„Polibudy” sesja poprawkowa

Zespół AZS Politechniki pewnie pokonał w Krakowie Janinę Libiąż, dzięki czemu na dwie kolejki przed końcem ciągle utrzymuje się blisko podium III ligi siatkarzy.
18 lutego w PK zaczął się drugi semestr, ale dzisiaj tamtejsza drużyna miała jeszcze swoisty egzamin poprawkowy. Z trzynastu meczów pierwszej rundy trener „Inżynierów”, Mateusz Śrutowski najbardziej żałował porażki, 1:3 z Janiną w Libiążu („Pojechaliśmy tam po świetnym zwycięstwie z Kęczaninem, 3:0, a kompletnie nic nam nie szło” – mówił kiedyś z żalem).

Od początku zabrali się za wymazywanie tamtych wspomnień – Tomasz Kubica chętnie przyspieszał wystawy na prawe skrzydło do Pawła Pajączkowskiego, po pojedynczym bloku Mateusza Nowaka na krótkiej i asie Pawła Cula było 8:4, a po asie Kamila Dygonia – 12:7, niedługo 15:8. Goście gubili się nie tylko w przyjęciu, ale i konstruowaniu akcji. – Po to tu przyjechaliśmy? Oni biegają, coś robią, a tu głowa w dół i koniec. Nawet jak ci nie idzie, to nie musisz pokazywać tego wszystkim dookoła – strofował kolegów Michał Matyja, niegdyś – w parze z Grzegorzem Fijałkiem – brązowy medalista mistrzostw świata U-19 w plażówce.
Podnieśli głowę na krótko (od 17:10 do 17:13 i 18:14), ale po asie Kubicy było 20:14, a w końcówce skutecznie zbijał Cul (24:17, 25:18).

Jedynym w miarę regularnie radzącym sobie w ataku był u libiążan Maciej Klimas, który sezon zaczął w Wandzie Kraków, a wrócił do Janiny niedługo przed wycofaniem tamtego zespołu z II ligi. W drugim secie nieco większe wsparcie dali mu koledzy, Matyja wszedł na rozegranie, a wynik często był dla nich korzystny (0:3, 3:4, 3:5, 8:5 – dobra passa bloku krakowian, 9:9, 11:12, 13:15, 15:15, 15:18, 16:19, 19:19, 20:21, 21:22). Finisz jednak goście zaczęli „samolotem” w ataku, udanie spisywał się przy siatce Gniewomir Krupczak (24:22), a sprawę zamknął Cul (25:23).

Śrutowski dopuścił do poprawki szerokie grono „Inżynierów” i w trzeciej odsłonie rezerwowi odpłacili mu punktami. Zaczęło się od 3:0, po serii serwisów Damiana Pietrasiaka zrobiło się 7:2, lecz po serii błędów gospodarzy 8:6. Szybko jednak się podnieśli, na czele z Marcinem Baranem, który po początkowych kłopotach zaczął mądrze obijać ręce przeciwników i ostro zagrywać. Asy jego i Rafała Słuszniaka dawały drużynie przewagę 12:7 i 18:12. Kilka udanych akcji na środku zaliczył w tej partii Piotr Książek, ale na miejscowych było to za mało – 18:15, 20:15, 23:17, 25:18.
Ozdobę spotkania stanowiły trzy ataki z podwójnej krótkiej wyprowadzone przez Marcina Doreckiego, z czego dwa: ze środkowym idącym blisko niego, a ścinającym skrzydłowym – raz Culem, a raz Pietrasiakiem – odsuniętym o kilka metrów.
PAWEŁ FLESZAR

AZS POLITECHNIKA Kraków – JANINA Libiąż 3:0 (25:18, 25:23, 25:18)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Zbigniew Rybicki (Kraków).
POLITECHNIKA: Kubica, Dygoń, Krupczak, Pajączkowski, Cul, Nowak oraz Matłosz (l), Pietrasiak, Baran, Dorecki, Jarosiński, Słuszniak. Trener: Mateusz Śrutowski.
JANINA: Świerzowicz, Klimas, Topa, Szyszka, B. Matyja, Książek oraz Luboń (l), M. Matyja, Ciuła. Trener: Mateusz Drabik.

Wyniki i tabelę III ligi siatkarzy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.