Pół roku Powodzi w 139 recenzjach

Premiera kryminału Pawła Fleszara „Powódź” miała miejsce podczas 23. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, 24 października 2019 roku. Od tamtego dnia powstało 139 recenzji powieści. Linki do wszystkich, poprzedzone cytatami, można znaleźć poniżej.
Recenzje zostały uszeregowane od najnowszej do najstarszej, bez selekcjonowania, odrzucono tylko dwa wpisy z serwisu lubimyczytac.pl, zbyt krótkie, by można je uznać za opinię.


Akurat Rico nie wyraził dotąd swojej opinii nt. „Powodzi”, za to – mimo że jest innej maści – stał się pierwowzorem psa występującego w jej prologu.

139. „Pierwszy raz takiego ujmującego uczucia doznałem jakąś dekadę temu, czytając „Uwikłanie” Miłoszewskiego. Wielką frajdę sprawiało mi odnajdywanie coraz to nowych rzeczy łączących mnie z bohaterem tamtej opowieści, prokuratorem Teodorem Szackim (…). A teraz zdarzyło mi się to ponownie, przy okazji lektury powieści Powódź autorstwa Pawła Fleszara”
Cloob Czytacza, całość TUTAJ

138. „Jestem zaskoczona (oczywiście pozytywnie) tym, że udało mi się wejść w tę fabułę. Początek nie był łatwy, ale później poszło już z górki. Pisarz wiedział jak zaciekawić czytelnika, podsuwał ciekawe tropy za którymi ja szłam nie domyślając się ostatecznego wyniku”
Iwona Nocoń, całość TUTAJ

137. „Nie wiem, czy autor potraktował książkę jako wabiki, ma coś w zanadrzu, czym nas zaskoczy i zachwyci, czy tylko wpadł na pewien pomysł, spisując go na serwetkach przy kawie na Grzegórzkach 😉 Mam nadzieję, że to dopiero początek! Bo język i narracja świetna!”
Omega30, całość TUTAJ

136. „Nie do końca wiem, jak mam ugryźć tę książkę. Z jednej strony ma ciekawe elementy: płynność w czytaniu, prosty język podkreślający slogan polskiego rodaka, ale z drugiej ma wiele elementów, które wymagają dopracowania: chociażby fabuły, która według mnie powinna być bardziej rozwinięta, mieć element zaskoczenia, wzbudzać adrenalinę”
pani_a.czyta, całość TUTAJ

135. „Na plus na pewno trzeba zaliczyć fakt, że chociaż opowiadana historia nie porywa, a charakterystyka postaci kuleje, to i tak chce się poznać finał tej opowieści”
Sinuhe, całość TUTAJ

134. „Poszczególne wątki na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie ze sobą nie związane, jednak w ogólnym rozrachunku tworzą ciekawą całość. Bardzo podoba mi się motyw dziecięcej zabawy, wykorzystany jako jeden z kluczy do rozwiązania zagadki. Pomysł bardzo intrygujący i wciągający”
Lubię to czytam, całość TUTAJ

133. „Gdy zbieram myśli po przeczytaniu powieści, zazwyczaj skupiam się na fabule i bohaterach, oraz historii jako całości. W przypadku książki „Powódź” to za mało. Pierwszą rzeczą, która przyciąga czytelnika, jest forma powieści. Kartki z kalendarza, wycinki z prasy, fragmenty wpisów blogowych i dyskusji z czatów. Każdy element układanki odkrywamy wraz z głównym bohaterem. Czytelnik czuje wzrastający niepokój, ale i fascynację. Taka forma wzmaga pracę szarych komórek, pozwalając czytającemu na czynny udział w śledztwie, bycie częścią tej misternie uknutej intrygi”
Marta wśród książek, całość TUTAJ

132. „To doskonały, trzymający w napięciu kryminał. Świetnie skonstruowany, z sympatycznymi bohaterami, wartką akcją i zaskakującym zakończeniem. Czyta się go bardzo szybko, bo niesamowicie trudno jest się od niego oderwać”
Bibliofilka, całość TUTAJ

131. „Bohaterowie są tu całkiem nieźle sportretowani. Kris jest wojskowym, ale daleko mu ideału, nie ma już idealnej sylwetki, kiepsko strzela. Przy okazji opisywania Krisa Autor przemyca wiele wojskowych sytuacji czy żargonu, a to sprawia, że postać naszego bohatera jest realistyczna, a przez to wiarygodna. Ja osobiście do samego końca nie potrafiłam określić swoich uczuć do Krisa, z jednej strony mnie denerwował, a z drugiej wzbudzał sympatię. Od początku polubiłam za to Marikę i Kamila. Dodali oni tutaj troszkę humoru i świeżej młodości”
Księgozbiór Kasiny, całość TUTAJ

130. „Wątek kryminalny z wojskowym dodatkiem zrobił swoje i porwał mnie w akcję przemykającą krakowskimi ulicami. Wszędzie byłam, wszystko widziałam przez co dwa razy bardziej przeżywałam tą historię. Nie zdążyłam nadać sygnału SOS, a już było po Powodzi. Lekka, krótka (212 stron) i fajnie napisana lektura z podtopionym Krakowem w tle. Do przeczytania na jeden wieczór”
Book and caffeine, całość TUTAJ

129. „Paweł Fleszar zaskoczył mnie tematem, który podjął w swojej książce. (…) Odnalazł najgłębszą jamę w najczarniejszej studni. Szczerze mówiąc nie umiałabym podać tytułu, ani z literatury pięknej ani naukowej (a trochę jej czytałam przy okazji pisania pracy magisterskiej też związanej z handlem ludźmi), który traktowałby o tym samym co Powódź. To, że nie ma pozycji naukowych mnie nie dziwi. Jest to tak mroczny proceder, że pewnie było by ciężko znaleźć jakiekolwiek dane nawet w policyjnych raportach. Trochę dziwi mnie natomiast, że autorzy mrocznych thrillerów jeszcze go nie dopadli. Czyżby zbyt brutalny?”
Asia Czytasia, całość TUTAJ

128. ,,Powódź” to powieść wielowątkowa, która oprócz wątku kryminalnego, związanego z morderstwem, które z kolei doprowadziło bohaterów do odkrycia innej równie mrocznej zbrodni, nieczęsto spotykanej w kryminałach (…) porusza także wątek zdrady oraz relacji międzyludzkich. Zwłaszcza przyjaźni w młodym wieku, która nie zawsze przetrwa próby czasu i lojalności”
Książki jak narkotyk, całość TUTAJ

127. „Muszę przyznać, że jestem zaskoczona tą książką. I to bardzo pozytywnie. Oczywiście, jak to debiut, ma pewne niedoskonałości ale nie są na tyle poważne aby nie sięgnąć po tę historię. (…) Czekam na kolejne”
Emilusienka5, całość TUTAJ

126. „Podobał mi się główny bohater Kris, który był taki zwyczajny, z brzuszkiem i lekką zadyszką, a nie superhero jak to często bywa”
-luna-, całość TUTAJ

125. „Fabuła jest niezła, autor ma ciekawy pomysł. Choć nie brak nieco słabszych punktów. Na przykład zaangażowanie do pomocy przypadkowej nastolatki i jej kolegi – a może to miała być książka dla młodzieży?”
Maciej, całość TUTAJ

124. „Jakub i Krystian byli najlepszymi przyjaciółmi – dopóki bawili się w Indian. Później, jak to czasem bywa, ich drogi się rozeszły z powodów męsko-damskich. Po wielu latach zerwanych kontaktów, Krystian dowiaduje się, że Jakub popełnił samobójstwo, bo jakiś zły człowiek zabrał mu dziewczynę. Krystian, nieudaczny zawodowy podoficer wojska polskiego, bierze urlop w swojej jednostce i wyrusza do Krakowa, wyjaśnić sprawę. Zadziwiające wydawało mi się to, że Krystian, czyli nikt, wypytuje ludzi o Jakuba, a oni na te przesłuchania się godzą, czasem nawet chętnie”
Meszuge, całość TUTAJ

123. „Nie chcę powiedzieć, że się rozczarowałem, bo nie w pełni oddaje to moje odczucia po jej przeczytaniu, ale… nie polubiłem żadnego z bohaterów, historia jest dość płaska – akcja toczy się wokół jednego wątku – samobójczej śmierci przyjaciela głównego bohatera – co powoduje, że jest przewidywalna”
Ggolob, całość TUTAJ

122. „Wg mnie ten kryminał reprezentuje nurt niezależny, czytając go miałem takie samo odczucie jak w czasie oglądania filmów spoza tzw. „mainstreamu” – całość jest jakby kameralna, mniej nachalna i oczywista, ale nadal przyjemna”
Rusycysta, całość TUTAJ

121. „Lubię czytać tego rodzaju kryminały, którym autor nadaje wykreowanym bohaterom stylu, podkreśla to atmosferę wokół toczącego się głównego tematu, jakiego się podjął”
Anna, całość TUTAJ

120. „Daję książce wysoką notę ponieważ ma wszystko to co lubię w literaturze. Wciąga od pierwszej strony, uwalnia w ostatniej. Jest bardzo klimatyczna i nastrojowa. Postaci budzą sympatię i nie raz się uśmiałem czytając dialogi”
Virgilio, całość TUTAJ

119. „To co mi się bardzo podobało to styl i prowadzenie historii. Akcja nie jest rozwlekła, bodajże trwa pięć dni i wartko się toczy. Autor sprawnie porusza się w temacie, który opisuje, a bardzo dobry warsztat i styl, powoduje, że historię się dosłownie łyka. W ?Powodzi? każda postać jest inna i świetnie wykreowana, przez co nie mamy do czynienia z kolejnymi klonami literackimi. Czytając i obserwując przygody bohaterów ma się wrażenie, jakby było się czynnym uczestnikiem całej akcji”
Książka i wyobraźnia to prawdziwa magia, całość TUTAJ

118. „Wszystko w tej książce przebiega szybko. Zwroty akcji następują po sobie lawinowo, dlatego nie ma czasu na nudę. Jedynym minusem jest to, że jak dla mnie, książka jest troszeczkę za krótka. Myślę, że jest to doskonały materiał na wciągający film kryminalny. Gdyby objętość była trochę obszerniejsza to na wyśmienity serial”
Gosia3310, całość TUTAJ

117. „Według mnie jest to typowa książka dla mężczyzn. Dużo w niej opisów zbędnych, a bohaterowie nie przekonali mnie do siebie. Historię tą niestety szybko zapomnę, a nie o to w tym chodzi. Jednakże nie jest to najgorsza powieść jaką czytałam. Z pewnością znajdzie swoich fanów, a ja obiecuję, że jak nadejdzie okazja dam kolejną szansę rodakowi”
Naćpana książkami, całość TUTAJ

116. „Moim zdaniem, jest to książka warta przeczytania, a raczej pochłonięcia w jeden wieczór, jak to było w moim przypadku. Wartka akcja, humor głównego bohatera i wielotematyczność tej powieści powinna przypaść do gustu miłośnikom dobrego, polskiego kryminału”
panna_czyta, całość TUTAJ

115. „Jeśli czegoś brakuje, to wgryzienia się w temat. Mało tu Krakowa, mało tajemnic darknetu (poza tymi, które zna przeciętnie zorientowany w temacie człowiek), mało wiadomości, które można wynieść z lektury. Ale może nie wszystkim są one potrzebne? W końcu Powódź całkiem nieźle sprawdza się jako czytadło na leniwe popołudnia. I jako takie polecam”
Z dala od polityki, całość TUTAJ

114. „Według mnie, książka jest godna polecenia. Tekst bardzo spójny i przejrzysty, a samą opowieść czyta się szybko i przyjemnie, również, co najważniejsze, z rosnącym zainteresowaniem i napięciem. Fabuła zawiera wszystko, czego od kryminału wymagamy, oczywiście, z odrobiną >oryginalności< autora”
Szkolny Klub Recenzenta, całość TUTAJ

113. „Sama historia w książce opowiedziana jest w intrygujący i wciągający sposób. Akcja poprowadzona bardzo sprawnie. Intryga rozbudowana i wielowątkowa, dzięki czemu czyta się szybko i z zainteresowaniem. Książka że strony na stronę myli tropy, wciąga coraz bardziej wplatając nowe wątki. Zakończenie zaskakuje i pozostawia niedosyt ale tylko dlatego, że to już niestety koniec. Czekam na kolejne powieści autora”
Olympique, całość TUTAJ

112. „Czyta się płynnie, szybko, bez jakichkolwiek blokad. Autor nie posługuje się elokwentnymi wyrażeniami, a zwykłym piórem, z którym polubi się każdy. Jestem zadowolona, aczkolwiek nie była to jakaś cudowna historia, która zatarła w mojej pamięci trwały ślad”
Tylko magia słowa, całość TUTAJ

111. „Przyjemnie się czyta, lubię lektury mocno osadzone we współczesności. Wydaje mi się, że dla kogoś, kto zna dobrze Kraków, opisywane miejsca dodatkowo dodadzą smaczku. Jednak, żeby nie było tak różowo, czegoś mi zabrakło – chyba za krótka ta lektura i moim zdaniem te artykuły prasowe (szczególnie te na temat stanu powodziowego) zajmowały zbyt wiele tej „krótkości”
Olga, całość TUTAJ

110. „Książka jest dość krótka i daje się przeczytać w jeden dzień. Spędziłam z nią bardzo miło czas, jeszcze przed kwarantanną. Podczas czytania trzeba zwrócić uwagę na szczegóły i szczególiki, które mają znaczenie dla fabuły powieści”
Książki oczami A.M.N., całość TUTAJ

109. „Powódź” to naprawdę udany debiut literacki. Witamy w gronie polskich pisarzy powieści kryminalnych nowego, obiecującego autora – Pawła Fleszara. Z wielką ciekawością czekam na jego kolejną książkę”
IM8, całość TUTAJ

108. „Lubię czytać debiuty licząc na podmuch świeżości. Tutaj „wezbrały wody” moich emocji niczym tytułowa „Powódź”. Od pierwszej strony „popłynęłam” nie mogąc się oderwać. Uwielbiam taki stan! Temat książki ciekawy,zajmujący i bardzo dobrze przygotowany. Ładnym językiem napisany. Bogatym”
Jadwiga, całość TUTAJ

107. „W powieści przewiną się różne nietypowe wątki, jak darknet, handel ludźmi, nagrywanie nielegalnych filmów typu snuff – z prawdziwymi scenami morderstw czy gwałtów. Jest to dla mnie plus, gdyż rzadko spotykam się z takimi motywami w książkach. Tutaj jednak były one moim zdaniem za mało rozwinięte. Miałam wrażenie, że czytając tylko się po tym prześlizgnęłam, o wszystkich kwestiach zostało tylko napomknięte”
Nieznośna lekkość bytu, całość TUTAJ

106. „Mam ostatnio szczęście do książek, po które sięgam. Niepozorna „Powódź” Pawła Fleszara zaskoczyła swoją konstrukcją, klimatem, historią i objętością – żałuję, że była tak krótka, a wątki nie zostały odpowiednio rozwinięte. Wskoczyłam w wir wydarzeń i nie zdążyłam przepłynąć zbyt wiele, a już dopłynęłam do końca – z wieloma znakami zapytania, ale taki pomysł w zupełności mi się spodobał”
Pokój Geeka, całość TUTAJ

105. „Ale jednocześnie wszystkiego jest tu w sam raz. Postać Krisa jest ciekawa – najczęściej zagadki rozwiązują policjanci, byli komisarze, profilerzy, a tu – żołnierz”
Natolinek, całość TUTAJ

104. „Jeżeli chodzi o naszego głównego bohatera, to nie jest to typowy macho- twardy, pewny siebie, niezawodny żołnierz. Wręcz przeciwnie, to zagubiony, zdesperowany mężczyzna z licznymi problemami, do których podchodzi z lekkim przymrużeniem oka. Mężczyzna, który popełnia błędy, ale z rozwagą ponosi ich konsekwencje”
Wiejska biblioteczka słowa i obrazu, całość TUTAJ

103. „Jednak im dalej tym pojawia się więcej pytań, z których wyłania się skomplikowany i przerażający obraz rzeczywistości, zasłoniętej przed zwykłym śmiertelnikiem. Nastrój grozy, niepewności i zagrożenia potęguje tło – zagrożone miasto, wystawione na zbliżający się żywioł. Dzięki temu od pewnego momentu wręcz słyszymy spiesznie uciekające minuty odliczające czas jaki pozostał do nieubłaganie nadciągającego finału. Autor buduje napięcie także poprzez bardzo realistycznemu, dosadnemu i bezpośredniemu słownictwu jakie używa”
Pod kołdrą, całość TUTAJ

102. „Uważam, że to świetnie napisana historia, przy której czas płynie szybko. Mam nadzieję, ze wkrótce powstaną równie dobre, a może jeszcze lepsze powieści kryminalne autorstwa pana Pawła Fleszara, który ma szansę wpisać się na listę poczytnych pisarzy tego gatunku”
Oaza recenzji, całość TUTAJ

101. „Akcja książki dzieje się w Krakowie (moim ulubionym mieście). A że trochę znam Kraków, to czasami tak się czułam jakbym tam była i słyszała w nocy tramwaj czy sygnały karetki jadącej do wezwania”
Beti, całość TUTAJ

100. „A gdzie w tym wszystkim tytułowa powódź? – zapytacie. Otóż jest: w tych właśnie artykułach, które poprzedza kartka z kalendarza, mamy relację z ogromnej powodzi, jaka uderza w Kraków. Ona przewija się przez całą powieść, tworząc jej tło i potęgując atmosferę niepewności, narastającego niebezpieczeństwa – a z drugiej strony, samego deszczu, który tę powódź powoduje, jakoś w książce zbyt wiele nie ma. Może to efekt skupienia się na opisywaniu zagadki i śledztwa, a może celowy zabieg”
Joanna, całość TUTAJ

99. „Sama akcja wydaje się zbyt łatwo iść do celu, przydałoby się kilka ślepych uliczek czy momentów, w których któraś z postaci mówi coś w stylu „to wszystko nie ma sensu, odpuszczam”, gdzie po dogłębnej analizie poszczególnych elementów znajdują coś, co im umykało. Dlatego to prywatne śledztwo Krisa, mające na celu znalezienie odpowiedzi na jego pytania, bardziej niż do kryminału pasuje do akcji lub sensacji. Jednakże te dwa dni które spędziłem z książką są przyjemne”
Książki czytamy, całość TUTAJ

98. „Połączenie żywiołu wody na który nie mamy wpływu z żywiołem okrucieństwa stworzonego przez człowieka również fajnie się ze sobą połączyło. Widzę w autorze potencjał i chętnie przeczytam kolejną jego książkę”
Weź przeczytaj, całość TUTAJ

97. „Mam mieszane uczucia co do tej książki. Śmiało mogę go nazwać kryminałem, ale tak naprawdę niczym mnie nie zaskoczył ani nie porwał. Brakowało mi stopniowania napięcia i czytałam ją z taką obojętnością. Na pewno przyczyniło się do tego to, że czytałam ją bardzo na raty ale z drugiej strony znam siebie na tyle, że jakby mnie książka mocno wciągnęła, to czytałabym dopóki nie skończę”
Pola_red, całość TUTAJ

96. „Pierwsza połowa była dla mnie lekko niezrozumiała. Czułam się trochę zawiedziona widząc, ile pojawiało się wątków, które w żaden racjonalny sposób się dla mnie nie łączyły. Cóż, pomyliłam się. Druga polowa książki była fenomenalna! Żal mi było rozstawać się z Krisem, który okazał się być naprawdę super gościem, z dwójką nastolatków, którzy pomimo różnicy wieku starali się pomoc odkryć prawdę Krisowi i całą resztą bohaterów”
z_książkami, całość TUTAJ

95. „Główna oś wydarzeń skupiona jest wokół Krisa, wojskowego i przyjaciela z dzieciństwa ofiary, prowadzącego śledztwo na własną rękę. Jego postać jest dość mocno zarysowana, ma też w sobie wewnętrzny konflikt. Może trochę brakuje cech negatywnych, jakiejś choroby psychicznej, której nabawił się na misji w Kosowie, jednak świętym nie jest, co jest niewątpliwie na plus”
Paweł Ślusarczyk, całość TUTAJ

94. „Jestem mile zaskoczona, bo ta książka jest zupełnie niedzisiejsza, tak bardzo odmienna od tego, co aktualnie ukazuje się na rynku wydawniczym. (…) To lekka pozycja z ciekawą fabułą, pewnie nie jest pozbawiona małych wad, ale autorowi nie można odmówić lekkości pióra i umiejętności wciągania czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Trudno tę powieść odłożyć na półkę wcześniej niż wszystkie klocki tej układanki nie wskoczą we właściwe miejsca”
CzyTa czy inna?, całość TUTAJ

93. „Powódź” jest powieścią napisaną w nieco starym stylu. Przypomina mi książki autorów sensacji z drugiej połowy XX wieku, które krążyły po kraju w drugim obiegu. Nie ma zbyt wielu zbędnych opisów otoczenia, a gros rzeczy pozostawiono wyobraźni czytelnika. Cieszy mnie to, bo dzięki temu czyta się szybko, a autor nie zmusza czytelnika do zobaczenia miejsc jego oczami”
Bociek, całość TUTAJ

92. „Wśród wielu zgrabnych zwrotów i sformułowań szczególnie podobała mi się taka perełka [o słowach zawiedzionego syna do sprawiającego zawód ojca] : „…brzmiało, jakby wypowiadał je CORAZ MNIEJSZYMI LITERKAMI”.
Sam nieraz zastanawiam się jak mając do dyspozycji 32 znaki graficzne niuansować intonację albo sens wypowiedzi – a tu taki piękny patent. Moim zdaniem – brawo”
AK17, całość TUTAJ

91. „Widać, że to początki autora w pisaniu powieści ale życzyłbym każdemu takich debiutów.
Dodatkowym atutem jest nieco ponad dwieście stron tekstu, który można pochłonąć w kilka godzin, np. w podróży lub w jeden/dwa wieczory”
Bojarxl, całość TUTAJ

90. „Lekki język, ciekawa fabuła, współczesny Kraków…. (…) Miłośnicy współczesnego kryminału zapewne chętnie sięgną po powieść o przyjaźni, trudnych relacjach oraz …o…no właśnie, przeczytajcie o czym”
schutte, całość TUTAJ

89. „Paweł Fleszar zgłębia relacje międzyludzkie, zachowanie w sytuacji kiedy stawia się czoło prawdzie, niewygodnej i trudnej do zaakceptowania oraz własnym wyborom. (…) „Powódź” to frapująca zagadka, ale również studium ludzkich charakterów oraz masek jakie człowiek przywdziewa”
Taki jest świat, całość TUTAJ

88. „Podsumowując, powieść „Powódź” jest całkiem obiecującą pozycją, może nie do końca wykorzystała ciekawy pomysł, ale i tak jest po prostu dobrze. Myślę, że mogę śmiało polecić i czekać na coś, co jeszcze stworzy Pan Paweł Fleszar. Zobaczymy, czy warto. Wierzę, że tak”
Ledarg1916, całość TUTAJ

87. „Mam wrażenie jakby z upływem stron tekst stawał się coraz mniej zrozumiały, do niektórych fragmentów musiałam podchodzić kilka razy, żeby zrozumieć o co chodzi, albo co lepsze kto mówi i do kogo. Dialogi są słabo zaznaczone”
Świat ukryty w słowach, całość TUTAJ

86. „To książka, która mnie zaintrygowała, ciekawiła mnie jej fabuła, ale brakowało mi innych emocje. Dwa czy trzy razy się zaśmiałam, ale to dalej nie to, czego bym oczekiwała. Zabrakło czego, co mnie zaszokowałoby albo po prostu zbudowałoby większe napięcie i skłoniłoby mnie to myślenia o tej książce, do własnego szukania przyczyń i rozwiązań tych sytuacji. Po prostu do przeżywania tego wszystkiego razem bohaterami”
Myśli z głowy wylatujące, całość TUTAJ

85. „Debiutancki thriller Pawła Fleszara oparty jest na całkiem ciekawym pomyśle wyjściowym, a fundamenty na których zbudowano fabułę, sprawiają wrażenie solidnie zaprojektowanych. Niestety to co autor fajnie rozpisał sobie w ogółach, zaprzepaścił przechodząc do szczegółów. (…) Kiedy aż prosiło się o rozwinięcie fajnie zapowiadających się wątków, oraz bardziej intensywne pobawienie się z czytelnikiem w kotka i myszkę, Fleszar decydował się możliwie jak najkrótszą drogą zmierzać do mety”
Bastard, całość TUTAJ

84. „Nowe nazwisko na mapie polskiego kryminału godne zapamiętania. „Powódź” czyta się szybciutko, jest napisana bardzo fajnym językiem, ta powieść „żyje”
Heisenberg, całość TUTAJ

83. „Autor zdecydował się, wbrew ostatnio panującej modzie, zmieścić swoją powieść na dwustu stronach. Z jednej strony duży plus, bo i szybko się czyta i brak czasu na nudę. Z drugiej ? bardzo wyraźnie czuje się powierzchowność opisywanej historii spowodowaną być może brakiem miejsca na odpowiednie rozwinięcie”
Emindflow, całość TUTAJ

82. „Jak wspomniałem wyżej, nie potrafię podać przykładu podobnej książki, ale podczas jej czytania przypominały mi się dwie gry z czasów dziecięcych: Max Payne oraz Fahrenheit. Nie wiem czy autor zrobił to świadomie, ale opowieść przywodzi na myśl wydarzenia przedstawione w tamtych tytułach; poczucie beznadziejności głównego bohatera i walka samemu z całym nieprzychylnym światem”
Adrian F, całość TUTAJ

81. „Każdy rozdział zaczyna się krakowską prasówką z roku 2015. Zapewne ma to na celu lepsze wprowadzenie czytelnika w atmosferę tamtych letnich dni w dręczonym powodzią Krakowie. Czy zdaje egzamin? W moim przypadku niespecjalnie. Ogólnie jednak nie jest źle. Można przeczytać z przyjemnością”
ewafra, całość TUTAJ

Wcześniejsze 80 recenzji można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.