Niezłomny

„Piłka nożna jest dla dzieciaków, futbol amerykański dla mięczaków, a rugby jest dla mężczyzn” – teza może i obrazoburcza, za to pojawia się w filmie ciepłym i pozytywnym, traktującym o tej ostatniej dyscyplinie.

Jest w nim jednak parę drastycznych scen, w tym osnowa losów głównego bohatera, który po pijanemu spowodował kolizję samochodową. Trafił do innego miasta do poprawczaka, który po pewnym czasie stał się dla niego czymś w rodzaju internatu, bo na co dzień uczestniczył w treningach i meczach szkolnej drużyny.
To zresztą autentyczny przypadek, a podobne sytuacje zdarzały się choćby w Polsce, ze sportowcami wyższej klasy, którzy w stanie wskazującym na spożycie doprowadzili do wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Był fantastyczny siatkarz czasów peerelu, który trafił za to do więzienia, ale klub posiadający duże wpływy w resortach siłowych przeniósł go do zakładu penitencjarnego w swoim mieście; przez pewien czas wychodził na zajęcia zespołu na przepustki, a później karę znacznie skrócono. W latach 90. był natomiast mniej znany, ale ekstraklasowy piłkarz, który po odbyciu części wyroku otrzymał zgodę sądu na łączenie odsiadki z występami na boisku, co czynił przez blisko sześć lat w dwóch klubach

Wracając do „Niezłomnego” – jeśli nie liczyć zapętlenia relacji głównego bohatera z ojcem, film incydentalnie traktuje większość spraw istotnych dla występujących w nim nastolatków: imprezy, dziewczyny, szkołę. Ich życie toczy się tylko wokół rugby, co jest o tyle ciekawe, że akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, kraju futbolu amerykańskiego. Ale mecze, bez tych wszystkich przerw i narad, są dużo bardziej dynamiczne, nie brakuje sytuacyjnego humoru – na czele z zabobonnym zawodnikiem, który nie mył się w trakcie sezonu;) – pada kilka kwestii niekonwencjonalnych („Gramy aż zdobędziemy punkt albo ktoś umrze„) i patetycznych („Nie robimy nic, by przynieść wstyd sobie, drużynie lub rodzinie”).
Film jest również hołdem dla Larry’ego Gelwiksa, który prowadząc Highland High School w latach 1976-2011 wygrał 418 meczów przy 10 porażkach.

Jego młodzi podopieczni wykonują przed meczami rytualny taniec wojenny Maorysów, od 1905 roku popularyzowany przez reprezentację rugbystów Nowej Zelandii, jeden z najbardziej zwycięskich teamów w dziejach sportu – bez podziału na dyscypliny – który ma dodatni bilans z wszystkimi krajami świata, a tylko pięć go kiedykolwiek pokonało: Australia, Anglia, Francja, RPA i Walia. Jak wspomniany taniec, Haka, wygląda w wykonaniu nowozelandzkich All Blacks można zobaczyć na wklejonym pod tekstem filmiku. Tutaj także z ripostą Francuzów, co razem daje szczególny efekt. Wzmacniany przez obecność tego charyzmatycznego brodatego zwierza w czerwonej koszulce, Sebastiena Chabala, „mordercy o twarzy mordercy” – jak ktoś kpiąco odwrócił ksywę piłkarza Manchesteru United, Ole Gunnara Solskjaera.
A potem już można przerzucić się na pełnometrażowego, nieco naiwnego, „Niezłomnego”, z ładną metaforą ubraną w realia rugby: „Jeśli upadniesz, masz podać piłkę do kolegi, który pobiegnie z nią dalej”.
PAWEŁ FLESZAR

NIEZŁOMNY. Tytuł oryginału: Forever strong. Produkcja: USA. Rok: 2008. Reżyseria: Ryan Little. Scenariusz: David Pliler. Muzyka: Bart Hendrickson, J. Bateman. Zdjęcia: T.C. Christensen. Obsada: Sean Faris, Gary Cole, Neal McDonough, Sean Astin, Penn Badgley, Larry Bagby, Big Budah, Arielle Kebel, Julie Warner, Michael J. Pagan, Jimmy Chunga.
* stopka na podstawie filmweb.pl

HAKA PRZED ĆWIERĆFINAŁEM PUCHARU ŚWIATA 2007

Komentowanie zablokowane.