Niech się przyjrzą i zdecydują

Tarnowski II-ligowiec wzmocnił się na dwóch pozycjach zawodniczkami o interesującym dorobku. Siatkówka żeńska w mieście mnoży się zresztą przez pączkowanie.

Na wschód od Krakowa i na południe od Lublina Joannę Bedę powinien kojarzyć każdy, kto interesował się kobiecą odmianą volleya. Szczególnie dobrze poznały ją zawodniczki, którym przyszło walczyć przeciwko Szóstce Biłgoraj i Karpatom Krosno, gdzie Aśka kilka razy była bliska awansu na zaplecze ekstraklasy, a z tym pierwszym zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski juniorek. Ostatni rok spędziła w I lidze, do której Karpaty zostały zakwalifikowane minionego lata. Mając 24 lata zabrała już mnóstwo doświadczeń (w lidze centralnej zadebiutowała 8 sezonów temu), dobrze przyjmuje, a mimo 172 cm wzrostu zawsze dysponowała ostrym serwisem i atakiem.
Tyle samo mierzy o pięć lat młodsza przyjmująca Aleksandra Kaczyńska, jedna z niewielu zdobywczyń swoistego hat-tricka – wraz z Gedanią trzy razy z rzędu (2012-14) stawała na najwyższym podium mistrzostw Polski juniorek. Przy dwóch ostatnich tytułach występowała w podstawowym składzie, w 2013 roku, na czempionacie Jarosławiu, otrzymała wyróżnienie indywidualne w drużynie. W 2011 roku została mistrzynią kraju kadetek.
Rok temu awansowała do II ligi z Gedanią, która na tym poziomie grałajako rezerwy Atomu Trefla Sopot. Sezon zakończył się spadkiem, ale Ola wraz z koleżankami przez pewien okres miała okazję ćwiczyć z czołowym teamem Orlen Ligi, a podczas zajęć była ustawiana na libero.

Tarnowianki zaczynają przygotowania 11 sierpnia i przez dziesięć dni ma z nimi trenować Marta Kutikow. 21-letnia libero, wychowanka Olimpijczyka Białowieża, wraz ze Spartą Warszawa zdobyła „złoto” mistrzostw Polski kadetek (2010 r.) i „srebro” mistrzostw Polski juniorek (2011 – została wybrana także najlepszą libero turnieju finałowego), a w barwach reprezentacji Mazowsza triumfowała w ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży. Później jej kariera przebiegała „w kratkę”. Znaczną część następnego sezonu (2011/12, w I-ligowym PLKS Pszczyna) zabrała jej kontuzja, w kolejnym miała możliwość gry w ekstraklasie i europejskich pucharach w barwach AZS Białystok, jednak później klub zbankrutował i przez rok nie grała nigdzie.
– Niedawno była na testach w I-ligowym Jokerze Świecie, jednak nie została zakontraktowana. Zaproponowaliśmy jej, że spędzi z nami te dziesięć dni, a wtedy podejmiemy decyzję – wyjaśnia prezes Jedynki Tarnów, Piotr Górnikiewicz. – Bardzo liczę na nią, chciałbym, aby udowodniła swoją przydatność, wtedy przeniesie się do nas, także do tutejszej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej – na trzeci rok studiów. Ola Kaczyńska zaczyna na pierwszym roku i albo zagra na przyjęciu, jeśli Marta zostanie, albo jako libero, gdzie jest też rozwiązaniem przyszłościowym, na kolejne sezony. Generalnie, mam nadzieję, że pozyskane dziewczyny wzmocnią nas w elementach, w których mieliśmy problemy, zwłaszcza na przyjęciu, a także pomogą nam swoimi doświadczeniami.

Nie wiadomo, kiedy wróci na parkiet inna libero, 18-letnia Barbara Gębiś, nękana kłopotami zdrowotnymi („W tej chwili przechodzi kurację kontuzjowanych kolan, klub pomaga w jej finansowaniu” – mówi prezes).
Odeszło kilka innych zawodniczek, mimo propozycji nie została środkowa, Ewelina Dyrek. Sylwia Styrkowiec z powodów prywatnych wznowi zajęcia od września. Zespół poprowadzi Marek Skrobot, dotychczasowy asystent Lesława Kędryny (pisaliśmy o tym TUTAJ). Pozostał dotychczasowy trzon – dziewczyny, które zdobyły pierwszy w historii tarnowskiej PWSZ medal akademickich mistrzostw Polski w siatkówce, zajmując drugie miejsce w typie uczelni, za rekrutującym się z I-ligi PWSZ Krosno.
– Po tym co widziałem na turnieju Strefy C, a potem na finałach liczę na nie także w najbliższym sezonie w II lidze, zwłaszcza że to zwarta, zgrana grupa – podkreśla prezes. – Ostatnio zajęliśmy piąte miejsce w grupie czwartej drugiej ligi, teraz chciałbym, żebyśmy najpierw je poprawili, weszli do czwórki, a potem po play off zakwalifikowali się do fazy ogólnopolskiej o awans do I ligi. Najważniejsze jednak dla mnie jest budowanie; chciałbym aby najbliższy rok był etapem w drodze do I ligi w ciągu dwóch-trzech lat. Niech lokalny biznes przyjrzy się temu, co robimy, zauważy postęp, i niech zdecyduje, czy zechce uczestniczyć w stworzeniu zespołu, który będzie faworytem II ligi, awansuje, a potem odnajdzie się wyżej. Do tego trzeba większych nakładów niż obecne – jakie zapewniają nam w większości Grupa Azoty i PWSZ – lokalne firmy muszą „dołożyć się”.

Póki co siatkówka żeńska w Tarnowie rozmnaża się, czasami w specyficzny sposób. Nowy klub, o takiej samej nazwie – UKS Jedynka – założyły trenerki młodzieży ze „starej” UKS Jedynki (z tym że tutaj pierwszy człon nazwy został niedawno zmieniony z Uczniowski na Uczelniany), Urszula Świerczek i Beata Wyroba. Do podmiotu, który „wypączkował” przejdzie też młodzież z dotychczasowego. Pod auspicjami „starej” Jedynki mają natomiast działać TAPS-y – w tym roku zaplanowanie powstanie trzech grup Tarnowskiej Akademii Piłki Siatkowej. PZPS przyznał również miejscowemu gimnazjum w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 5 możliwość stworzenia Siatkarskiego Ośrodka Szkolnego.
– Szef projektu SOS, Waldemar Wspaniały zadeklarował daleko idącą pomoc, także jeśli chodzi o kwestie seniorskie – opowiada Piotr Górnikiewicz. – Marzę, żeby w Tarnowie powstało naprawdę szerokie szkolenie i wychowane tutaj siatkarki, tarnowianki, również z klubu Beaty i Uli, finalnie trafiały do drużyny ligowej i na PWSZ.
PAWEŁ FLESZAR

Kadra PKCH PWSZ Tarnów przed sezonem 2014/15 (w nawiasie ostatnie kluby zawodniczek przychodzących)
rozgrywające: Patrycja Lipińska, Aleksandra Torbusińska
libero: Aleksandra Kaczyńska (Gedania/Atom Trefl II Sopot, może grać również jako skrzydłowa), Marta Kutikow (?, bez klubu)
skrzydłowe: Joanna Beda (Karpaty Krosno), Inez Pfeifer, Sabina Podlasek, Małgorzata Ruszel, Izabela Zemełka
środkowa: Adrianna Lewandowska, Adrianna Sobczak, Sylwia Styrkowiec (może grac również jako skrzydłowa)

Komentowanie zablokowane.