Po posiłki na Syberię

Siódemka Legionovia stara się o transfer serbskiej przyjmującej Tamary Rakić, występującej w zespole rosyjskiej Superligi, Jeniseju Krasnojarsk. Rada Miasta Mielca przyznała tamtejszej Stali 120 tysięcy złotych dotacji.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

– Zawarliśmy z zawodniczką wstępne porozumienie, teraz rozstrzyga się kwestia, czy rosyjski klub ją zwolni – wyjaśnia Marek Bąk, wiceprezes i menedżer Legionovii. – Wydaje się, że tamtejsi działacze są przychylni, ale nauczony doświadczeniem wolę dmuchać na zimne. Póki nie dostanę wszystkich dokumentów i potwierdzeń – nie mogę być pewny załatwienia sprawy.
Rakić ma 25 lat, mierzy 188 centymetrów. Największe sukcesy odnosiła w barwach Crvenej Zvezdy Belgrad, z którą w latach 2010-12 trzykrotnie zdobywała dublet – mistrzostwo i Puchar Serbii. Grała także w europejskich pucharach (m.in. w minionym sezonie walczyła w Lidze Mistrzyń z Bank BPS Muszynianką Fakro) i reprezentacji swojego kraju. Latem przeniosła się do leżącego na Syberii Krasnojarska.
– To dobra siatkarka, choć jej zespołowi wiedzie się w lidze kiepsko – ocenia wiceprezes. – Mam nadzieję, że najpóźniej na początku przyszłego tygodnia przyjedzie do Legionowa. Ogranicza nas termin zgłaszania zawodniczek do Orlen Ligi – do 6 grudnia, czyli dzień przed rozpoczęciem drugiej rundy.

Marek Bąk ujawnia, ten termin stanął na przeszkodzie innemu, przygotowywanemu wcześniej transferowi ciekawej skrzydłowej – Duszanki Karić z francuskiego Hainaut Volley. 26-latka ma spore obycie międzynarodowe, bo poza rodzinną Serbią i Francją (ponad trzy lata) reprezentowała kluby Rumunii, Turcji i Rosji. Mierzy 189 centymetrów, była reprezentantką swojego kraju. – Ostatecznie stwierdziła jednak, że z pewnych powodów musi pozostać we Francji do końca roku kalendarzowego – opowiada działacz Siódemki Legionovii, która w ubiegłym tygodniu ściągnęła już inną wartościową zawodniczkę, libero Magdalenę Saad (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Dzisiaj w Mielcu odbyło się posiedzenie Rady Miasta, na którym głosowano m.in. autopoprawkę do budżetu na trwający, 2012 rok. Radni zdecydowali w niej o przyznaniu dotacji na sport kwalifikowany, przekazując 120 tysięcy złotych na spółkę akcyjną Stal Mielec, czyli na zespół siatkarek. Nie wiadomo, kiedy dokładnie środki wpłyną do klubu, a także – jak duży będą miały wpływ na jego egzystencję. Stworzyły się tam spore zatory w płatnościach pensji dla obecnych zawodniczek.
Jednocześnie toczy się postępowanie przed komisją licencyjną PZPS, o którym sportkrakowski.pl informował m.in. TUTAJ. – Dostaliśmy wyjaśnienia od klubu oraz od kancelarii Radke, reprezentującej menedżera-pełnomocnika zawodniczek, wobec których Stal ma zaległości z poprzedniego sezonu – przedstawia dalszy ciąg sprawy przewodniczący komisji, Paweł Wachowiak. – Sytuacja jest zagmatwana pod względem prawnym i dlatego zwróciliśmy się o opinię do biura prawnego naszego Związku. Prosiliśmy o wydanie jej w trybie pilnym; wiem, że biuro zajmuje się dokumentami. Mam nadzieję, że otrzymamy odpowiedź w najbliższych dniach, co pozwoli nam podjąć decyzje.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.