Nowy „Lewy” dobrze zamiata

Krakowskie drużyny siatkarzy przygotowują się do niezmiernie istotnych meczów czekających ich w przyszły weekend. Dzisiaj pomagały sobie nawzajem w sparingu, w którym AGH 100RK AZS pokonał Hutnika, 4:1.

– Prosiliśmy, żeby skakali nam tak jak zakładamy, że będą to robić Tychy. My też wybraliśmy pewne warianty blokowania – wyjaśnia Krystian Bławat, pod nieobecność Wojciecha Kaszy opiekujący się dzisiaj z Przemysławem Płaczkiem „Agiehowcami”. – W ataku natomiast przyjęliśmy założenie, że do szesnastego punktu rozgrywający przy dobrym przyjęciu ma wystawiać krótką lub pipe’a. Zauważyliśmy, że ostatnio za mało akcji przeprowadzamy środkiem i chcemy to poprawić.
W przyszły weekend ich drużyna zmierzy się z TKS Nascon w play out, póki co jednak ciągle żyje wspomnienie ostatniego spotkania sezonu zasadniczego z Kęczaninem, kiedy rewelacyjnie spisywała się w serwisie (relacjonowaliśmy to TUTAJ). „Siedzi” on krakowianom ciągle i daje możliwość wygodnego ustawiania gry. W pierwszym secie zaczęło się od 3:5, ale wkrótce zrobiło się 9:5 po podaniach Patryka Łaby, 12:7 gdy za linią końcową przebywał Konrad Mucha, 18:4 po asie Michała Dzierwy i 24:18 po pierwszym z czterech dzisiaj asów Jakuba Kośka.
W drugiej partii serwisową passę z Kęt odtworzył Karol Galiński (on też zanotował w sobotnie przedpołudnie przy Piastowskiej cztery asy), windując wynik na 14:6, wkrótce było 18:9 i 25:12.

W tamtej chwili nastąpiła generalna wymiana składu; na parkiecie zostali tylko Kosiek i libero Bartosz Luks (Kamil Dembiec dostał wolne ze względu na sprawy prywatne). – Podstawowi zawodnicy są trochę przemęczeni, nie chcieliśmy ich forsować – tłumaczy Bławat, który pełnił także rolę sędziego.
Akcje nieco się wydłużyły, po jednej stronie skuteczny był Krzysztof Ferek, po drugiej – Paweł Samborski. Akademicy odskoczyli na 14:7 po podaniach Kośka, potem na 20:13 i 25:18.
W czwartej odsłonie u gospodarzy rozgrywał Adam Szałański, a u gości Bartłomiej Błoński. Zwyżkującą po kontuzji formę zasygnalizował Maciej Grot, punktujący na krótkiej i „czapami”. – Ma też ciągle trochę typowych dla niego mankamentów, ale generalnie jestem zadowolony jego postawy, mamy znowu trzech środkowych – komentuje szkoleniowiec nowohuckiej ekipy, Mirosław Janawa. Jego podopieczni wyszli na 8:6, później 17:15, jednak najpierw odwrócił losy Szałański (19:17), a potem „pozamiatał” pięcioma asami z rzędu (tylko przy czwartym zwolnił rękę do skrótu) Mateusz Kowalski. 25:18, a popularny „Lewy”, który jesienią przeszedł zabieg chirurgiczny barku, wyraźnie odzyskuje dawne atuty – tenisową zagrywkę i przyjęcie – co może się uwidocznić choćby przy okazji mistrzostw akademickich.

W tie-breaku było 9:7, ale ze środka wyrównał na 10:10 Leszek Klimczak, a podaniem zapunktował Piotr Adamski. – Kto wygrywa ostatniego seta, ten wygrywa mecz – żartował, jego team wśród wymiany autów serwisowych przeważał 12:10, 14:12, a sprawę zamknął Grot.
– Niezależnie od rezultatu, cieszę się z tego sparingu, bo mogliśmy sprawdzić się na tle bardzo silnego przeciwnika. AGH jest chyba w najwyższej formie, w jakiej ich widziałem w tym sezonie – ocenia Janawa, którego zespół za tydzień podejmie Energetyka Jaworzno i musi zwyciężyć, aby zachować szanse na wyjście do fazy ogólnopolskiej II-ligowych rozgrywek. – Dużo rotowaliśmy składem, przymierzaliśmy Andrzeja Skórskiego do roli dublera Kamila Kołka na prawym skrzydle. Chłopcy mogli też zobaczyć znowu, że często warto oddać piłkę i poczekać na błąd przeciwnika, zamiast niecierpliwić się i samemu go popełnić…

Nieprzyjemny moment nastąpił w trzeciej partii, kiedy Adam Smolarczyk w pozornie niegroźnej sytuacji (po udanej akcji, już na parkiecie, odwracał się do kolegów na wspólny rytuał radości w kółeczku) doznał urazu operowanego niegdyś kolana. Usiadł z boku i nie mógł go zgiąć. – To nie jest wielki problem; powikłanie pooperacyjne – uspokaja fizjoterapeuta AGH 100RK AZS, Wojciech Dubaj. – Objawia się niewydolnością mięśnia, która powoduje podwichnięcie rzepki. To nie pierwszy raz, ten jest może nieco mocniejszy, ale w ciągu kilku dni wszystko powinno być w porządku.
PAWEŁ FLESZAR

AGH 100RK AZS Kraków – HUTNIK Kraków 4:1 (25:19, 25:12, 25:18, 25:18, 13:15)
AGH: Kosiek 4 pkt, Galiński 14, Akala 4, Dzierwa 4, Łaba 6, Mucha 6 oraz Luks (l), Ferek 12, Kowalski 11, Szumielewicz 6, Krupczak 4, Smolarczyk 3, Szałański 2, Obuchowicz 1. Trenerzy: Krystian Bławat i Przemysław Płaczek.
HUTNIK: Błoński 2, Skórski 5, Klimczak 5, Kołek 8, Golec 3, Grot 12 oraz Przybyła (l), Samborski 9, Maruszczyk 4, Adamski 4, Góra 1. Trenerzy: Mirosław Janawa i Zenon Matras.

Komentowanie zablokowane.