Pierwszy trening przed śniadaniem

Piłkarze Wisły pożegnali się z Krakowem w bardzo atrakcyjnym historycznie i widokowo miejscu – pomiędzy Wawelem i rzeką, na skraju Kazimierza. W poniedziałek wylatują na zgrupowanie do Belek w Turcji, a w samolocie znajdzie się Kamil Kosowski i – prawdopodobnie – Patryk Małecki.
Ostatnie przed wyjazdem, dzisiejsze zajęcia wiślacy odbyli w powyższej lokalizacji, na sztucznym boisku Nadwiślanu, gdzie przed wojną mieścił się stadion Maccabi. Zdominował je miniturniej trzech drużyn. – I tak właśnie masz grać, cały czas agresywnie, stwarzać presję!Łukasz Garguła chwalił Łukasza Burligę, swojego partnera w zespole niebieskich. Według trenera Tomasz Kulawika, ten drugi wraz z Gordanem Bunozą jest kandydatem do obsadzenia miejsca na lewej obronie. Jednak w przypadku Bunozy i kilku innych – choćby Maora Meliksona czy Cezarego Wilka – pojawia się zastrzeżenie: „o ile pozostaną w klubie do wiosny”.

– Na obóz jedzie 26 zawodników, w tym trzech bramkarzy; możliwe, że ktoś z Turcji wyjedzie, ale też, że dołączy– mówi ogólnie szkoleniowiec. W tej grupie znalazł się testowany nigeryjski pomocnik, Emmanuel Sarki (Kulawik: „Dobrze prezentuje się podczas ćwiczeń, ale musi przekonać mnie na sparingach”), Kosowski (aktualny tekst o nim można przeczytać TUTAJ), który właśnie podpisał półroczny kontrakt z Wisłą, we wspomnianych gierkach zaś, w drużynie zielonych, zaliczył gola i asystę, a także – najprawdopodobniej – Małecki.
Ten ostatni nie trenował dzisiaj, podobnie jak przez cały tydzień, ze względu na niedopełnienie pewnych formalnych kwestii pomiędzy Wisłą a tureckim Eskisehirsporem, gdzie był wypożyczony. Krakowianie liczą jednak na szybkie załatwienie sprawy. „Mały” uczestniczył w badaniach do kart zdrowia, jakie robił piłkarzom Mariusz Urban, niegdyś lekarz klubowy, potem reprezentacji narodowej, a teraz luźniej współpracujący z Wisłą (także z TS; m.in. I-ligowymi siatkarkami). – Jak doktor go dopuści, to pewnie Patryk pojedzie z nami – żartował Kulawik.

Jego podopiecznym w Turcji będzie chyba jednak mniej wesoło: pobudki bladym świtem i pierwsze zajęcia o 6:45 – jeszcze przed śniadaniem – zamiennie na siłowni lub na boisku. – Rozbijam jednostki treningowe, zamiast robić codziennie dwa ponaddwugodzinne, będą trzy po półtorej godziny – tłumaczy „Kula”. – Przede wszystkim chcemy wypracować siłę i wytrzymałość, ale będzie dużo ćwiczeń z piłkami, na trawie.
Szkoleniowiec uważa, że gdyby nikt nie odszedł z zespołu, obecna kadra byłaby wystarczająca na rundę rewanżową. Jest w niej kilku młodych zawodników. – Mają cztery sparingi, w ich głowach i nogach jest sprawa, żeby mnie do siebie przekonali – podkreśla. Wyjawia, że na rozegranie meczu kontrolnego namawiał go Franciszek Smuda, który niedawno objął Jahn Regensburg z 2. Bundesligi i będzie na zgrupowaniu nieopodal ekipy „Białej Gwiazdy”. Twierdzi, że na razie odmówił, gdyż nie ma terminu na taką konfrontację. Smaczku sytuacji dodaje fakt, że Smuda był niedawno przymierzany do objęcia Wisły. – Mam z nim dobre relacje; sam mi powiedział o tych rozmowach z klubem, gdy widzieliśmy się w Warszawie. Takie przymiarki i zmiany są naturalne w naszym zawodzie i nie ma co obrażać się na to – przekonuje Kulawik. – W Turcji nawet jeśli nie zagramy to na pewno będzie czas, żeby się spotkać i pogadać.
PAWEŁ FLESZAR

Plan sparingów krakowian na pierwszym obozie w Turcji:
16 stycznia: Wisła – Eintracht Brunszwik
19 stycznia: Wisła – Czernomorec Odessa
22 stycznia: Wisła – Amkar Perm
25 stycznia: Wisła – Terek Grozny

Komentowanie zablokowane.