Ogarnąć się w środę na weekend

Koszykarze AZS AGH Alstom pokonali we własnej hali Polonię Bytom, 75:64, awansując do ósemki Pucharu Polski. Z dobrej strony pokazali się dublerzy akademików.

Roszady były częściowo wymuszone, częściowo zamierzone. Niedawno odniósł kontuzję Grzegorz Zadęcki, lider występującej w grupie C drugiej ligi Polonii, ciągle rehabilituje się Michał Nikiel, który dzisiaj zaliczył tylko rozgrzewkę. W AGH skręconą nogę ma Tomasz Józefiak, a Kamil Kamecki i Tomasz Orlicki przychodząc na zbiórkę dowiedzieli się, że mają wolny wieczór.
– Zrobili nas w balona z tym pucharem, więc potraktowałem go trochę jak poligon. Ale jak już wyszliśmy na parkiet, to oczywiście chcieliśmy wygrać – prowadzący gospodarzy Wojciech Bychawski na „okrętkę” odpowiadał na pytanie, czy awans był celem. W PP skończyły się nagrody finansowe, nie można później mierzyć się z zespołami ekstraklasy, teraz jeszcze PZKosz cofnął obowiązek startu, więc zgłosiło się zaledwie 12 drużyn. Cztery dostały wolny los, I runda wyłoniła ósemkę, a następna (3 grudnia) pozwoli już na wejście do Final Four.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Bytomianie, ze skutecznym Pawłem Jurczyńskim, kontrolowali część pierwszej kwarty, ale od stanu 11:14 dziesięć punktów zdobyli miejscowi. Sygnał, akcją 2+1, dał Grzegorz Dudzik (zbierając i dobijając pod tablicą rywali), kilka szybkich ataków powiększyło przewagę.
Zrazu tylko na krótko, bo w drugiej odsłonie Łukasz Nawrot, mimo sporej masy, sprawnie wskakiwał pod kosz AGH, „trójka” Jacka Wróblewskiego wyrównała na 23:23. Wprawdzie po podobnym rzucie Macieja Koperskiego zrobiło się 30:29, ale już za chwilę – 30:35.
Potrzebną do zapłonu iskrę zaoferował kolegom Michał Borówka. Wtedy i później nieustępliwy w obronie („Widziałeś, jak facet zjechał po nim?” – ekscytowali się związani z akademicką ekipą Jan Domański i Piotr Biel), ofensywę zaczął od trafienia z obwodu. – Głowa się odblokowała i to już jego kolejny występ, kiedy dużo wnosi – oceniał go Bychawski. – Jemu i paru innym chłopakom sporo daje gra w trzecioligowej Niwie Oświęcim, mają dzięki nim więcej minut, są bardziej okrzepnięci. Michał w niedzielę przyjechał prosto stamtąd i zdobył 15 punktów przeciwko ŁKS.
33:35. Damian Kalinowski po zbiórce wykozłował i podał do Bartłomieja Podworskiego, który w biegu zrobił dwutakt i oburącz włożył piłkę do kosza. Zaraz umieścił ją tam ponownie, już bez wyskoku, po rozprowadzeniu Dudzika, a Tomasz Zych jeszcze bardziej finezyjnie obsłużył Koperskiego.

Po pierwszej połowie różnica wynosiła dwa „oczka” (39:27), ale w drugiej połowie wzrosła do 7 (47:40), a potem 10 (60:50, 62:52 – na koniec 3. części). Zych nakręcał tempo, Podworski zaliczył kolejnego wsada (jedną ręką, ale z nie mniejszą mocą niż poprzednio), Kolka kolejne trafienie za trzy, a Borówka i Koperski pokazywali się w kontrach (raz Maciek obsłużył Michała kompletnie szalonym passem, pomiędzy dwóch przeciwników, ten zaś nie zawahał się ani na moment i zaliczył punkty). Przebojowością może się z tym równać tylko późniejsza szarża Andrzeja Urbana wzdłuż linii końcowej, też uwieńczona zdobyczą.
Przewaga „Agiehowców” nie spadła już poniżej 9 punktów (a w szczycie wynosiła nawet 68:54), bo dobrze przypilnowali jej rezerwowi. To Alan Nowakowicz złapał podanie przed koszem, zawisnął w powietrzu i wrzucił doń piłkę z drugiej jego strony, to Maciej Niewęgłowski wcelował z półdystansu, tuż po tym jak zrobił to z bliska.
– Powiedziałem im w szatni, że muszą się ogarnąć właśnie w tym spotkaniu. W lidze nie mogą dostawać tylu szans, a to jest dla nich sprawdzian, czy będą się mogli kiedyś w niej przydać – tłumaczy szkoleniowiec. – Okazało się, że potrafią bić się o wynik.
PAWEŁ FLESZAR

AZS AGH ALSTOM Kraków – POLONIA Bytom 75:64 (21:16, 18:21, 23:15, 13:12)
Sędziowali: Michał Kurcz i Michał Pogoń. Widzów:120.
AGH: Kolka 12 (2×3, 2 prz.), Zych 11 (1×3, 8 as.), Podworski 10, Borówka 7 (1×3, 2 prz.), Kalinowski 2 (8 zb.) oraz Urban 8 (5 zb.), Koperski 7 (1×3), Nowakowicz 6, Niewęgłowski 6, Dudzik 3 (7 zb., 4 as.), Wasyl 3, Kubala. Trener: Wojciech Bychawski.
POLONIA: Jurczyński 12 (1×3), Woźniak 10 (6 zb., 3 prz.), Nawrot 8, Ecka 4 (4 zb.), Moralewicz 3 oraz Wróblewski 8 (1×3, 2 prz.), Szpyrka 8 (9 zb., 2 prz.), Szmidt 5 (1×3), Zemrzycki 4, Ogrodnik 2 (5 b.). Trener: Radosław Kuciński.

Komentowanie zablokowane.