Odsiecz kirgiskiej jazdy

Po w (drugiej) połowie dobrym występie, Cracovia pokonała na wyjeździe Okocimskiego Brzesko, 2:0. Wynik zaległego spotkania 1. kolejki I ligi, rozgrywanego na stadionie Hutnika Kraków, odmienili rezerwowi „Pasów”, Edgar Bernhardt i Łukasz Zejdler.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Nie uważam, żeby to zmiany były kluczowe; każdy z zawodników przebywających wtedy na boisku wiedział, co ma robić – czy to z przekory, czy ze skromności, czy z przekonania mówił później autor roszad, trener krakowian, Wojciech Stawowy.
O tyle należy się z tym zgodzić, że bramkowe akcje przebiegały według utartych schematów, jakie już wiele razy w ostatnich dwóch miesiącach można było zaobserwować w poczynaniach „Craxy”. Najpierw, w 50.minucie, Bernhardt znalazł wbiegającego na wolne pole Bartłomieja Dudzica, a ten po ziemi kopnął do siatki. Siedem minut później urodzony w Kirgistanie Niemiec urozmaicił prowadzenie piłki (znowu w centralnym pasie, na wprost pola karnego) przekładanką, a potem wypuścił w klasyczną „uliczkę” Zejdlera, który trafił w długi róg. Bernhardt powinien zaliczyć trzy asysty i gola, gdyż niedługo później prawie w identyczny sposób znowu wypracował świetną sytuację Zejdlerowi (tym razem przegrał on pojedynek z golkiperem), a w ostatniej minucie – po bitym z prawej strony wolnym Vladimira Boljevicia – uderzył, z rykoszetem, w poprzeczkę.

W doliczonym czasie popis bezmyślności dał jeszcze Dudzic, który – usiłując wymierzyć sprawiedliwość faulującemu go rywalowi – wywołał awanturę z zaangażowaniem prawie pełnych drużyn. Wyleciał z boiska przed samym końcem rozstrzygniętej konfrontacji i być może będzie pauzował w kolejnych…
A przebieg wcześniejszych wydarzeń zupełnie nie nastrajał nerwowo: „Piwosze” ulegając 0:2 próbowali nacierać, ale niemrawo (co nieźle skomponowało się ze stwierdzeniem ich trenera, Krzysztofa Łętochy: „Znamy swoje miejsce w szeregu”) i wprawdzie wcisnął nawet piłkę do siatki, ale po wyraźnym – i odgwizdanym – faulu na Krzysztofie Pilarzu.

W pierwszej odsłonie brzeska ekipa grała bardzo uważnie w defensywie, zagęszczając fragment murawy pomiędzy 20. a 40. metrem od swojej bramki, sprawnie też łapała zawodników „Pasów” na spalone. Mecz przez to był bardzo nudny; długopis po raz pierwszy trzeba było wyjąć dopiero w 26. minucie, żeby zanotować główkę Piotra Darmochwała, która padła łupem Pilarza (stoczyli też podobny powietrzny pojedynek w II części i znowu górą był ten drugi), a zanim zdążyło się go schować – prawą flanką uciekł Andraż Struna, dośrodkował w pole karne, lecz Boljević z 10 metrów kopnął tuż obok słupka.
Goście mieli jeszcze tylko jedną dogodną okazję, kiedy – po wolnym Boljevicia i zbyt krótkim wybiciu głową przez obrońcę Okocimskiego – na wolnej pozycji siedem metrów przed, w trzech czwartych odsłoniętą, bramką znalazł się Dudzic, który jednak przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
Dzisiaj bardzo chcieliśmy zwyciężyć; nawet nie dla punktów, ale żeby poprawić sobie samopoczucie po spotkaniu w Katowicach – zwierzał się Stawowy. – To się udało i było odwrotnie niż wtedy: mieliśmy pierwszą połowę złą, a drugą dobrą. Mam nadzieję, że za kilka dni to się skumuluje i obie połowy w naszym wykonaniu będą udane – zapraszał na konfrontację ze Stomilem Olsztyn, w najbliższą sobotę, 25 sierpnia, która o godz. 19.45 rozpocznie się na stadionie przy Kałuży.
PAWEŁ FLESZAR

OKOCIMSKI Brzesko – CRACOVIA 0:2 (0:0)
Bramki: Dudzic 51, Zejdler 57. Sędziował: Rafał Greń (Rzeszów). Żółte kartki: Ogar, Wieczorek, Wojcieszyński – Štraus, Szeliga. Czerwona: Dudzic (90. – za niesportowe zachowanie). Widzów: 2000.
OKOCIMSKI: Mieczkowski – Wieczorek, Jacek, Urbański, Wawryka – Baliga (77. Jeriomenko) – Pyciak, Wojcieszyński, Darmochwał, Szałęga (61 Łytwyniuk) – Ogar (67 Zaniewski). Trener: Krzysztof Łętocha.
CRACOVIA: Pilarz – Struna, Żytko, Kosanović, Marciniak – Szeliga (66. Żołądź) – Danielewicz (46. Zejdler), Štraus, Boljević, Dudzic – Steblecki (46. Bernhardt). Trener: Wojciech Stawowy.

Pozostałe wyniki i tabelę I ligi można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.