Obrona najwyższym układem kart

Siatkarze AZS Politechniki Krakowskiej awansowali na drugie miejsce w III lidze, jednak zwycięstwo nad Grunwaldem Chełmek – 3:1 – nie przyszło im łatwo.
Może poza pierwszym setem, kiedy szybko osiągnęli przewagę (9:4) i spokojnie ją utrzymywali, chwilami powiększając (13:5, 16:8, 17:10, 19:12, 23:13, 25:15). Byli czujni w bloku, sprawnie konstruowali kontry, w ataku brylował Marcin Baran.
W drugiej partii goście postawili już wyższe wymagania, uspokoili grę i utrudnili serwis; po asie Marka Nowaka było 5:6, a Aleksandra Słysza – 9:10, potem 12;14, 14:16, 16:19. Wówczas zaczęła się licytacja dwóch środkowych – Tomasza Lohrengela z PK i Piotra Książka z Grunwaldu. Zaczął krakowianin, wspólnym blokiem z Bartoszem Szpyrką (19:20), Książek odpowiedział krótką i pojedynczą „czapą” (20:22), Lohrengel pokazał kolejno: blok, krótką i blok (23:22), a Piotr wyrównał ze środka (23:23). O wyższym układzie kart Tomka zadecydowała ostatnia akcja (wcześniej Baran kiwnął na 24:23), kiedy obronił decydującą piłkę, Rafał Słuszniak przebił ją na drugą stronę, a zawodnicy z Chełmka, źle ustawieni w asekuracji, wyrzucili ją w aut.

W trzeciej odsłonie miejscowi musieli wydobywać się z jeszcze głębszych depresji. Zrazu im się to udało, gdy po kilku punktach Michała Skrzypińskiego (przeniósł się wtedy ze środka na prawą flankę), paru własnych pudłach i podaniach Słysza ulegali już 9:14. W ofensywie przebudził się jednak Paweł Cul i przy serwisie Barana doszło do wyrównania na 14:14.
Po chwili nie było już apelacji. Dwukrotnie ścinał Kacper Urbaniak, trzykrotnie Marek Adamaszek, Książek dołożył asa i blok, a rezultat uśmiechał się do Grunwaldu – 15:16, 16:18, 17:19, 18:22, 19:23, 21:25. Gospodarze nie mogli nic wskórać także dlatego, że zagrywali uparcie na libero Jakuba Wabika, a ten spisywał się bardzo poprawnie.
Zaczęli odbijać się dopiero od 10:10 w czwartej części  (wcześniej było 1:4, 2:6, 6:8, 7:9), korygując rezultat na 12:11, 15:13, 17:14, 20:16, 22:20, 25:20. Dobrą zmianę, już w końcówce poprzedniej partii, dał Karol Jarosiński.

– Wydaje mi się, że o naszym powodzeniu zdecydował w czwartym secie blok. Zresztą od początku dzisiaj dobrze nam wychodził – analizuje szkoleniowiec „Inżynierów”, Mateusz Śrutowski. – To był trudny mecz, bo Grunwald też aspiruje do „czwórki”, poza tym przystąpiliśmy do niego po porażce w Olkuszu.
W jego zespole zabrakło podstawowego środkowego, Mateusza Nowaka, który na piątkowym treningu upadł tak niefortunnie, że odniósł kontuzję nadgarstka. Na problemy z kolanem uskarża się z kolei, obecny tylko w kwadracie rezerwowych, Paweł Pajączkowski. – Na szczęście mam szeroki skład, a jutro dam pograć chłopakom, którzy dzisiaj występowali mniej – mówi Śrutowski. W niedzielę, o g. 17.30, Politechnika podejmie w hali przy ul. Kamiennej Mszankę, w konfrontacji odbywającej się awansem z przyszłej kolejki i przeniesionej z Mszany Dolnej do Krakowa.
Gwoli ciekawostki – elektroniczny protokół ze spotkania przygotowywała na laptopie była prezeska AZS PK, a obecnie sędzina, Aleksandra Cul. Było to wersja testowa – równolegle powstawał oficjalny dokument papierowy. – Uczyłam się tego na kursie podczas jesiennych mistrzostw Europy w Gdańsku; już nawet nieźle mi wychodzi, ale chyba wolę „gwizdanie” – śmieje się Ola.
PAWEŁ FLESZAR

AZS POLITECHNIKA KRAKOWSKA – GRUNWALD Chełmek 3:1 (25:15, 25:23, 21:25, 25:20)
Sędziowali: Paweł Kahan i Krzysztof Karwowski (Kraków).
PK: Dorecki, Baran, Słuszniak, Szpyrka, Cul, Lohrengel oraz Matłosz (l), Dygoń, Paluch, Jarosiński. Trener: Mateusz Śrutowski.
GRUNWALD: Rejdych, Adamaszek, Skrzypiński, Nowak, Urbaniak, Książek praz Wabik (l), Matyja, Jezierski, Słysz. Trener: Michał Skrzypiński.

Pozostałe wyniki i tabelę III ligi siatkarzy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.