Pewna jest tylko niepewność

O piąte miejsce mistrzostw Polski juniorek powalczą siatkarki z Iławy i Dąbrowy Górniczej, a najwcześniej w sobotę wstaną dziewczyny z Orła Malbork i PTPS Piła.

Te cztery drużyny szansę na medale straciły już w czwartek, ale piątkowe mecze były ważniejsze niż zazwyczaj. Jako że w tym roku zlikwidowano półfinały w strefie 5-8 – lokata w grupie ustalała od razu sobotnią stawkę.
Przed dwa sety z dużą zaciętością biły się o nią Zryw-Volley i PTPS. W całym spotkaniu pilskie skrzydłowe, Oliwia Urban i Adrianna Kukulska (ta druga właśnie w Wieliczce wpadła w oko trenerowi kadry juniorek, Wiesławowi Popikowi i otrzymała powołanie) wykonały łącznie 101 ataków, ale od połowy przewagę zaczął zyskiwać zespół z Iławy, w którym akcenty ofensywne były rozłożone bardziej równomiernie.
Dzięki temu jutro dostanie szansę wyrównania swojego najlepszego osiągnięcia w konkurencji juniorek. – W 2003 roku zorganizowaliśmy turniej finałowy i uplasowaliśmy się na piątej pozycji, choć apetyty mieliśmy troszkę większe – wspomina trener Zrywu, Mieczysław Pietroczuk.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Przeciwnikiem jego podopiecznych będą dąbrowianki, co jest oczywiste teraz, ale nie było w żadnym momencie ich popołudniowej konfrontacji z Orłem Malbork. Nie dawało się w niej uchwycić wyraźnych tendencji, poza niepewnością, czy raczej – pewnością, że za moment zmieni się prowadzenie, inicjatywa przejdzie z rąk do rąk.
– Sądzę, że to skutek wcześniejszych porażek; i my, i oni straciliśmy wczoraj szanse na czwórkę. Trudno się po czymś takim podnieść, stąd te wahania i duża ilość błędów. Ten kto potrafił choć przez chwilę ich uniknąć, ten zdobywał serie punktów – uważa trener ekipy z Zagłębia, Ireneusz Borzęcki, a relację z wspominanego przez niego spotkania można przeczytać TUTAJ. Na dodatek MKS jako jedyny w czempionacie stracił w jego trakcie podstawową zawodniczkę: w drugiej partii pierwszego spotkania zerwała torebkę stawową Wioletta Lach.

Na finiszu pierwszej odsłony jego podopieczne wykazały się opanowaniem. Orzeł dogonił je na 20:20, podbijając trzy ataki z rzędu, a po chwili z 22:21 przekręcił licznik na 22:23.
Wyrównuje Ewa Borowiecka, a setbola zdobywa asem Ewelina Ślęzak, która później dała jeszcze kilka owocnych zmian, a w tie-breaku – z nie mniejszą korzyścią – wyszła w „szóstce”.
24:23, 24:24, 25:25, 25:25, jeden atak malborczanek zatrzymuje się na dłoniach Klaudii Tysler, a drugi wędruje w aut. 27:25.
Zagłębiaczki mają tez widoki na zdobycie następnej partii, tracą prowadzenie 15:10, ale odbijają się jeszcze na 21:19. Przytomne akcje na siatce Michaliny Sikory i Agaty Michalewicz zmieniają zapis na 21:22 i 22:23, a sprawę zamyka dwoma asami Dominika Mikołajewska. 22:25.

Jak skończyła, tak zaczęła – po jej podaniach w trzeciej części było 4:0, ale po chwili 4:4. Dąbrowianki oderwały się od 12:12 – w rozterkach, ale budując przewagę – 14:12, 15:14, 17:15, 19:15, 20:16, 20:18, 23:20, 25:20 (as Ślęzak).
W czwartym secie wprawdzie po trzech asach Tysler (w sumie zanotowała ich dzisiaj pięć) na tablicy zaświeciło się 5:2, ale po dwóch z osiemnastu piątkowych ścięć ze skrzydła Darii Szczyrby – 7:8. Dalej 8:11, 12:11, 13:12, 13:15, 16:19, 19:20, 22:23, a wątpliwości rozwiewa zepsuty serwis MKS i „czapa” Orła. 22:25.
W tie-breaku mamy na powitanie stały motyw (3:0 – 3:3) i niecodzienne zagranie przyjmującej MKS, Aleksandry Sochackiej, która wyrzucona daleko na lewe skrzydło, aż za słupek sędziowski, z zerowego niemal kąta lewą ręką „ciapnęła” piłkę, trafiając przy linii za siatką po stronie przeciwniczek. Ola wraz z partnerkami szarpnęły od 5:5, rywalki kilka uderzeń zepsuły (w tym dwa ostatnie), kilka innych wyhamował blok. Borowiecka dołożyła kontrę, a Magdalena Kaszuba – bezpośrednio po wejściu z kwadratu – asa. 10:5, 10:7, 12:7, 12:9, 13;9, 13:10, 15:10. Nagrodę MVP otrzymała autorka licznych przytomnych zachowań Karolina Krzeszewska.
– Cieszę się, że mimo różnych przeciwności i niepowodzeń, udało się nam wygrać – podsumowuje Ireneusz Borzęcki.
PAWEŁ FLESZAR

Galerię z meczu Zryw-Volley – PTPS można obejrzeć TUTAJ, a z meczu MKS – Orzeł – TUTAJ.

Grupa A:
ZRYW-VOLLEY Iława – PTPS Piła 3:1 (25:23, 23:25, 25:18, 25:16)
Sędziowali: Sławomir Czuryłowski (Lublin) i Anna Niedbał (Dębica). Widzów: 100.
ZRYW: Stępień 6 pkt, Pietroczuk 14, Nowotnik 11, Korusiewicz 12, Karpińska 11, Gorzka 10 oraz Kulińska (l), Sitnik, Tomaszewska. Trener: Mieczysław Pietroczuk.
PTPS: M. Nowicka 3, Kukulska 16, Bukowiecka 5, Zaczkowska 9, Urban 21, Zając 7 oraz Błoch (l), Koczara, Zapaśnik, Ł. Nowicka, Warczygłowa. Trener: Andrzej Zapaśnik.

Grupa B:
MKS Dąbrowa Górnicza – ORZEŁ Malbork 3:2 (27:25, 22:25, 25:20, 22:25, 15:10)
Sędziowali: Bartłomiej Adamczyk (Kielce) i Tomasz Flis (Kraków). Widzów: 80.
MKS: Krzeszewska 9, Wydmańska 8, Tysler 13, Borowiecka 21, Sochacka 14, Wylężek 8 oraz Piątek (l), Ślęzak 14, Kaszuba 2, Dziekanowska 1. Trener: Ireneusz Borzęcki.
ORZEŁ: Michalewicz 6, Szczyrba 20, Balewicz, Kuleta 12, Fedusio 2, Sikora 15 oraz Żurawska (l), Mikołajewska 9, Wysocka, Dąbrowska, Rekowska 5. Trener: Szymon Żołędziewski.

Harmonogram sobotnich spotkań w hali Kampusu Wielickiego
g. 10 – o 7. miejsce: PTPS Piła – Orzeł Malbork
g. 12 – o 5. miejsce: Zryw-Volley Iława – MKS Dąbrowa Górnicza
g. 16 – półfinał: Legionovia – Budowlani Łódź
g. 18 – półfinał: Pałac Bydgoszcz – Energa Gedania

Komentowanie zablokowane.