Impreza na rollercoasterze

Mistrzostwo Małopolski juniorek zdobyły siatkarki Pogoni Proszowice o czym przesądziła już inauguracja 10-meczowego, odbywającego się w Krzeszowicach, trzydniowego turnieju. Pokonały wówczas 3:1 MKS MOS Wieliczka, który uplasował się ostatecznie na drugiej pozycji.
Dzisiaj Pogoń przypieczętowała tytuł pokonując, 3:0, Jedynkę Tarnów. W pierwszej odsłonie to rywalki ciągle prowadziły (Dariusz Pomykalski, trener Pogoni: „Obijały nam ręce w ataku, długo nie umieliśmy nic na to poradzić„). Ozdobą były pojedynki nad siatką Czytaj dalej »

Są takie dni w tygodniu…

Koszykarze Wisły AWF ulegli u siebie Turowi Bielsk Podlaski 46:62. Przed tym meczem krakowianie nieznacznie wyprzedzali w tabeli przeciwników, mających jeden rozegrany mecz mniej, ale dzisiaj na parkiecie przewaga gości była duża.
Zaczęli od twardej obrony, wypychali wiślaków na obwód, skąd ci pudłowali, a kiedy nawet udało im się zakończyć akcję wejściem, to na ogół kończyła się niecelnym rzutem, faulem ofensywnym, czasem krokami. Czytaj dalej »

Stal porysowana, nie pęknięta

Blisko urwania co najmniej jednego punktu liderowi I ligi byli siatkarze Wandy Instal Kraków. Ostatecznie ulegli AZS PWSZ Nysa 1:3 (22:25, 25:22, 18:25, 26:28).
– No czemu ta piłka nie poleciała pół metra w lewo; rozegralibyśmy kontrę i byłby tie-break… – powtarzał kilkakrotnie, kręcąc głową, trener gospodarzy, Grzegorz Silczuk. Feralna akcja zdarzyła się przy stanie 25:24 dla krakowian w 4. partii. Czytaj dalej »

Inna półka grania

Bardzo blisko triumfu w finale mistrzostw Małopolski juniorek jest Pogoń Proszowice, która ma już trzy zwycięstwa. Najbardziej dramatyczny był jednak mecz gospodyń, Maratonu Krzeszowice z Jedynką Tarnów. Miejscowe straciły w nim swoją rozgrywającą, Magdalenę Domagalską, która jeszcze dzień wcześniej sprawnie rządziła zespołem, a dzisiaj została odwieziona do lekarza ze skręconą nogą. Maraton uległ w tie-breaku tarnowiankom, które z kolei właśnie na ten turniej swoją przywódczynię zyskały. Dołączyła do nich rozgrywająca Ewelina Tobiasz, na co dzień ucząca się w SMS Sosnowiec i występująca w jego barwach w I lidze.
Czytaj dalej »

Emocje nie zamarzają

W rozpoczętym dzisiaj turnieju finałowym mistrzostw Małopolski juniorek bierze udział 5 zespołów, które przez trzy dni rozegrają 10 meczów. Już jednak dwa pierwsze spotkania wiele chyba powiedziały o ostatecznej kolejności imprezy, zwłaszcza inauguracyjne, w którym Pogoń Proszowice pokonała MKS MOS Wieliczka 3:1 (27:25, 21:25, 25:19, 25:17). Obydwie drużyny opierają się na siatkarkach II-ligowych, wieliczanki w kategorii juniorek były dotąd niepokonane, Pogoń wprawdzie przegrała dwukrotnie, ale w Krzeszowicach wzmocniła ją występująca w RSMS Police wychowanka, Izabela Zemełka.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Właśnie w oparciu o popularną „Zmyłkę” oraz Magdalenę Jaszkowską Pogoń z powodzeniem eksploatowała tzw. „system kubański” sprzed epoki ścisłej specjalizacji Czytaj dalej »

Powroty na Wawelu

Mnie się wyniki nie śnią, do tego potrzeba wróżki, a tak późno wieczorem chyba nie jestem w stanie jej panu znaleźć – żartuje Jerzy Piwowar, pytany o szanse swojego zespołu na utrzymanie w II lidze już po sezonie zasadniczym. Gwarantowałoby to szóste miejsce, które w tej chwili Wawel AGH zajmuje, ale z tylko punktem przewagi nad Contimaksem MOSiR Bochnia. Jeśli krakowianie dadzą się wyprzedzić, będą musieli walczyć w nerwowej fazie play out. O wszystkim rozstrzygną cztery pozostałe do końca rundy kolejki, wiele może wyjaśnić już najbliższa, w której „wojskowi” zmierzą się w Lublinie z Politechniką, a Contimax podejmie Wisłoka Strzyżów.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Na pewno można powiedzieć już teraz – do ligowej siatkówki wrócił jeden z najbardziej utytułowanych i klasowych tutejszych trenerów, z którego nazwiskiem wiążą się największe sukcesy Hutnika. Czytaj dalej »

Na razie jest po herbacie

Być może na tegorocznych igrzyskach olimpijskich sekcja siatkówki Armatury będzie miała swoją zawodniczkę. Tyle że w… żeglarstwie. Jolanta Ogar, która w połowie ubiegłej dekady była środkową w krakowskiej drużynie, jest już siedmiokrotną mistrzynią Polski w klasie 470. Urodzona w Brzesku (jej młodszy brat Tomasz jest zresztą wyróżniającym się piłkarzem tamtejszego, II-ligowego Okocimskiego) dziewczyna to taki niespokojny duch; grała w kilku klubach na poziomie II ligi – przed Armaturą w Sandecji Nowy Sącz – żeglarstwem zajęła się przypadkowo, ale szybko zaczęła odnosić sukcesy, bo blisko wyjazdu na olimpiadę była już w 2008 roku.
Jej bardzo prawdopodobny występ w Londynie może być jednocześnie podzwonnym dla siatkówki w klubie z Zakopiańskiej. Czy raczej – „pochodzącym z ul. Zakopiańskiej”, bo w tej chwili przeżywa on klasyczne problemy wynikające z bezdomności.
Czytaj dalej »

Moje życie

Po kolejnym zwycięstwie Everett High School z Lansing dziennikarz lokalnej gazety wszedł do szatni i oznajmił pierwszoklasiście, który właśnie zdobył 36 punktów, 18 zbiórek i 16 asyst: – Powinieneś mieć jakiś pseudonim. Myślałem o „Dr J” albo „Big”, ale one są już pozajmowane. A gdybym tak nazwał cię „Magic”?
Jak pan sobie życzy – odparł murzyński chłopiec, któremu mimo koszykarskich wyczynów brakowało jeszcze pewności siebie. Czytaj dalej »

Dziennik pisany po treningach

Artykuł ukazał się w „Tempie” z 5 września 2002 r.

Taki jest rzeczy porządek
Pamiętaj o tym, błaźnie
Zachorujesz na zdrowy rozsądek
Ozdrowiejesz na chorą wyobraźnię
Jonasz Kofta „Biedny Yorick”

Kiedy przed kilku laty w „Tempie” został opublikowany „Pamiętnik piłkarza”, trudno było uwierzyć, że to nie dziennikarz zmyślił sobie atrakcyjną fabułę. Żeby sportowiec pisał dziennik?! I to jeszcze piłkarz?! No, bez cudów.
Jednak gdy zawodnik pierwszoligowego „Gromu” wyjechał do jednego z zespołów zagranicznych, kobieta sprzątająca zwolnione przez niego klubowe mieszkanie wygarnęła z dna szafy stertę klamotów. Obok starych korkotrampek, butelek po piwie i zniszczonej torby podróżnej, wyleciał na podłogę zeszyt w kratkę formatu A4, z kilkudziesięcioma stronami pokrytymi okrągłym, przechylonym nieco w prawo pismem.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Poniedziałek
Nie wiem, co się dzieje, ale coraz częściej rano, następnego dnia po meczu, bolą mnie wszystkie kości. Wczoraj naorałem się jak głupi osioł. Powieźliśmy „Piasta” 4:0 i sam włożyłem im dwa gole. Nie chce mi się kupować gazet, pewnie połowa relacji nosi tytuły: „Rażeni Gromem”.
Dwa lata temu, na wiosnę, potrzebowaliśmy punktów, żeby zakwalifikować się do pucharów europejskich; mieliśmy dym pod tyłkiem, sponsor straszył, że się wycofa. Czytaj dalej »

(wy)Piły łyk z Pucharu

Zacięty pojedynek z ósmym zespołem PlusLigi Kobiet stoczyły siatkarki Armatury Elitesek UEK. Ostatecznie uległy PTPS Piła 2:3 (25:27, 25:23, 15:25, 25:22, 13:15) i w ćwierćfinale Pucharu Polski nie odbędzie się w krakowskiej hali rewia gwiazd BPS Muszynianki Fakro. Już jednak dzisiejsza konfrontacja dała obserwatorom spory łyk emocji i wrażeń sportowych. – Trochę żal porażki, ale też bardzo ładne widowisko i przeciwnik nie lada – komentował trener gospodyń, Tomasz Klocek.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Z ogólnego obrazu „wyrodził się” tylko trzeci set, który skończył się zanim na dobre zaczął, gdyż pilanki dzięki ostrej zagrywce (zwłaszcza Lecii Brown) i szczelnemu blokowi odskoczyły na 9:2, 11:3 i 13:4. Za to ekscytującym akcentem był wówczas debiut w barwach krakowskiej drużyny Edyty Rzenno, która powróciła na parkiet w oficjalnym meczu po raz pierwszy od… maja 2010 roku, zaś od początku października 2010 leczy poważną kontuzję kolana. Czytaj dalej »