę zamknęła w pojedynkę Warchoł – dwoma zbiciami z lewej flanki (22:20), a po przejściu za linię końcową – dwoma mocnymi serwisami z wyskoku, po których piłka już nie wróciła na jej stronę siatki.

Jeśli w sobotę (program turnieju znajduje się na fejsbukowym profilu sportkrakowski.pl) krakowianki pokonają w podobnym stosunku NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, będą mogły przed czasem skonsumować awans do finału. Inne zespoły mają większe zmartwienia. Trenerzy UKS I LO (Bogdan Dudek) i Skry (Piotr Narejko), których jutrzejszy mecz przesądzi najprawdopodobniej o drugim miejscu, również dającym promocję, nie byli pewni, czy znajdą w takiej sytuacji pieniądze na wyjazd…
PAWEŁ FLESZAR

(relacje z następnych dni turnieju można przeczytać TUTAJ i TUTAJ)

BRONOWIANKA Kraków – SKRA Bełchatów 3:0 (25:17, 25:21, 25:12)
Sędziowali: Artur Śliwiński i Paweł Romanek (Świdnik).
BRONOWIANKA: Czekaj, Warchoł, Kania, Wiatrowska, Janota, Zaremba oraz Śliwa (l), Marek, Tysarczyk. Trener: Marek Kępa.
SKRA: Zimowska, Piekarska, Kuleta, Surgut, Janucik, Ulaszewska oraz Pizoń (l), Kuret, Bujacz, Adamecka, Misiak. Trener: Piotr Narejko.

Przebieg meczu – I set: 0:1, 2:1, 3:2, 3:4, 4:4, 4:8, 6:8, 7:10, 11:10, 11:12, 13:12, 13:14, 16:14, 16:15, 20:15, 20:16, 22:16, 22:17; II set: 1:0, 2:1, 4:2, 4:3, 7:3, 7:4, 9:4, 9:7, 11:7, 12:8, 12:9, 14:9, 14:13, 15:13, 15:15, 17:15, 18:16, 18:18, 20:20, 23:20, 23:21; III set: 3:0, 3:2, 5:2, 5:3, 11:3, 12:4, 14:5, 14:8, 16:8, 16:9, 19:9, 19:10, 22:10, 22:12.

Tabelę i wyniki pozostałych małopolskich druzyn można znaleźć TUTAJ

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*