Idziemy na Jagodę

Juniorki Pogoni Proszowice awansowały do półfinałów mistrzostw Polski, po drugim zwycięstwie w organizowanym przez siebie turnieju ćwierćfinałowym – z MOS Wola Warszawa, 3:1 (25:21, 25:23, 22:25, 25:19). A także dzięki temu, że komplet wygranych ma UKS SMS Łódź, który tym razem pokonał Jokera Świecie, 3:1 (25:22, 25:18, 21:25, 9:25) i również zapewnił już sobie promocję. Jutro, o godz. 12, obydwa zespoły zmierzą się w konfrontacji o pierwsze miejsce w imprezie. Czytaj dalej »

Województwo Bronowianki

Ostatnie spotkanie w małopolskiej III lidze siatkarek – a zarazem ostatnie derby Krakowa w tejże – zakończyło się zwycięstwem Bronowianki nad Salosem 3:0 (27:25, 25:16, 25:20). Dopiero dzisiaj więc gospodynie zapewniły sobie prymat w rozgrywkach wojewódzkich, bo wczoraj wyprzedziła je Sandecja Nowy Sącz, pokonując Podkarpacie Bobowa 3:0. Czytaj dalej »

Jednostki i ich zespoły

Po pierwszym meczu odbywającego się w Proszowicach ćwierćfinału mistrzostw Polski juniorek trudno byłoby wyrokować, czy o wyniku w siatkówce decydują indywidualności, czy drużyny. Pogoń pokonała Jokera Świecie 3:0 (29:27, 25:16, 25:17) Czytaj dalej »

Gwiżdżąc na asa kier

Po meczu, w którym Wisła zremisowała ze Standardem Liege 1:1, chyba można już podać definicję drużyny Kazimierza Moskala. I nie będzie się ona zaczynała od odmiany przez przypadki słowa „szczęście”. To drużyna, która łatwo się nie poddaje, biega jak najęta i walczy niemal bez przerwy, często ostro, a czasem – zwłaszcza, gdy do akcji wkracza Gervasio Nunez bądź zawodnicy z Bałkanów – nawet brutalnie. Czytaj dalej »

Fotoaparatka wraca pod siatkę

Siatkarki Armatury Elitesek UEK pokonały w zaległym spotkaniu Gaudię Trzebnica 3:1 (25:16, 23:25, 25:19, 25:21). Przeciwko przedostatniej w I-ligowej tabeli drużynie po raz pierwszy w podstawowym składzie krakowianek wyszła Edyta Rzenno. Czytaj dalej »

Zasady myślenia mistrzowskiego

Artykuł ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „PS” z 26 stycznia 2001 roku

Leżę wygodnie. Rozluźniam po kolei wszystkie swoje mięśnie. Rozluźniam mięśnie twarzy, ramion, rąk, tułowia. A teraz koncentruję się na swojej prawej ręce. Moja prawa ręka: rozluźniona, bezwładna i ciężka. Czuję, że moja prawa ręka jest coraz cięższa. Przyjemnie ciężka. Rozluźniona, bezwładna i ciężka. Moja prawa ręka jest ciężka.” Te słowa, płynące z taśmy magnetofonowej, każdego wieczora powtarza sobie w myślach Adam Małysz. Powolnym, sugestywnym głosem wypowiada je psycholog skoczka, dr Jan Blecharz. Czytaj dalej »

Siostra Lucyna w drodze do ekstraklasy

 Komplement tyleż pochlebny co dwuznaczny: – Przecież ta libero „Ekonomicznej” zachowuje się jakby miała owsiki – znajoma siatkarka przed rokiem kręciła z podziwem głową, patrząc jak przemieszcza się po parkiecie Lucyna Reptak.
– Zawsze tak było; jako dziecko robiłam w domu najwięcej zamieszania – śmieje się zawodniczka Armatury Elitesek UEK, od ośmiu miesięcy nosząca nazwisko Borek, a od kilkunastu – zbierająca komplementy w I lidze.
– Mama nie mogła spuścić z pani oka?
– Nie, raczej nie. Pełniłam bardziej rolę rozweselającą towarzystwo. Czytaj dalej »

Ciężkie wyjście z KSZO-ków

Siatkarki Armatury Elitesek UEK pokonały AZS KSZO Ostrowiec Św. 3:1 (21:25, 27:25, 25:22, 25:13), dzięki czemu – i podziałowi punktów w Murowanej Goślinie – zachowały szanse na nawet drugą lokatę po rundzie zasadniczej. Rezultat w Krakowie mógł być jednak zgoła odmienny. Czytaj dalej »

Na studentach można polegać

Politechnika pokonała Dalin Myślenice 3:1 (25:21, 23:25, 25:18, 25:21), co znacznie przybliżyło ją do utrzymania w III lidze siatkarzy. – Na razie wejdę, zobaczymy jak będzie i wtedy zrobimy zmiany – mówił do krakowian na ostatniej odprawie przed wejściem na parkiet ich grający trener, Mateusz Śrutowski. I w pierwszych dwóch setach było tak, jak wiodło się 32-letniemu szkoleniowcowi, mającemu za sobą wiele sezonów w wyższej klasie. Czytaj dalej »

Rakietką w świat

Artykuł ukazał się 29 kwietnia 2005 roku w „Magazynie Sportowym” dodatku do „PS”.

Na lotnisku w Kuala Lumpur polały się łzy złości i żalu. Polskie badmintonistki, Kamila Augustyn i Nadia Kostiuczyk dowiedziały się, że nie pojadą na olimpiadę w Atlancie, bo weto postawił Białoruski Komitet Olimpijski. Trzykrotny brązowy medalista mistrzostw Europy, Robert Mateusiak też kiedyś był wściekły na siebie. Dla badmintona zrezygnował z piłkarskiej kariery w Legii Warszawa. Czytaj dalej »