Na początek wiosny wagary od fatum

Po raz pierwszy w tym sezonie siatkarki Salosu Kraków wygrały mecz, w którym straciły pierwszego seta. Pokonały po tie-breaku Kęczanina, który jednak mógł pokusić się o pełną pulę.

Kęczanki zresztą są na szczycie sześciozespołowej „środkowej” grupy rywalizującej w drugiej fazie III ligi, a wcześniej miały szansę na awans do czołowej czwórki. Salos natomiast dobijał się do tej grupy od dołu, ale mecz tych drużyn w Kętach, w poprzedniej rundzie, był zacięty, gospodynie triumfowały dopiero po tie-breaku.
Dzisiaj niewiele się zmieniło, od początku osią wyniku był remis – 3:3, 5:3, 6:6, 7:9, 10:12, 13:12, 14:13, 14:15 – i dopiero udana passa Moniki Witkowskiej, przy siatce i za linią końcową, zmieniła go nieco – 15:18, 17:18, 18:20. Wtedy sprytem wykazały się obie środkowe gospodyń, Dominika Bednarczyk i Małgorzata Serek, nadto ta druga trzykrotnie ofiarnie broniła w jednej akcji. Przy stanie 22:22 przyjezdne zepsuły serwis, ale rywalki zepsuły trzy piłki z rzędu: serwis, atak i kiwkę. 23:25.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Do tej pory, przez 15 kolejek, krakowianki notowały ciekawą prawidłowość, wręcz fatum – zawsze zwyciężały po wygraniu pierwszego seta i zawsze ponosiły porażkę, kiedy go straciły. Dzisiaj to przełamały, do czego kluczem był inny przełom – w drugiej partii.
Przy udanej postawie Julii Dwornik w polu, zmiennym rytmie ataku Katarzyny Szlendak i Witkowskiej, sprycie Damary Szpyry ekipa gości wyszła na 8:3 i 14:6. – Niestety, wtedy uciekła trochę koncentracja, wydawało im się, że mają następnego seta w kieszeni. Trudniej prowadzi się dziewczyny, bo są duże wahania gry – kręci głową Ireneusz Sidło, który w Kęczaninie trenuje grupy męskie (z juniorami zdobył mistrzostwo województwa), a siatkarkami zajął się dzisiaj zamiast Andrzeja Dźwigonia, opiekującego się w ten weekend klubowym zespołem w ćwierćfinale mistrzostw Polski młodzików odbywającym się w Miliczu. Sidło też zaliczył w piątkowy wieczór przełom, ale negatywny, bo dotąd zawsze wygrywał będąc „na zastępstwie”.
We wspomnianym wyżej okresie Katarzyna Angielska zaskoczyła jego podopieczne przebiciem „dyszlem”, a przy jej serwisie Aleksandra Pietrzyk przekładała ręce głęboko za siatkę i „sklejała” piłki uderzane przez przeciwniczki. Szybko zrobiło się 12:14, potem 14:15, aż do popisu Żanety Jewuły, która zdobyła sześć punktów (dwa bloki, trzy ścięcia – w tym jedno z 6. strefy, a także as) i wyciągnęła swoją drużynę na 22:19. – Żania była dzisiaj najlepsza u nas – ocenia szkoleniowiec Salosu, Michał Flaszowski. A końcówkę przypilnowały Katarzyna Smolińska i Magdalena Nowak, które wraz z Kingą Gratkowską (to za jej sprawą miejscowe wyraźnie poprawiły defensywę) dały dzisiaj świetne zmiany.

W trzeciej odsłonie jasno było widać, że konfrontacja mogła się skończyć rezultatem 0:3, bo ekipa gości sprawnie kierowana przez Szpyrę, była częściej na plusie – 4:6, 7:10, 10:11, 12:14, 16:16, 18:18, 20:21. Odtąd jednak Jewuła, Smolińska i Bednarczyk mądrze finalizowały wszystkie kontry, a kęczanki swoje posłały w aut. 25:21.
W tym roku 20 marca wypadł początek wiosny, a dwóch następnych setach oba zespoły na zmiany chodziły na wagary. W czwartym na tablicy widniało 0:4 (po asie Szpyry), 1:8 (po dwóch asach Aleksandry Wolak), dwa następne asy Szpyry i 6:18, a wreszcie 11:25. W międzyczasie oglądaliśmy spokojne holowanie wyniku za pomocą dokładnej obrony i skutecznej ofensywy.
W tie-breaku, po obu stronach siatki,  Bednarczyk, Jewuła i Smolińska, dyrygowane przez Angielską, wywindowały przewagę do 10:3, Nowak usunęła drobne zacięcie przy 10:6, Pietrzyk asem uzyskała pierwszego meczbola (14:6), a ostatni punkt to błąd przyjezdnych.
Dla siatkarek Kęczanina był to drugi tie-break w Krakowie w ciągu trzech dni, ale poprzedni – w hali Wisły – padł ich łupem.
PAWEŁ FLESZAR

SALOS Kraków – KĘCZANIN Kęty 3:2 (23:25, 25:21, 25:21, 11:25, 15:6)
Sędziowali: Andrzej Nowakowski i Krystyna Nowakowska.
SALOS: Angielska, Maślanka, Serek, Pietrzyk, Jewuła, Bednarczyk oraz Perkosz (l), Gratkowska (l), Smolińska, M. Nowak, Klita, W. Nowak. Trener: Michał Flaszowski.
KĘCZANIN: Szpyra, Wolak, Konior, Piłat, Szlendak, Witkowska oraz Dwornik (l), Pietrzykowska, Olearczyk. Trener: Ireneusz Sidło.

Wyniki i tabelę III ligi siatkarek można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.