Najlepszy widok na Świecie

Tyleż niespodziewanie, co zasłużenie, w trzech widowiskowych setach, Joker Mekro Energoremont odebrał 7r Solnej Wieliczka miano niepokonanej na własnym boisku.

Jednym z nielicznych pozytywów wypływających z faktu, że człowiek się starzeje jest możliwość obserwowania jak rozwijają/zmieniają się ludzie, zjawiska, których – tak to nazwijmy – „początków” był świadkiem. Szczególnie ciekawe, a niekiedy fascynujące bywa to w sporcie.
W czerwcu 2009 roku na obiektach krakowskiej Wisły odbył się XXVIII Memoriał Józefa Moszczaka i Wandy Tumidajewicz, dla siatkarek z rocznika 1993 i młodszych. Triumfował w nim MKS MOS Wieliczka, z kapitanem Solnej, Magdaleną Grabką (wtedy Tyrańską), poprzednim kapitanem Katarzyną Szymoniak (Świeży) i występującą teraz w LSK, w Radomce, Izabelą Bałucką. Stosunkiem małych punktów, o zaledwie 0.12, wyprzedziły Jokera Świecie. Spośród stu kilkudziesięciu zawodniczek MVP imprezy została jednak bezapelacyjnie wybrana rozgrywająca Jokera, Katarzyna Wenerska. Tak o niej wtedy pisaliśmy: „Od piątku do niedzieli można było zachwycać się wprawą, z jaką poruszała się w trójkącie: żywiołowość (większość piłek wystawiała w pełnym wyskoku) – finezja (rozwiązaniem zbyt ryzykownym nie wydawały się jej ani wielometrowe przerzuty za plecy – do ataku z pierwszej strefy, ani „przesunięte” krótkie na szerokość jednej trzeciej siatki) – wszechstronność (nie zaniedbywała bloku, obrony i serwisu)”.
Za wcześnie na podsumowania i oceny jej kariery, ale jedną rzecz można powiedzieć: z 20 wyróżnionych wówczas dziewczyn (ich listę można znaleźć TUTAJ) jest jedyną występującą w tej chwili na poziomie ekstraklasy lub jej zaplecza, a jedną z dwóch (obok Doroty Kubiczek z II-ligowej Krótkiej Mysiadło) występujących w rozgrywkach centralnych. – Cieszę się, że tak się to potoczyło, bo nie zajmuję się niczym ważnym poza siatkówką i nie wyobrażam sobie bez niej życia. W ubiegłym sezonie przeszłam operację kręgosłupa i bardzo bałam się, że już nie wrócę – zwierza się Kasia, która tylko na rok ruszyła się ze Świecia, do ekstraklasowego Pałacu Bydgoszcz.
W sobotnie popołudnie, suwami na środku, przyspieszonymi wystawami na skrzydła, akcjami przez 6. strefę, sprawiła, że odżyły wspomnienia sprzed niemal dekady. A w pierwszej partii uratowała płaską i szybką, uciekającą za taśmę piłkę, jedną ręką wypuszczając idealnie środkową w odległości ponad 2 metrów od siebie! Zrobiło się wtedy 7:9, dalej 11:9, 11:11, 14:13, a odtąd do 18:19 przyjezdne miały jeden punkt przewagi przy własnym podaniu. Zepsuły jednak dwa ataki, inaczej niż Angelika Wystel i – dwukrotnie – Karolina Sowisz. 23:19, ale wówczas od zbicia i serii serwisów Poli Nowackiej, która dała świetną zmianę i została już na placu do końca spotkania, zaczął się drugi run Jokera. 23:23, dwa setbole Solnej oddalone przez Weronikę Fojucik i Orianę Miechowicz. 25:25, blok tej drugiej wraz z Pauliną Brzoską, a potem dobitka tej pierwszej po serwisie Wenerskiej. 25:27.

Wieliczanki po raz pierwszy zmierzyły się z rywalkami, które przez całą konfrontację nie mniej ofiarnie od nich broniły i lepiej przyjmowały. – Miałam komfort rozegrania; prawie każda piłka była w pas trzech metrów od siatki i wszystko dało się z nich zrobić – kiwa głową Katarzyna.
Testem, czy gospodynie zdołają przełamać jej drużynę miała być druga odsłona, którą zawsze dotąd wygrywały rozstrzygając spotkanie na swoją korzyść (opisywaliśmy to TUTAJ). Zrazu układała się dla nich korzystnie – 5:2, 9:4 – a pechowo dla przeciwniczek, u których kontuzji doznała Miechowicz. Od stanu 10:5 Solna zaprosiła je jednak do gry, pudłując trzykrotnie ze skrzydła i drugiej linii. 10:10, 12:12, 15:14, a po dwóch asach Nowackiej i jednym Pauliny Majkowskiej – 15:17 i 16:19.
Świecianki miały w górze jeszcze jedną kontrę, lecz jej nie wykorzystały, podobnie jak okazji przy 20:21 i dwóch przy 21:23. Nie zdeprymowało ich to jednak, bo kiedy na tablicy zaświeciło się 23:23, zastępująca Miechowicz Oliwia Sieradzka przygrzmociła jak należy, a miejscowe popełniły błąd czterech odbić. 23:25.

Miasto-siedziba Jokera leży na lewym brzegu Wisły, a na prawym – nieco wcześniej w górę rzeki, ale blisko – położone jest Chełmno. Istnieje tam żarcik-gra słów, że jedną z wielu atrakcji w Chełmnie jest „najlepszy (bądź najpiękniejszy) widok na Świecie”. Dzisiaj, także na początku trzeciej części najlepszy widok na Świecie (i jego blok) miewały Grabka i Patrycja Ząbek. Solna prowadziła 3:1, 5:3, 8:6 i 10:8.
W tamten czerwcowy weekend 2009 można było również usłyszeć jak ówczesny szkoleniowiec Jokera (a obecnie jego prezes) Andrzej Nadolny łaje Wenerską: „Przestań się kłócić ze wszystkimi, a zacznij grać!”. Studził też entuzjastyczne opinie: „Może coś osiągnąć, ale musi nauczyć się słuchać”. – Między nami często takie rzeczy się działy – Kaśka śmieje się, słysząc tę opowieść. – Ale mogę powiedzieć, że już się nie kłócę i nauczyłam się słuchać trenerów. Zrozumiałam, że może być z tego coś dobrego.
W decydującym okresie trzeciego seta ekipa gości funkcjonowała jak jeden organizm, a mecz dotąd widowiskowy i na wysokim poziomie (chyba najwyższym w „Solnym Mieście” obok konfrontacji z Energetykiem Poznań) stał się jednostronny. Odbijały wszelkie ciosy, a gdy same oddawały, na ogół nie było co zbierać. Zapis zmieniał się następująco – 10:15, 11:15, 11:19, 12:20, 14:20, 14:21, 16:21, 17:24, 19:24. Ostatnią piłkę zgasiły Brzoska do spółki z Fojucik, która odebrała nagrodę dla MVP.
– Wiedziałyśmy, że na pewno będzie tutaj ciężko, bo zawsze tak jest, sama dwukrotnie się o tym przekonałam, ale też wierzyłyśmy, że może się udać – twierdzi Katarzyna Wenerska. – Myślę, że kluczem była zespołowość; każda dziewczyna coś wniosła.
Wieliczanki poniosły pierwszą porażkę po serii dziewięciu „domowych” I-ligowych zwycięstw z rzędu (7 w tym sezonie i 2 w poprzednim), a teraz udają się na długie tournée po kraju. Odwiedzą kolejno: Gliwice, Krosno, Nowy Dwór Mazowiecki (w Pucharze Polski), Warszawę i Mielec, a we własnej hali zagrają ponownie dopiero 29 grudnia – z AZS Uni Opole.
PAWEŁ FLESZAR

7r SOLNA Wieliczka – JOKER MEKRO ENERGOREMONT Świecie 0:3 (25:27, 23:25, 19:25)
Sędziowali: Grzegorz Skowroński i Mateusz Broński. Widzów: 400.
SOLNA: Buczek 1 pkt, Grabka 13, Gawlak 2, Ząbek 16, Wystel 4, Sowisz 11 oraz Bąkowska (l), Lewińska (l), Szczygieł 1, Wisz 1, Skowron. Trener: Ryszard Litwin.
JOKER: Wenerska, Fojucik 14, Brzoska 8, Miechowicz 9, Kukulska 1, Majkowska 8 oraz Żurawska (l), Sieradzka 11, Tomczyk, Nowacka 9, Ociepa. Trener: Marcin Wojtowicz.

Pozostałe wyniki i tabelę I ligi siatkarek można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.