Ostre przetarcie przed derbami

Koszykarze AZS AGH Alstom Kraków byli bliscy awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski, ale ostatecznie ulegli SKK Siedlce, 69:74, natomiast Wisła, równolegle, przegrała z innym pierwszoligowcem, rezerwami Rosy Radom, 58:76.

Siedlczanie wystawili niepełny skład, niemal ten sam, który w nerwowym meczu w minionym sezonie pokonał akademików przy Piastowskiej, a potem wywalczył awans na zaplecze ekstraklasy. Na gospodarzy podziałało to tylko jak ostroga, Tomasz Orlicki zaraz na wstępie niczym bojer przejechał kilka metrów na brzuchu przy pisku wykładziny, wyrwał rywalowi piłkę, oddał do Tomasza Zycha, a ten do Andrzeja Urbana. Na tablicy zaświeciło się 2:0, lecz „Orlik” ambicję i poświęcenie opłacił kontuzją dłoni. Zych dalej rządził akcjami miejscowych (6 asyst w tej kwarcie), po chwili w kontrze podał do Kamila Kameckiego lewą ręką za głową. 4:0, ale cieniem na te finezyjne wstawki położyły się obustronne pudła, często spod kosza.
Goście odwrócili wynik na 4:5 i 6:9, kiedy nagle obie drużyny zaczęły trafiać jak natchnione. Po jednej stronie Wojciech Osiński, po drugiej Grzegorz Dudzik (dwie „trójki”), który dał bardzo dobrą zmianę wraz z Michałem Borówką. „Borówa” zaliczył penetrację, osobistego i wypuścił Zycha tuż przed syreną w kontrze na 21:14.

W drugiej odsłonie Tomek przestawił wajchę z pozycji „asysty” na „punkty”. Zaczął od wjazdu z piłką na wyciągniętej daleko przed sobą dłoni przy wyższym o ćwierć metra Kamilu Gawrzydku. Wcelował z półdystansu i z obwodu, a wtórował mu „Dudzio”, windując przewagę do 33:22. Krakowianie bili się bez kompleksów, ponad stukilowy Bartłomiej Podworski w tej samej akcji najpierw gruchnął o podłoże, padem przechwytując piłkę, potem zebrał ją pod tablicą i dobił.
Siedlczanie popłynęliby z nurtem, gdyby nie Karol Dębski, który przypomniał sobie czasy, kiedy grywał jako niski skrzydłowy (teraz na ogół pełni rolę silnego), trafiał z dystansu i z bliska, zdarzyło mu się przekozłować całe boisko i dwutaktem zdobyć spokojne punkty.
Po jego dryblingu z lewego skrzydła i wejściu na prawą rękę zrobiło się 39:35, ale Dudzik czwartą dzisiaj „trójką” ustalił rezultat połowy na 42:35.

Po przerwie wyszła jednak na plac tylko jedna drużyna: blokujący Łukasz Ratajczak, biegający do kontry i skuteczny w rzutach Osiński, kłujący z daleka Kamil Sulima i Aaron Weres. Zapis zmieniał się pod ich dyktando – 42:42, 44:45, 46:49, 48:58.
W czwartej kwarcie Ratajczak i Osiński powiększyli różnicę do 52:67 i pospołu z kolegami jakby przysnęli, poruszając się niemrawo i pudłując banalnie. Po drugiej stronie „Kamyk” odnalazł się pod tablicą, Dudzik – po raz piąty – na obwodzie, niedługo z tego samego miejsca wcelował młodziutki Maciej Koperski. Krakowianom jakby udzieliła się energia spikera Dawida Kunca, który z werwą wodzireja raz po raz próbował poruszyć publiczność (sam kiedyś był koszykarskim „długasem”, ale w przerwie poprowadził konkurs rzutów z połowy, wygrany przez Natalię, która po krótkim rozbiegu trafiła czysto i otrzymała stuzłotowy bon od organizującego after party klubu Prozak). Niezależnie, skąd pochodziło zasilanie – najwięcej prądu zużył Urban, broniący, zbierający, przechwytujący, egzekwujący wolne. Po jego „trójce” znienacka zrobiło się 67:69 na 44,5 sekundy przed końcem. Nie mogący w to uwierzyć Dębski wykorzystał tylko jednego osobistego.
24,5 sekundy, „Agiehowcy” biorą czas, po nim Zych na koźle wjeżdża po pewne punkty – 69:70. Od tej chwili jednak taktyka się sypie, bo faulowani Osiński i Dębski nie zawodzą na linii rzutów wolnych, a „Dudziowi” nie udaje się kolejna próba za trzy i zamyka występ ze skutecznością 71,4% w tym elemencie. 69:74, finał.

Równolegle wiślacy rywalizowali z rezerwami esktraklasowej Rosy. Z drużyną nie mógł przyjechać szkoleniowiec Karol Gutkowski, więc prowadził ją Piotr Kardaś. Nominalnie jako grający trener, ale po rozgrzewce ubrał bluzę i nie wpuścił się na parkiet. Decydujący odjazd radomian nastąpił w trzeciej kwarcie, z kolei gospodarze napędzani przez Sebastiana Dąbka w ciągu ostatnich 90 sekund zdobyli 9 „oczek”. – Oddaliśmy 13 rzutów mniej, w ten sposób nie da się wygrać z takim przeciwnikiem – analizuje opiekun ekipy „Białej Gwiazdy”, Łukasz Kasperzec.
Ostatecznie dla obu krakowskich zespołów Puchar Polski okazał się bardzo mocnym przetarciem przed ich bezpośrednią II-ligową konfrontacją, która odbędzie się w hali przy Reymonta, już w najbliższą sobotę, o g. 20 (zapowiedź derbów można przeczytać TUTAJ).
Nie wiadomo, czy dla zawodników Wisły to przetarcie nie było zbyt mocne. Mieli dzisiaj sporo pecha: Mateusz Piotrowski, Przemysław Urbanek i Kamil Kolber doznali tego samego urazu – stłuczenia mięśnia czworogłowego – nadziewając się na tego samego rywala, Łukasza Sobutę. – Liczę, że dojdą do siebie; w każdym razie na mecz z AGH wyjdą tylko stuprocentowo gotowi ludzie – podsumowuje Kasperzec.
PAWEŁ FLESZAR

Zdjęcia z meczu AGH – SKK można obejrzeć TUTAJ.

AZS AGH ALSTOM Kraków – SKK Siedlce 69:74 (21:14, 21:21, 6:23, 21:16)
Sędziowali: Bartłomiej Kucharski i Robert Rydz. Widzów: 200.
AGH: Zych 16 (1×3, 10 as., 6 zb., 6 prz.), Kamecki 12 (9 zb., 2 prz.), Podworski 2 (4 zb.), Orlicki oraz Dudzik 15 (5×3, 6 zb.), Urban 9 (1×3), Borówka 5 (2 prz.), Koperski 4 (1×3), Kolka 2, Nowakowicz, Wasyl. Trener: Wojciech Bychawski.
SKK: Osiński 19 (2×3, 4 as.), Ratajczak 10 (12 zb., 5 as., 2 bl.), Sulima 5 (1×3, 6 as., 2 prz.), Gawrzydek 4 (6 zb.), Bal 1 oraz Dębski 23 (1×3, 14 zb., 2 prz., 2 bl.), Weres 12 (2×3). Trener: Wiesław Głuszczak.

WISŁA Kraków – ACK UTH ROSA Radom 58:76 (11:16, 20:21, 11:28, 16:11)
Sędziowali: Grzegorz Szeremeta i Paweł Berdyczko. Widzów: 70.
WISŁA: Żaczek 10 (8 zb., 7 bl., 4 prz.), Krawczyk 8 (2×3, 4 as., 3 prz.), Czajka 8 (1×3, 5 zb.), Dąbek 6, Zgłobicki 4 (5 zb.) oraz Góralski 7 (1×3, 2 prz.), Piotrowski 5 (2 bl.), Rerak 4 (5 zb.), Urbanek 2, Majka 2, Kolber 2, Lewandowski. Trener: Łukasz Kasperzec.
ROSA: Zegzuła 18 (3×3, 4 as. 4 prz.), Sobuta 14 (8 zb.), Bonarek 5 (1×3, 6 zb., 2 prz.), Schenk 5 (11 as., 4 zb.), Czajkowski 5 oraz Cetnar 16 (7 zb., 3 prz.), Kapturski 6, Pabianek 3, Parszewski 2 (6 zb.), Stopierzyński 2, Kołakowski. Trener: Piotr Kardaś.

Komentowanie zablokowane.