Pociąg daje sygnał do odjazdu

AGH 100RK AZS uległ Ślepskowi Suwałki, 1:3, według utartego schematu – po ambitnej, ciekawej walce i przez brak opanowania w kluczowych momentach – ale teraz na I-ligową sytuację krakowian zaczyna rzutować nowy element.

Przeciwko swojemu ubiegłosezonowemu klubowi wystąpił libero Kamil Dembiec, który ostatnio znajdował się poza składem akademików. – Czy liczyliśmy, że będzie dodatkowo zmotywowany? Po trochu, ale przede wszystkim zadecydowała postawa na zajęciach; lepiej się prezentował w tym tygodniu niż Bartek Luks – tłumaczy Krystian Bławat, zastępujący na ławce trenerskiej Wojciecha Kaszę. Z kolei po 1. secie Grzegorza Szumielewicza zastąpił Karol Galiński i pozostał na parkiecie już do końca.
Póki co jednak na starcie „Szumi” punktował – asem na 6:3, atakiem na 14:11, sekundowali mu koledzy. Wtedy i kilku innych częściach meczu, mając w po drugiej stronie siatki niskiego Łukasza Makowskiego, z powodzeniem stosowali taktykę ze środkowym wbiegającym tuż przed twarzą rozgrywającego Adama Szałańskiego i długą wystawą na lewe skrzydło. Było nawet 16:12, kiedy straty zniwelowali Kamil Skrzypkowski i Makowski (asem). 18:18. Po kontrze Krzysztofa Ferka (2 asekuracje Dembca) i asie Michała Dzierwy wyszli na 20:18, lecz po lustrzanym odbiciu tych akcji (pudło Dzierwy i blok na Ferku) znowu padł remis – 20:20. I odtąd na pięć „oczek” przeciwników cztery to były błędy gospodarzy: 2 pudła serwisowe, jedno w ataku i przejście linii środkowej. Jedno dołożył Wojciech Winnik. 22:25.
Mieliśmy założenie, żeby nie starać się za wszelką cenę atakować z zbyt trudnych pozycjach, ale szanować piłkę i raczej przebijać w 1. strefę i czekać na pomyłkę – wyjaśnia szkoleniowiec Ślepska, Piotr Poskrobko, w którego zespole bardzo równo prezentował się środkowy Mariusz Schamlewski. – I to realizowaliśmy, chwilami tylko gra była za bardzo szarpana, odchodziliśmy niepotrzebnie od przyjętych ustawień blok-obrona.

Potem Patryk Łaba na jeden akt wszedł w rolę klasycznego lidera. Szarpnął zespołem od połowy wyrównanej drugiej partii (2 ścięcia, kiwka i blok wraz z Konradem Muchą) – 13:11, 15:12, 17:15. W II linii wziął na siebie potężny strzał w przyjęciu i od razu wbiegł na pipe’a, skręcił ręką, oszukał gości. Dwie piłki obronił, jedną wystawił. – W trakcie gry staram się, żeby niosły mnie duże emocje i prawdę mówiąc nie za bardzo pamiętam, co wtedy robiłem – przyznawał później rozbrajająco.
Nie wszystko mu wyszło, bo po tym jak mocne podanie Galińskiego dobił Mucha (22:19), mógł zaliczyć powtórkę, lecz uderzył w taśmę, a za chwilę dostał „czapę”. Jednak od stanu 22:22 sfinalizował trzy uderzenia z wysokiego pułapu, po prostej. Ostatnie w kontrze, gdy przeciwnicy nie mogli sobie poradzić z potężnym serwisem Jakuba Kośka. 25:23.
– Chciałbym, żeby zawsze tak wszystko wychodziło, żebym mógł powiedzieć do chłopaków: „dawajcie tylko do mnie, ja to załatwię”, ale niestety rzadko się to udaje – zwierzał się Patryk.

W trzeciej odsłonie Skrzypkowski i Krzysztof Modzelewski zaczęli odwracać losy od stanu 9:7 – 9:12, 10:14, 12:16, 14:16, 16:18, 18:19, 19:21. Wówczas Winnik sprytnie zahaczył skraj potrójnego bloku (generalnie dał dzisiaj pokaz jak – nie dysponując wielką siłą i dynamiką obijać lub omijać ciasnym skosem ręce rywali) – 19:22, i znowu doszło do lustrzanego refleksu kolejnych akcji. Dzierwa: as i aut serwisowy – 21:23, Ferek: zablokowany – 21:24, przebija się i posyła asa – 23:24, psuje – 23:25.
W czwartym secie miejscowi mieli inicjatywę do 10:7, odebrał im ją podaniami Skrzypkowski 10:11, chwilę popilnował rezultatu Winnik („rogal” w linię z zagrywki i strzał z 1. strefy) – 14:18, a od 15:18 – przy podaniach Makowskiego – punktowali już tylko goście. Dwukrotnie – także sędziowie, nie reagując, kiedy wychodząca na aut piłka drasnęła przewracającego się zawodnika Ślepska, a inną piłkę, oddawaną przez „Agiehowców” darmo, jego kolega oparł o taśmę, a za drugim dotknięciem podbił.

Spotkanie było jednak już wtedy praktycznie rozstrzygnięte, a w efekcie zaczyna się też rozstrzygać pewna istotna kwestia. Jeśli krakowianie nie będą gromadzić punktów do tabeli, wkrótce odjedzie im pociąg z napisem „play off” i pozostanie widmo nerwowej walki o utrzymanie. Sezon pozostaje jeszcze długi, ale po najbliższych konfrontacjach – w Tychach i z Kęczaninem u siebie – znowu przyjdą dużo silniejsi rywale. Punktów straconych dzisiaj (ale i w przeszłości), czy ewentualnie w ciągu dwóch nadchodzących tygodni, może potem zabraknąć.
– Uważam, że trzeba wierzyć póki będą choć matematyczne szanse na uniknięcie play off! – przekonuje Patryk Łaba. – Ale rzeczywiście mecz w Tychach jest strasznie ważny i ja podporządkuję mu cały swój najbliższy tydzień. Chyba nie będę nawet chodził na zajęcia na uczelnię, żeby dobrze odpocząć przed treningami i złapać najwyższą formę.
Krystian Bławat zaprasza z kolei na treningi w środy i czwartki, kiedy ćwiczone są sekwencje akcji. – Wtedy wychodzi wszystko; zazębia się blok, obrona i kontra, często nie trzeba nawet nic poprawiać. A potem tylko małą część z tego przenosi się na sobotę… – opowiada. – Były już „pierwsze śliwki, robaczywi”, „pierwsze koty za płoty”, „płacenie frycowego”. Frycowe można płacić przez 3-4 kolejki, a nie przez dziewięć. Od pewnego czasu nie możemy się już tak tłumaczyć, musimy zacząć wygrywać!
Przed wspomnianymi sprawdzianami sportowymi być może w najbliższym czasie dojdzie w Warszawie do posiedzenia prezesów klubów I-ligowych w sprawie transmisji telewizyjnych. – Przyszło pismo z PZPS i na razie kluby muszą potwierdzić chęć udziału w tym zebraniu. My już to zrobiliśmy – deklaruje Arkadiusz Jesionek, członek zarządu AGH 100RK AZS. – Wydaje mi się jednak, że omawiane będą już tylko kwestie transmisji w przyszłym sezonie.
PAWEŁ FLESZAR

AGH 100RK AZS Kraków – ŚLEPSK Suwałki 1:3 (22:25, 25:23, 23:25, 15:25)
Sędziowali: Bartłomiej Adamczyk i Marcin Rek (Kielce). Widzów: 220.
AGH: Szałański 2 pkt, Łaba 22, Akala 7, Ferek 19, Szumielewicz 3, Mucha oraz Dembiec (l), Dzierwa 2, Galiński 7, Kosiek, Obuchowicz. Trener: Krystian Bławat.
ŚLEPSK: Makowski 2, Skrzypkowski 18, Kałasz 5, Winnik 12, Modzelewski 13, Schamlewski 11 oraz Andrzejewski (l), Bell 1, Skoryj. Trener: Piotr Poskrobko.

Komentowanie zablokowane.