Niezły kocioł ze Stali Mielec

Dzisiaj nastąpił kolejny akt sprawy mieleckiego klubu. Komisja licencyjna PZPS wysłała pytania, na które strony mają odpowiedzieć w formie oświadczeń. Co ciekawe – respondentów jest trzech, w tym dwóch ma w nazwie „Stal”.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy zaległości płacowych, jakie narosły w Klubie Piłki Siatkowej Kobiet Stal Mielec w trakcie minionego sezonu ekstraklasowego. Sześć spośród zawodniczek, wobec których klub ma dług – Agata Babicz, Iwona Kandora, Rita Liliom, Sylwia Pycia, Magdalena Sadowska, Mariola Wojtowicz – reprezentowanych przez menedżera Piotra Jóźwiaka, przekazało latem informację o tym m.in. do komisji licencyjnej PZPS.
Komisja we wrześniu przyznała licencję do gry w I lidze nowopowstałemu podmiotowi – Stal Mielec Spółka Akcyjna. Jednak Stal SA, przejmująca miejsce w lidze od KPSK Stal, miała także uregulować jej zobowiązania, co znalazło się w postanowieniu komisji. Wspomniane zawodniczki nie otrzymały pieniędzy, więc kancelaria Radke obsługująca agencję menedżerską Piotra Jóźwiaka zwróciła się ponownie do komisji licencyjnej.

Postępowanie trwało bardzo długo, obie strony przedstawiły sporo dokumentów na poparcie swoich racji. Od pewnego czasu były one przekazywane do biura prawnego PZPS. Wczoraj wydało ono opinię. – Sprawa jest strasznie zagmatwana i na podstawie dokumentacji, biuro nie może wydać jednoznacznej opinii – mówi przewodniczący komisji licencyjnej, Paweł Wachowiak. – Istnieją uchybienia prawne pomiędzy KPSK Stal i Stal SA. Spółka Akcyjna podważa część zobowiązań KPSK, twierdząc, że jedna z podpisujących je osób nie była do tego uprawniona.
Wachowiak cytuje fragment opinii biura prawnego: „Zaleca się wezwanie stron sporu do zajęcia stanowiska”. Tłumaczy, że dzisiaj komisja wysłała do tychże stron zestawy pytań, drogą mailową i listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, zatytułowane „Wezwanie do złożenia oświadczenia”. – Są to pytania różne dla każdej ze stron, wynikające z opinii biura prawnego. Strony mają odpowiedzieć na nie, w formie oświadczenia, w ciągu siedmiu dni; choć w praktyce pewnie trochę się to przeciągnie, ze względu na Święta – dodaje przewodniczący.

Co ciekawe, owe pytania są skierowane do trzech podmiotów: kancelarii Radke, Stali SA i… KPSK Stali, który w praktyce nie działa. – Ale KPSK istnieje, jest wpisany do KRS, a od zobowiązań tego stowarzyszenia sprawa się zaczęła, to one są podważane, więc KPSK Stal też powinien złożyć oświadczenie – podkreśla Paweł Wachowiak.
Stopień skomplikowania i wręcz zapętlenia sytuacji najlepiej chyba oddaje fakt, że porównując wpisy Stali SA i KPSK Stali w Krajowym Rejestrze Sądowym (pierwszy aktualizowany 14 grudnia 2012, drugi – 17 grudnia 2012) widać identyczne adresy obu podmiotów oraz podobny skład tzw. Członków reprezentacji. W obydwu są wpisani: Rafał Murczkiewicz (prezes SA i członek zarządu KPSK), Magdalena Gembal (wiceprezes obu), Zbigniew Noworyta (członek zarządu obu, w KPSK – ds. organizacyjnych). Jedynym poza tą trójką „Członkiem reprezentacji” KPSK wymienionym we wspomnianym KRS jest prezes zarządu, Karol Molek (choć wg ówczesnych doniesień miał być w lipcu odwołany z tej funkcji).
Tak czy owak, teoretycznie oświadczenia w imieniu obu podmiotów mogą wydawać te same osoby…

– Zrobił się niezły kocioł. Tak trudnej sprawy nie widziałem, mimo że zasiadałem również w poprzedniej komisji licencyjnej – zwierza się Paweł Wachowiak. – Może te oświadczenia pomogą w wyjaśnieniu sprawy; na pewno znowu będzie je musiało przeanalizować nasze biuro prawne. Różnica pomiędzy sposobem jaki teraz stosujemy, a wcześniejszymi wyjaśnieniami, polega na tym, że oświadczenia mogą być dowodem w postępowaniu.
Przywołuje też jeszcze jeden fragment opinii biura prawnego Związku: „Szereg kwestii faktycznych i prawnych, mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie pozostaje poza sferą oddziaływania PZPS”… – Dlatego nie możemy być pewni, że będziemy władni podjąć rozstrzygające decyzje. Niestety, ale takie są realia. Natomiast wspomniane siatkarki na pewno będą mogły dochodzić swoich należności przed sądem powszechnym – konkluduje Wachowiak.
Mielecki zespół może więc być dosyć spokojny o licencję I-ligową. Jego kłopoty są jednak wielopłaszczyznowe – m.in. równolegle, od niedawna, w PZPS rozstrzyga się kwestia zawodniczek z obecnego składu Stali, które zerwały z nią kontrakty. Można o niej przeczytać TUTAJ.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.