Niecodzienna seria Kasi

Siatkarkom Maratonu Krzeszowice nie udało się awansować do ćwierćfinału mistrzostw Polski juniorek, gdyż dzisiaj uległy Dargfilowi Tomaszów Mazowiecki – 1:3 (25:22, 14:25, 15:25, 23:25). Coraz bliżej promocji jest natomiast MKS MOS Wieliczka po zwycięstwie z Salosem Cortile Kielce 3:0 (25:9, 25:17, 25:17).

Dziewczęta z Maratonu rywalizowały w turnieju 1/8 finału w Bielsku-Białej. Wobec absencji Piątki Sandomierz i wyraźnej dominacji gospodyń, to właśnie ich konfrontacja z Dargfilem miała zadecydować o drugim premiowanym miejscu. I zaczęły ją bardzo dobrze, prowadząc do końca pierwszego seta. – Wtedy naprawdę stanowiłyśmy całość, potem to się zepsuło. Siadło też przyjęcie i kończący atak – ocenia Maja Bodzęta, najlepiej punktująca w krzeszowickiej ekipie.
W czwartej partii przeciwniczki przeważały już skromniej, a Maraton zerwał się do ambitnej pogoni. Dzięki serwisowi i obronie wysforował się na 22:21, zachowując nadzieję na tie-breaka. – Szło, szło i przestało. Tu zbicie w siatkę, tam w aut i tak przegrałyśmy mecz… – opowiada Maja.

Wszyscy żałujemy, bo była szansa na zwycięstwo – uważa Tomasz Piechota, trener zespołu. – Czegoś zabrakło, może trochę doświadczenia? Przeciwniczki, które cztery lata temu zdobyły mistrzostwo Polski młodziczek, mają go więcej. Ale i tak uważam, że były w naszym zasięgu.
Krzeszowiczanki są w większości kadetkami i mogą się jeszcze „odkuć” w tej kategorii wiekowej. Najprawdopodobniej zakwalifikują się do turnieju finałowego mistrzostw Małopolski, który odbędzie się 3-4 marca.

Natomiast poprawiły sobie nastroje, po wczorajszym niepowodzeniu z UKS Krzanowice, zawodniczki MKS MOS Wieliczka, gospodynie innego turnieju 1/8. Najbardziej – Katarzyna Świeży, która na otwarcie meczu z Salosem zaliczyła niecodzienną serię 15 serwisów. – Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek coś takiego widział – komentuje szkoleniowiec wieliczanek, Grzegorz Stareńczak. Od stanu 17:3 w tej partii, a później w następnych obficie rotował składem, więc solidne epizody na parkiecie zaliczyły dwie młodziczki, Alicja Grabka i Urszula Mazur.

W niedzielę MKS MOS zmierzy się z Dziewiątką Łódź, a zwycięstwo da mu awans do ćwierćfinału (plan gier można znaleźć TUTAJ). – Wierzę, że tak się stanie. Nauczeni złym doświadczeniem wielu zepsutych zagrywek w piątek, dzisiaj serwowaliśmy spokojnie i to przyniosło efekty. Mam nadzieję, że jutro będzie tak samo. Liczę też na naszych kibiców; dzisiaj było ich bardzo dużo, zwłaszcza młodzieży z liceum, do którego chodzi większość zawodniczek – kończy Stareńczak.

Wieliczka
MKS MOS – SALOS CORTILE Kielce 3:0 (25:9, 25:17, 25:17)
Sędziowali: Mariusz Ferenczak i Jacek Litwin (Kraków). Widzów: 400.
MKS MOS: Kerep, Tyrańska, Bałucka, Suchan, Sapalska, Świeży oraz Świątek (l), Grabka, Marczak, Chlebda, Mazur, Kot. Trener: Grzegorz Stareńczak.
SALOS: Kosmala, Banasik, Sitarz, Szymkiewicz, Wójcik, Grad oraz Karalus (l), Pindral, Szlonzak, Dulęba.

Drugi mecz: UKS Krzanowice – Dziewiątka Łódź 3:0 (25:18, 25:15, 25:20).
Kolejność: 1. Krzanowice 2 mecze, 4 pkt, sety 6:1; 2. Wieliczka 2, 3, 4:3; 3. Łódź 2, 3, 3:4; 4. Kielce 2, 2, 1:6.

Bielsko-Biała
MARATON Krzeszowice – DARGFIL Tomaszów Mazowiecki 1:3 (25:22, 14:25, 15:25, 23:25)
MARATON: Domagalska, Bodzęta, Pigan, Płatek, Kłeczek, Dymacz oraz Woźniak (l), Satora, Wójcik, Nowak. Trener: Tomasz Piechota.

Kolejność: 1. BKS Aluprof Bielsko-Biała 1, 2, 3:0; 2. Dargfil 1, 2, 3:1; 3. Maraton 2, 2, 1:6.

O pierwszym dniu 1/8 mistrzostw Polski juniorek można przeczytać TUTAJ.

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*