Odpływ Zalewu na Wysokim

Siatkarze Hutnika II Dobry Wynik w dobrym stylu pokonali lepiej prezentującą się dotąd ekipę ze Świnnej Poręby, wygrywając pierwszego seta aż 25:8.

Zalew był piąty w trzecioligowej tabeli, a gdyby wygrał 3:0 zaległe spotkanie z Górnikiem Libiąż, mógł zostać nawet wiceliderem, natomiast krakowianie kręcili się wokół pozycji 9-10. W pierwszym secie jednak wyglądało to jakby dzieliły ich trzy klasy rozgrywkowe. Hutnicy zza linii końcowej bili ostro z wyskoku (zwłaszcza Maciej Jedwabny, który szybko zaliczył dwa asy), bądź agresywnym flotem, a przeciwnicy masowo popełniali błędy. Przy stanie 18:4 (wcześniej było 4:0, 9:1, 13:3) zanotowali osiem podwójnych odbić, niesionych, bądź autów; a do tego stopnia nic im nie wychodziło, że nawet kiedy jeden z nich próbował ofiarnie podbić piłkę nogą – kopnął ją koledze w twarz.
– Nie poznawałem ich dzisiaj, jakby po raz pierwszy grali w siatkówkę – kręcił głową szkoleniowiec Zalewu, Bartosz Jasiński. – Oni też się dziwią.
– Może piątkowy wieczór to kiepska pora do wychodzenia na boisko? Człowiek jest przyzwyczajony, że wychodzi gdzie indziej.
– Graliśmy już w piątek i tak źle to nie wyglądało, a otwarcie w ogóle mieliśmy w czwartek, kiedy zwyciężyliśmy 3:0. Ale tamte mecze były w naszej hali, to jednak sporo zmienia.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Z kolei sala III LO na osiedlu Wysokim obejrzała w tamtym okresie tylko jedną długą wymianę, z fruwającym w obronie Kamilem Kozianą, zamkniętą przez Igora Dutkiewicza. Końcowy zapis brzmiał 25:8, a w drugiej partii różnice były już mniejsze. Goście kilka razy obejmowali prowadzenie (1:0, 3:2 – as Dariusza Trzopa, 4:3), lecz kiedy wyszli na największe – 10:8 – pomylili się czterokrotnie, Daniel Żuchowski zgasił nad siatką jedną piłkę, Tomasz Ćwiertnia kolejną uderzył z pipe’a. 14:10, a 16:11 pokazało się na tablicy po najładniejszej akcji meczu, kiedy Dutkiewicz zbiegając z lewego strony po przyjęciu swojej drużyny, zbijał spomiędzy środkowego i rozgrywającego – blok był zgubiony, a obrona bezradna, bo trafił tuż przy linii.
Przyjezdni jeszcze zmniejszyli różnicę, po kolejnym asie Trzopa i „czapie” jego partnerów na Dutkiewiczu (16:14), lecz skuteczny w tej fazie był Ćwiertnia, a Dawid Fremel najpierw zaskoczył wszystkich, bo kiwnął, gdy był zmuszony wystawiać niemal z lewego skrzydła, a po chwili dołożył asa. 17:14, 19:16, 21:17, 24:18 i 25:20 po ścięciu Jedwabnego.

W trzeciej odsłonie odskoczyli od 4:4 dzięki przytomności przy siatce Dutkiewicza i Żuchowskiego, utrzymywali tę przewagę (7:4, 9:6), powiększyli po interwencjach Koziany, zbiciach Dutkiewicza, bloku Ćwiertni (16:10). Ten ostatni zmienił zapis na 19:13 będąc pod piłką i rękami przeciwników, ale lobując sprawnie i mądrze w 9. metr placu.
Jeszcze raz usiłował poderwać zespół Trzop, atakując na 19:15 i pokrzykując: „To są tylko cztery punkty!”, jednak przerwał mu Jedwabny, jego koledzy do końca byli czujni (choćby Michał Pysz na środku), a gościom ciągle przydarzały się błędy. 25:17.
– Jeszcze nie wszystko jest OK, zepsuli 12 serwisów i musiałem ich przestawić na flota, choć lubią sobie poskakać. Czasem wychodzi z nich młodość, nie wiedzą, kto i gdzie ma przebić – tonował trochę nastrój po efektownym zwycięstwie szkoleniowiec rezerw, Łukasz Przybyła. – Ale faktycznie coraz lepiej trenują, coraz lepiej grają. Nakręcają się na grę. Gdyby ten progres się utrzymał, to chciałbym wejść do czołowej czwórki po pierwszej rundzie.

Do jego drużyny dołączył w listopadzie Dawid Fremel, który zaczął sezon w drugoligowym Contimaksie Bochnia, a teraz po raz trzeci pokazał się w nowych barwach. Nie mogli zagrać Tomasz Gargula i Maciej Pawelec, którzy pojechali na mecz kadetów do Libiąża. Z kolei przed sezonem odeszło trzech zawodników, którzy w ubiegłym roku występowali w III lidze (16-letni Szymon Seliga do Resovii, 17-letni Nikodem Bilczewski do Norwida Częstochowa), bądź występowaliby teraz (15-letni Igor Gibski do Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla).
Partnerem grup młodzieżowych Hutnika została niedawno firma Tauron Polska Energia. – To nie to samo co sponsoring, gdyż nie przeznaczają na to środków z budżetu na reklamę, ale z programu „Społeczna odpowiedzialność biznesu” – tłumaczy działacz nowohuckiego klubu, Piotr Dudek. – Tak czy owak, to pomoc finansowa i wiele dla nas znaczy.
PAWEŁ FLESZAR

HUTNIK II DOBRY WYNIK Kraków – ZALEW Świnna Poręba 3:0 (25:8, 25:20, 25:17)
Sędziowali: Andrzej Sobieraj i Krzysztof Karwowski (Kraków). Widzów: 30.
HDW: Fremel, Jedwabny, Żuchowski, Dutkiewicz, Ćwiertnia, Pysz oraz Koziana (l), Kawęcki, Nowicki, Lasoń. Trener: Łukasz Przybyła.
ZALEW: Koźbiał, Trzop, Dróżdż, Mamcarczyk, Janoszek, Haczek oraz Jesiołowski (l), Cisoń (l), Bednarczyk, Myszogląd. Trener: Bartosz Jasiński.

Pozostałe wyniki i tabelę III ligi można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.