Pisma ostatniej nadziei

Zespół AGH awansował do półfinału akademickich mistrzostw Małopolski, dwukrotnie pokonując Krakowską Akademię. Student tej drugiej, Łukasz Szablewski oraz Maciej Ignatowski, jeszcze raz zwrócili się do PZPS z prośbą o zgodę na grę w lidze.
O perypetiach zawodników wycofanej z II ligi Wandy Kraków pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Starali się ich zgłosić Czarni Rząśnia, jednak sprawę rozpatrzono negatywnie, gdyż dla obu byłby to drugi transfer w trakcie sezonu. Teraz indywidualne pisma do Polskiego Związku Piłki Siatkowej wystosowali obaj siatkarze.
– Nie proszę w nim o zgodę na grę konkretnie w Rząśni, ale gdziekolwiek. Żebym nie stracił większości sezonu i żebym mógł znaleźć jakieś źródło zarobkowania, przecież głównie dzięki siatkówce się dotąd utrzymywałem – tłumaczy „Szabla”, dodając, że jest skłonny przenieść się także do III ligi.
Podobne pismo wysłał Ignatowski, który od kilku dni trenuje z AGH 100RK AZS Kraków, a studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. – Przyszedł i poprosił, czy może z nami ćwiczyć, nie widziałem przeszkód, ale nie ma na razie tematu jego transferu do nas – zastrzega szkoleniowiec wicelidera grupy IV, Jacek Litwin. – Po pierwsze, w tej chwili nie ma na to zgody PZPS, a po drugie, gdyby zgodę dostał – sam musi wystąpić z inicjatywą gry u nas, bo ja już wcześniej mu to proponowałem i odmówił

Prośby zawodników mają zostać rozpatrzone przez zarząd PZPS 28 stycznia. – To jest najbliższe posiedzenie zarządu – tłumaczy sekretarz generalny Związku, Andrzej Lemek. – Wpłynęły do nas te pisma. Wprawdzie wczoraj było zebranie prezydium, ale dla takiej sprawy właściwy jest cały zarząd.
Trudno o dużą nadzieję, gdyż dotąd zarząd trzymał się przepisów, przede wszystkim w opisywanym TUTAJ kazusie kilku siatkarek I-ligowych. – Słyszałem o tym wszystkim, ale nasza sytuacja była jeszcze inna: kompletnie na nic nie mieliśmy wpływu, nasz klub jakby przestał istnieć – przypomina Szablewski. – W przepisach PZPS są paragrafy dotyczące wycofania zespołu z rozgrywek: konsekwencji, kar, odejmowania punktów, ale nie ma w tamtym miejscu nic o zawodnikach takiego wycofanego zespołu. Uważam, że w takiej sytuacji sprawa powinna być rozpatrywana na korzyść zawodników.

Drużyna Łukasza nie miała też dzisiaj wpływu na przebieg wydarzeń na parkiecie ładnej nowej hali SP 31 na Zwierzyńcu, gdzie KA przyjmuje rywali w akademickich mistrzostwach Małopolski. W pierwszym secie ekipa AGH zaatakowała piekielnie mocnym serwisem z wyskoku, często punktując bezpośrednio. Zaczęli od 3:0 Jakub Kosiek i Konrad Mucha (dobitki), po trzech asach Kamila Maruszczyka było 7:1, po asie Muchy 10:2, potem 14:14.
Straty odrobinę zmniejszyło kilka dynamicznych wejść Arkadiusza Sordyla, lidera zespołu lidera III ligi, MKS Andrychów. Goście, którzy mieli już w zapasie zwycięstwo 2:0 w pierwszej konfrontacji, łączyli jednak skuteczność z fantazją: libero Bartosz Luks przewracając się nagrał palcami do Kośka, który uderzył lewą ręką z drugiej piłki. Przeciwnicy wybronili (podobnie jak inny atak w tej akcji), ale przy ponowieniu byli bezradni, a po dwóch podaniach Kośka piłka nie wracała na stronę AGH (19:7 dla nich, później 23:10). Sprawę zamknął Patryk Łaba, ciosem w piąty metr, z wystawy przesuniętej na 3/4 długości siatki.

Druga partia zaczęła się od 3:0 dla KA, a Mucha, Łaba i Michał Dzierwa… poszli do domu, przez co nie zobaczyli jak Maruszczyk wyrównuje asami, a Piotr Munik rządzi na siatce – blokiem i kontrą. Było 4:8, 7:11, 7:13, 8:15, 10:18, 14:21, 15:23, 16:25. Nieźle wprowadzili się na boisko Karol Andrzejewski i Marcin Góra, studenci AGH, na co dzień występujący w ekipie czołowego III-ligowca, Hutnika Dobry Wynik Kraków, gdzie współpracują z Markiem Mroczkiem – drugim trenerem HDW i pierwszym Krakowskiej Akademii. – To prawda, wpadliśmy na ścianę. Zmierzyliśmy się z II-ligową drużyną, a u nas jest raptem dwóch zawodników występujących w rozgrywkach ligowych – przyznawał Mroczek.
Ma on jednak w zanadrzu asa, tylko nie wiadomo, czy i kiedy będzie mógł go wyciągnąć. Studia na Krakowskiej Akademii kontynuuje bowiem Krzysztof Ferek, atakujący I-ligowych Czarnych Radom. – Będę próbował go ściągnąć na mecze półfinałowe o miejsca 5-8, mam nadzieję, że się uda – liczy opiekun KA. Jego podopieczni zmierzą się wtedy ze słabszym zespołem z pary: Uniwersytet Jagielloński – Uniwersytet Pedagogiczny (ich dwumecz odbędzie się w przyszłym tygodniu). W razie powodzenia będą mieli miejsce w szóstce AMM, dające kwalifikację do turnieju Strefy C – półfinału mistrzostw Polski – który odbędzie się w hali Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, 11-14 kwietnia.
Start w tej imprezie ma już zagwarantowana reprezentacja AGH, która wcześniej – w półfinale AMM – zagra ze zwycięzcą rywalizacji UJ z UP.
PAWEŁ FLESZAR

KRAKOWSKA AKADEMIA – AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA 0:2 (11:25, 16:25)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Zdzisław Śpiewla (Kraków).
KA: Szablewski, Sordyl, Trąbski, Kozyra, Muchajer, Winnik oraz Gwóźdź (l), Kulpa, Bączyk. Trener: Marek Mroczek.
AGH: Kosiek, Maruszczyk, Mucha, Dzierwa, Łaba, Munik oraz Luks (l), Andrzejewski, Góra, Księżarek, Dygoń. Trener: Jacek Litwin.

Harmonogram rozgrywek w AMM siatkarzy można znaleźć TUTAJ, a ich wyniki – TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.