Na skrzydłach fantazji

Wisła Kraków pokonała 2:1 drużynę 1. Bundesligi, VfL Wolfsburg, w meczu towarzyskim, który przyniósł kilka bardzo ładnych akcji.
Zorganizowała go firma Volkswagen, sponsor niemieckiego klubu, zapraszając na stadion przy Reymonta kilkuset dealerów marki z całej Polski, na imprezę integracyjną. Największą gwiazdą jaką mieli okazję zobaczyć na żywo był bez wątpienia Brazylijczyk Diego, były pomocnik Juventusu Turyn i Atletico Madryt. Przedstawił się zaraz na początku, groźnym strzałem po ziemi, obronionym przez Michała Miśkiewicza. Pierwszą połowę, po której zszedł, zamknął z kolei niecelnym uderzeniem z wolnego. Wcześniej pudłowali także jego koledzy – Stefan Kutschke, Timm Klose i Naldo – ich zespół długimi okresami utrzymywał się przy piłce, wyklepując dziesiątki podań, ale gra była jednostajna, często w poprzek boiska.

Mówi się, że bliższą współpracę z samochodowym koncernem (co w tłumaczeniu z polskiego na „nasze” oznacza sponsoring, może nawet strategiczny) stara się również Wisła. Niezłą reklamę zrobiła jej dzisiaj para zagranicznych skrzydłowych – Wilde-Donald Guerrier i Emmanuel Sarki. Haitańczyk tuż po przerwie przejął piłkę po przebitce w środku pola, przejechał  wzdłuż linii bocznej, ściął w pole karne i tam kopnął precyzyjnie w długi róg. Drugie prowadzenie dał gospodarzom Nigeryjczyk, znakomicie uderzając bez przyjęcia z 25 metrów futbolówkę wybitą przez rywali z ich pola karnego – wpadła do siatki tuż przy słupku.
Ten gol padł po rzucie rożnym poprzedzonym ciekawą sekwencją ofensywną: kombinacją Sarkiego z Patrykiem Frycem, przerwaną przez Niemców, ale ponowioną dzięki przechwytowi Michała Nalepy.
Guerrier i Sarki szaleli na obu flankach, grając nieco zbyt indywidualnie, ale dynamicznie i widowiskowo. Własne rajdy kończyli sami strzałami, a kiedy Nigeryjczyk dośrodkował w 77. minucie do Gordana Bunozy, temu zabrakło nieco refleksu.
Niespełnione bramkowe przesłanie miała również akcja Patryka Małeckiego (w drugiej połowie pełnił funkcję wysuniętego, środkowego napastnika), kontynuowany później przez Sarkiego i Nalepę.

Goście, zajmujący obecnie 14. miejsce w rodzimej ekstraklasie, zdobyli gola na 1:1 również po interesującej wymianie. Slobodan Medojević po otrzymaniu podania z tyłu z pierwszej piłki obsłużył Frederico Palaciosa, ten przyłożył w słupek, a kolega znalazł się przytomnie i dobił. Potem próbowali jeszcze wyrównać na 2:2, ale znajdującego się w najlepszych pozycjach Kutschkego w końcówce najpierw zablokował Arkadiusz Głowacki, a po kilku minutach Miśkiewicz odbił jego strzał nogami.
W Wolfsburgu wystąpił m.in. czeski defensywny pomocnik Jan Polak, który przed blisko dziewięciu laty – za kadencji Wernera Liczki, ale i tuż przed nią – mocno był przymierzany do Wisły. Wtedy jednak ze Slovana Liberec przeszedł do 1. FC Nurnberg, a potem długo reprezentował Anderlecht Bruksela.
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – VfL WOLFSBURG 2:1 (0:0)
Bramki: Guerrier 46, Sarki 74 – Medojević 63. Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Medojević, Scheidhauer. Widzów: 5398.
WISŁA: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki (90. Kuczak), Jovanović (46. Nalepa), Bunoza – Sarki (90. Kościelniak), Garguła, Małecki, Boguski (77. Uryga), Guerrier – Kamiński (46. Fryc). Trener: Franciszek Smuda.
WOLFSBURG: Grun – Trasch (64. Scheidgauer), Naldo (46. Lopes), Klose (86. Sprenger), Schafer – Polak, Medojević – Ochs, Diego (46. Palacios), Caligiuri – Kutschke. Trener: Dieter Hecking.

Komentowanie zablokowane.