Na rollercoasterze do ligi centralnej?

Niepewny jest skład grupy czwartej II ligi siatkarek, gdyż zrezygnowały z niej po dwie drużyny z Krakowa i Rzeszowa. Zagra tam natomiast Poprad Stary Sącz, a akces zgłosił również klub z Zatora. Trzy wiślaczki idą do Bronowianki.

UKS Sokół Zator jest bardziej znany z III-ligowych występów pod nazwami sponsorów: Mateo Cordia Plus. Zespół w minionym sezonie uplasował się w czołówce rozgrywek wojewódzkich, odpadł dopiero w półfinałowym turnieju fazy ogólnopolskiej o awans do II ligi. Biorąc jednak pod uwagę problemy z obsadą tej klasy, Polski Związek Piłki Siatkowej chętnie przyjmuje zespoły niższej ligi. Rok temu niektóre nie musiały nawet kupować miejsca od innego klubu, wystarczył sam akces, a Związek zwolnił je na dodatek z opłaty administracyjnej zwanej potocznie „dziką kartą”, w wysokości 10 tysięcy zł.
W tym roku sytuacja w najniższej lidze centralnej jest jeszcze trudniejsza, wywołana nie tylko powstaniem Młodej Orlen Ligi, o czym piszemy niżej. Zator powinien zostać przyjęty z otwartymi rękami. 19-20 lipca zbiera się Wydział Rozgrywek, który zajmie się m.in. takimi sprawami, zaprojektuje skład grup. Jego rozwiązania musi też zatwierdzić zarząd PZPS. – Wysłaliśmy do PZPS pismo, w którym wyraziliśmy chęć gry w II lidze, ale musimy poczekać na jego decyzję, żeby mówić o konkretach  zastrzega Renata Wacławik, wiceprezes Sokoła i trenerka siatkarek. – Jesteśmy w trakcie przygotowań.
W Zatorze jest znaczny potencjał dla istnienia drużyny w rozgrywkach centralnych. Funkcjonuje tam Strefa Aktywności Gospodarczej Małopolski Zachodniej, w której działa dużo firm. Po kilku mniejszych parkach rozrywki, teraz powstaje największy w kraju, zaopatrzony m.in. w dwa największe w Europie rollercoastery, który ma ściągać rzesze turystów.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

 Na start w II lidze zdecydował się inny, wahający wcześniej małopolski klub – Poprad Stary Sącz. Wywalczył awans w maju, ale po porozumieniu z Muszynianką, o czym pisaliśmy TUTAJ, został jej reprezentantem w Młodej Orlen Lidze. Ostatecznie jednak prezes i trener Popradu, Janusz Pasiut postanowił obstawić również rozgrywki centralne.
Mamy dużo zawodniczek, więc akurat wszystkie dostaną możliwość gry – uzasadnia. – Mecze II ligi będą w Starym Sączu, natomiast zastanawiamy się, gdzie grać w Młodej Orlen Lidze. Czekamy na regulamin. Jeśli nie zobowiąże uczestników do organizowania spotkań w tych samy halach co ekstraklasa, to chcielibyśmy wystąpić w kilku miejscowościach powiatu. Propagowalibyśmy w ten sposób, i nasze kluby, i siatkówkę.

Zespołu w II lidze nie wystawi z kolei Developres MKS V LO Rzeszów, który stanie się przedstawicielem beniaminka Orlen Ligi we wspomnianej Młodej OL. – Zastanawiałem się, czy nie zgłosić drużyny także do II ligi, bo w „Młodej” jest tylko 14 meczów – mówi prezes Developresu, Rafał Mardoń. – Dziewczyny będą miały jednak także mistrzostwa w kategorii juniorek i kadetek, w których chcemy zajść jak najdalej, więc czeka je dużo grania.
Nad Wisłokiem powstaje mała kolonia tomaszowska. Po obu siostrach FilipowiczKarolinie i Paulinie – Developres ogłosił już jakiś czas temu pozyskanie następnej wychowanki Dargfilu Tomaszów Mazowiecki, reprezentantki kraju juniorek (a była również powołana do kadry seniorskiej), Kingi Stronias. Prezes zdradza, że klub pozyskał kolejne trzy siatkarki z Dargfilu.

Z II ligi zrezygnował też jej beniaminek, AZS Uniwersytet Rzeszowski. – Próbowaliśmy długo i to dwoma torami, ale nic się nie udało – kręci głową szkoleniowiec rzeszowianek, Tadeusz Olszowy. – Szukaliśmy sponsorów, ale nie udało się nikogo namówić, mają przecież możliwość reklamowania się na ekstraklasowych meczach transmitowanych w telewizji. Uczelnia też nie jest w stanie pomóc nam w wystarczająco dużym wymiarze. Namawialiśmy dwa inne ośrodki – Sanok i Racławówkę – na przejęcie miejsca w II lidze i składu. Ostatecznie jednak nie wypalił żaden pomysł.
Olszowy deklaruje za to, że zgłosi swoją ekipę do III ligi. Jak twierdzi, w klasie wojewódzkiej wystepują „po taniości” – koszty w minionym sezonie wyniosły 18 tysięcy złotych, z czego blisko jedną trzecią pochłonął udział w turnieju finałowym w Starogardzie Gdańskim.

O tym, że z II ligi wycofują się krakowskie AZS UEK i Wisła pisaliśmy już TUTAJ i TUTAJ. Z tego drugiego, zdegradowanego wcześniej z zaplecza ekstraklasy, a teraz zgłaszającego się do III ligi, pełnymi garściami czerpie Bronowianka Kraków. Już wcześniej pozyskała rozgrywającą, wychowankę „Białej Gwiazdy” Iwonę Kuskowską. Teraz ogłosiła, że jej zawodniczkami będą dwie inne byłe wiślaczki: Anna Mysiak i Sandra Biernatek. Ta pierwsza występowała w Wiśle w rozgrywkach 2013/14 (a poprzednie, w III lidze, spędziła właśnie w bronowickim teamie), druga zaś grała przy Reymonta trzy sezony, jednak ostatni nie cały – dwa miesiące jesienią leczyła kontuzję, a w kwietniu nie pojechała do Pszczyny na baraże o utrzymanie, gdyż brała ślub.
Do drużyny z Bronowic ma dołączyć też Natalia Bernaciak, 19-letnia przyjmująca MKS Świdnica, która – jak anonsuje klubowa strona internetowa – podejmie studia na Akademii Górniczo-Hutniczej.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.