Pierwszoligowy zawrót głowy

Na zapleczu ekstraklasy siatkarek panuje spore zamieszanie transferowe. Pełne ręce roboty będą mieli, na zaplanowanym za kilka dni posiedzeniu, członkowie zarządu PZPS. 13 lutego do Krakowa zawita ekipa z Orlen Ligi.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Wczoraj w Warszawie zebrał się Wydział Rozgrywek Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Rozpatrywał m.in. kwestie zawodniczek, które zerwały kontrakty ze Stalą Mielec i związały się z Wieżycą Stężyca, Jowity Jaroszewicz i Magdaleny Hawryły (o szczegółach można przeczytać TUTAJ). Problemy są dwojakiego rodzaju – dotyczą możliwości zarejestrowania ich do rozgrywek w świetle Przepisów Sportowo-Organizacyjnych oraz ważności kontraktów z mieleckim klubem, który utrzymuje, że zerwanie umów było nieuzasadnione i zawiesił siatkarki. – Ta druga, sporna sprawa nie jest w naszej gestii; musi się nią zająć zarząd PZPS, Sąd Polubowny Związku, czy też po prostu sąd cywilny – tłumaczy przewodniczący WR, Jacek Sęk. – Nie mogliśmy też zatwierdzić ich do rozgrywek w oparciu o Przepisy Sportowo-Organizacyjne.

Przewodniczący dodaje, że Wydział zajmował się również trzecią zawodniczką, z którą Wieżyca podpisała kontrakt, Katarzyną Bury. Ona także nie została zatwierdzona do rozgrywek w stężyckim zespole. – Została zarejestrowana w październiku w Piaście Szczecin po transferze definitywnym z Chemika Police. Przepisy nie pozwalają na taką samą rejestrację po raz drugi w tym samym sezonie – tłumaczy Jacek Sęk, przyznając, iż jest to bardzo podobne zagadnienie, jak z Alicją Malinowską (obszernie opisywaliśmy je TUTAJ i TUTAJ), które będzie rozpatrywane na posiedzeniu zarządu PZPS, 20-21 grudnia.
Trafi na to zebranie także sprawa trójki z Wieżycy. – Wysłaliśmy tam całą dokumentację, dołączyliśmy pismo samorządu stężyckiego. Grube papiery poszły – opowiada ze swadą Tomasz Brzoskowski, menedżer zespołu i wójt gminy. – Spokojnie czekamy na decyzję zarządu, liczymy, że będzie pozytywna. Wszelkie opinie prawników, jakich zasięgaliśmy, przyznawały nam rację.

Wydział Rozgrywek zajmował się kwestią ewentualnego transferu Urszuli Bejgi, która również zerwała kontrakt ze Stalą Mielec. – Tutaj nie było kontrowersji i sporu, natomiast kwestia przejścia do innej drużyny nie jest taka prosta – wyjaśnia Jacek Sęk. – Zawodniczka była wypożyczona do Stali z PTPS Piła. Możemy na jej wniosek anulować certyfikat wypożyczenia, lecz po raz drugi w trakcie tego samego sezonu nie może zostać wypożyczona, ale musi zmienić barwy klubowe na zasadach transferu definitywnego.
– I to jest poważny kłopot – mówi Urszula. – Nie wiem, czy którykolwiek z klubów zainteresowanych moją grą będzie stać na opłaty przy transferze definitywnym. Mam nadzieję, że uda się rozwiązać to inaczej, że i w moim przypadku pomoże zarząd PZPS.

Z innej beczki – oficjalnie wiadomo już, że w VI rundzie Pucharu Polski Eliteski AZS UEK zmierzą się z Budowlanymi Łódź. Pierwsze spotkanie zaplanowano na 13 lutego, w Krakowie, a drugie na 17 lutego, w Łodzi. Zwycięzca zagra w dwumeczu – 27 lutego i 6 marca – z Bank BPS Muszynianką Fakro.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.