Futbol nie zna zakazów

Artykuł ukazał się w „Przeglądzie Sportowym” z 7 kwietnia 2005 r.

Wadowicki ryneczek, noszący imię Jana Pawła II. W Bazylice Ofiarowania Najświętszej Marii Panny podniosła msza za duszę zmarłego kilka dni temu Ojca Świętego. Przed świątynią drżą płomyki kilkuset różnokolorowych zniczy, mnóstwo lampek stoi też nieopodal – przy ścianie domu, w którym urodził się Karol Wojtyła. Trochę hałasują samochody na przecinającej plac trasie Kraków – Bielsko-Biała, ale spacerujący po skwerze ludzie są skupieni i poważni.

Zgoła inny nastrój panował w tym miejscu przed prawie osiemdziesięciu laty, gdy pewnego dnia sześcioletni Karol i o rok młodszy Jerzy Kluger zaczęli podchody do drzemiącego na ławce policjanta. Czytaj dalej »

Mistrzowski rzut

Kiedy 21 lat temu paru nastolatków w niewielkim miasteczku na Podkarpaciu kupowało po dwa bilety na jeden seans, chodziło o kolejny łyk marzeń, o których już było wiadomo, że się nie spełnią. Marzeń, że własne pokraczne usiłowania na koszykarskim parkiecie uda się przekuć w wymierny efekt. 
Polska od ponad roku dyszała z emocji w kontakcie z kapitalizmem; autokary wycieczkowe wracające z Wiednia i Berlina wypluwały legiony ludzi wiozących telewizory i magnetowidy, na bazarowych stołach leżały dziesiątki tysięcy kaset z kopiowanymi po piracku filmami, które wymieniało się z właścicielem stoiska (za pierwszą/pierwsze płaciło się kaucję znacznie przewyższająca wartość, a następne wypożyczało oddając poprzednie). Kina opustoszały. Czytaj dalej »

Najlepsza teściowa na świecie

Artykuł ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „Przeglądu Sportowego” z 6 stycznia 2006 roku

Masażysta egzekwujący rzuty rożne lepiej od Macieja Żurawskiego, fizjolog przemycający przez granicę pisma pornograficzne, lekarz uganiający się po boisku z blokiem betonu w torbie. To krakowska Wisła, inna niż w telewizyjnych transmisjach i na czołówkach codziennych gazet.

Najchętniej wspominaną klubową anegdotką jest podróż na mecz z Lechem w Poznaniu, przed pięcioma laty. Po obiedzie w podkrakowskiej restauracji, wszyscy wsiedli do autokaru, policzono zawodników, kierowca zamknął luki bagażowe i ruszył. – Nagle coś się tłucze w spód autobusu – opowiada kierownik drużyny, Marek Konieczny. – Kierowca stwierdził, że to pewnie jakiś kamień i jedzie dalej. Wreszcie dzwoni moja komórka, a w słuchawce jęczy Kamil Kosowski: „Kiero, litości! Jadę zamknięty w bagażniku”. Wszedł tak głęboko w poszukiwaniu torby, że nikt go nie zauważył.
Czytaj dalej »

Wojtowicz blisko AGH Galeco Wisły?

Pisaliśmy w piątek, że dotychczasowy trener II-ligowych siatkarek AGH Galeco Wisły Kraków, Lesław Kędryna jest na zwolnieniu lekarskim. Absencja szkoleniowca może się znacznie przeciągnąć, nawet do końca sezonu, nie wiadomo też, kto go zastąpi. Mógłby to być dotychczasowy II trener, Zenon Matras. Na pewno decyzje musza zapaść szybko, gdyż dzisiaj drużyna wznawia treningi, w piątek i sobotę wystąpi na turnieju w Katowicach, a 12 stycznia czeka ją mecz ligowy z Tomasovią (o róznych aspektach sytuacji pisaliśmy TUTAJ).
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, przedstawiciele sekcji siatkówki rozmawiali także z Marcinem Wojtowiczem, obecnie pracującym w sosnowieckiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, który jeszcze przed Świętami przysłał do klubu z Reymonta swoje CV.
Czytaj dalej »

Piłka skręca w Jagodę

Tradycyjnie rozgrywane u schyłku roku i zwyczajowo silnie obsadzone zawody kadetek w Rawie Mazowieckiej były bardzo udane dla zespołów z naszego regionu. W XIII Turnieju o Puchar Starosty Rawskiego drugie miejsce zajęła Pogoń Proszowice, tuż za nią uplasowała się Kadra Małopolski rocznika 1996, siódmy był Dalin Myślenice, a dziesiąta – Wisła Kraków.

– Świetna impreza; organizacyjnie rewelacja i bardzo przydatna sportowo, bo przed najważniejszym okresem daje wiedzę, co trzeba zmienić w grze – twierdzi Dariusz Pomykalski, który prowadził obydwie ekipy stojące na podium. Czytaj dalej »

Marta po latach

Być może Wieliczka będzie w tym sezonie areną nietuzinkowego wydarzenia – powrotu na ligowy parkiet siatkarki, która miała ponad cztery lata przerwy w występach. Miejscowy MKS MOS zgłosił dzisiaj do rozgrywek Martę Urbuś, która pod panieńskim nazwiskiem, Chuchro, zrobiła ciekawą karierę w Dalinie Myślenice.
Czytaj dalej »

Adam Nowik z Wandą Kraków!

Poszukiwania środkowego do Wandy Instal Kraków zakończyły się sukcesem – jej koszulkę przywdzieje doświadczony były reprezentant kraju, Adam Nowik. Co zresztą nie jest jedynym ciekawym zdarzeniem na finiszu okresu transferowego (o czym niżej, pod „gwiazdkami”).
Czytaj dalej »

Trenerska zmiana w AGH Galeco Wiśle?

Nie wiadomo, kto będzie prowadził w nadchodzącym roku drużynę II-ligowych siatkarek AGH Galeco Wisły. Dotychczasowy trener krakowianek, Lesław Kedryna jest bowiem na zwolnieniu lekarskim, związanym prawdopodobnie z dolegliwościami kręgosłupa. Trudno w tej chwili określić jak długo potrwa absencja szkoleniowca, ale niewykluczone, że znacznie się ona przeciągnie, a na pewno nie będzie mógł pracować z zespołem w pierwszej części stycznia. Dotąd siatkarki Białej Gwiazdy miały przerwę i ćwiczyły indywidualnie w miejscach zamieszkania, ale od najbliższego poniedziałku mają spotkać się na normalnych wspólnych zajęciach.

Naturalnym kandydatem do zastąpienia Kędryny jest Czytaj dalej »

Ligowe wprawki Bronowianki

Udanie zaprezentowały się na dwudniowym turnieju w Mysłowicach siatkarki III-ligowej Bronowianki, które w tym sezonie mają jasno sprecyzowany plan awansu. W silnej stawce zespołów wyżej od nich klasyfikowanych zajęły 3. miejsce.
Czytaj dalej »

Zejście z huśtawki

Wywiad ukazał się w „Tempie” i „Przeglądzie Sportowym” w styczniu 2003 r.

„Najbardziej brakuje mi takiej czystej satysfakcji: schodzę z kortu i czuję, że jestem totalnie z siebie zadowolona, zrobiłam wszystko, co mogłam. Nikt nie może mi nic zarzucić, bo wiem, że było dobrze. W innych dziedzinach życia trudno znaleźć coś takiego”  – mówi MAGDALENA GRZYBOWSKA, która niedawno zakończyła wyczynową karierę.

Prawie dokładnie siedem lat temu, na otwarcie nowej, przerobionej z wojskowych zakładów remontowych, hali Wawelu rozegrały mecz pokazowy. Osiemnastoletnia Aleksandra Olsza triumfatorka Wimbledonu juniorek sprzed kilku miesięcy oraz siedemnastoletnia Magdalena Grzybowska, świeżo upieczona mistrzyni Australian Open w tej samej kategorii. Wygrała Magda, tenisowy świat stał otworem przed obiema.
Olsza opuściła korty już kilka lat temu, niedawno zapowiedziała zakończenie kariery Grzybowska. Przyjechała na miesiąc z Paryża, gdzie mieszka i studiuje, w tej samej hali zagrała kilka razy towarzysko z młodą krakowianką, Joanną Sakowicz. – Przywiozłam ze sobą jedną rakietę – wyjaśnia Magda. – Może czasem wystartuję w jakimś turnieju, jeśli nie będzie mnie bolało kolano, pozwoli czas. Tenis będę uprawiać dla przyjemności, nie wyczynowo.

***

– Wierzy pani w fatum? W 1998 roku wspięła się pani na trzydzieste miejsce w rankingu WTA, do szczytu został krok albo dwa. Niedługo przyszła kontuzja…
Czytaj dalej »