Marta po latach

Być może Wieliczka będzie w tym sezonie areną nietuzinkowego wydarzenia – powrotu na ligowy parkiet siatkarki, która miała ponad cztery lata przerwy w występach. Miejscowy MKS MOS zgłosił dzisiaj do rozgrywek Martę Urbuś, która pod panieńskim nazwiskiem, Chuchro, zrobiła ciekawą karierę w Dalinie Myślenice.
Czytaj dalej »

Adam Nowik z Wandą Kraków!

Poszukiwania środkowego do Wandy Instal Kraków zakończyły się sukcesem – jej koszulkę przywdzieje doświadczony były reprezentant kraju, Adam Nowik. Co zresztą nie jest jedynym ciekawym zdarzeniem na finiszu okresu transferowego (o czym niżej, pod „gwiazdkami”).
Czytaj dalej »

Trenerska zmiana w AGH Galeco Wiśle?

Nie wiadomo, kto będzie prowadził w nadchodzącym roku drużynę II-ligowych siatkarek AGH Galeco Wisły. Dotychczasowy trener krakowianek, Lesław Kedryna jest bowiem na zwolnieniu lekarskim, związanym prawdopodobnie z dolegliwościami kręgosłupa. Trudno w tej chwili określić jak długo potrwa absencja szkoleniowca, ale niewykluczone, że znacznie się ona przeciągnie, a na pewno nie będzie mógł pracować z zespołem w pierwszej części stycznia. Dotąd siatkarki Białej Gwiazdy miały przerwę i ćwiczyły indywidualnie w miejscach zamieszkania, ale od najbliższego poniedziałku mają spotkać się na normalnych wspólnych zajęciach.

Naturalnym kandydatem do zastąpienia Kędryny jest Czytaj dalej »

Ligowe wprawki Bronowianki

Udanie zaprezentowały się na dwudniowym turnieju w Mysłowicach siatkarki III-ligowej Bronowianki, które w tym sezonie mają jasno sprecyzowany plan awansu. W silnej stawce zespołów wyżej od nich klasyfikowanych zajęły 3. miejsce.
Czytaj dalej »

Zejście z huśtawki

Wywiad ukazał się w „Tempie” i „Przeglądzie Sportowym” w styczniu 2003 r.

–  Najbardziej brakuje mi takiej czystej satysfakcji: schodzę z kortu i czuję, że jestem totalnie z siebie zadowolona, zrobiłam wszystko, co mogłam. Nikt nie może mi nic zarzucić, bo wiem, że było dobrze. W innych dziedzinach życia trudno znaleźć coś takiego”  – zwierza się Magdalena Grzybowska, która niedawno zakończyła wyczynową karierę. Czytaj dalej »

Marzenia nigdy się nie kończą

Artykuł ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „Przeglądu Sportowego” z 3 grudnia 2004 r.

Oczy 22-letniej dziewczyny, która bagażem życiowych doświadczeń mogłaby obdzielić gromadę rówieśniczek. Oczy koloru morskiej wody. Oczy, na których ślad zostawiły entuzjastyczna radość i cicha rozpacz. Oczy Agaty Mróz.

Jest w polskim sporcie gotowy scenariusz do wzruszającego filmu, po którym wychodzisz z kina ze ściśniętą krtanią i wilgotnymi oczami. Ten jest prawdziwy; uczy, że do końca warto walczyć i zawsze trzeba mieć nadzieję. W 1999 roku 17-letnia Agata Mróz była jedną z najlepszych, w swoim pokoleniu, siatkarek na świecie. Czytaj dalej »

Proszę przyjąć życzenia…

Świąt Bożego Narodzenia radosnych jak w dzieciństwie. Spędzonych w zdrowiu i spokoju, w gronie bliskich. Dobrego apetytu i dobrego trawienia. Wielu ciepłych uczuć; od miłości po zwykłą życzliwość, nie tylko od święta. Choć odrobiny szczęścia.
Czytaj dalej »

Wanda, która Amerykanina by chciała

W okresie przedświątecznym skumulowały się problemy personalne w I-ligowej drużynie siatkarzy KA Wandy Instal Kraków. Pisaliśmy już, że nie będzie w niej występowała środkowy Jakub Blachura, a poszukiwania jego następcy się przedłużają. Komplikuje się również sytuacja Bartosza Mischke. – Jeszcze w ubiegłym tygodniu wydawało się, że lada chwila wróci do treningów, a teraz stwierdził, że bark ciągle boli, rokowania lekarskie tez są kiepskie: nie wiadomo, kiedy będzie zdolny do gry – kręci głową Grzegorz Silczuk, trener Wandy.

Krakowski klub potrzebuje więc zawodników na dwie pozycje. Czytaj dalej »

Gdyby bin Laden skakał o tyczce…

Wywiad ukazał się w „Magazynie Sportowym”, dodatku do „PS” z 12 listopada 2004 r.

W tle spadające meteoryty, hekatomba. Na pierwszym planie mówiący do kamery dziennikarz: „Przepraszamy państwa. W związku z bezpośrednią transmisją końca świata program dla majsterkowiczów nadamy w terminie późniejszym”. Sarkazm, cynizm i pewna, charakterystyczna kreska. Andrzej Mleczko nie uznaje świętości i drwi ze wszystkiego. Wspólnie pożartowaliśmy trochę na temat sportu. Czytaj dalej »

Grzejąc ławę

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Janusz Zaorski reżyserując „Piłkarskiego pokera” postawił pomnik własnej futbolowej miłości, czy raczej rozliczał się z nią jak z niewierną i rozwiązłą żoną. Na pewno jednak od kilkudziesięciu lat kultywuje uczucie w swoich kolejnych domach i mieszkaniach, zapraszając na wspólne oglądanie meczów przyjaciół ze świata kultury i sportu. To właśnie u niego, po zwycięstwie Argentyny w finale mistrzostw świata 1978, Tomasz Wołek uklęknął przed telewizorem i ucałował ekran. To u niego zebrało się w jednym pokoju kilkadziesiąt osób, kibicujących Polakom walczącym z ZSRR podczas MŚ 1982, wyładowując radość z wyniku i frustrację z trwającego stanu wojennego skandowaniem: „Wrona orła nie pokona, prędzej zginie, pierdolona”. To wtedy zabronił wyjścia na balkon swojej córeczce Kasi, krzycząc: „Jak spadniesz, to nikt nie zbiegnie na dół, żeby ci pomóc!”…
Czytaj dalej »