Pomyślne lądowanie „Stachy”

Siatkarka Bronowianki wróciła po kontuzji na parkiet w hali Wisły, którą w przeszłości reprezentowała. Sparing I-ligowca z II-ligowcem zakończył się remisem, 2:2.

Aleksandra Stachowicz odniosła uraz kolana 11 stycznia, podczas meczu w Proszowicach. Po wstępnej niepewności okazało się, że nie będzie zmuszona zakończyć już teraz sezonu – więzadła były ponaciągane, więc możliwe do wyleczenia za pomocą rehabilitacji. Kuracja postępuje dosyć szybko. – Jest już znacznie lepiej. Liczę, że do pełnej sprawności dojdę na marzec – zwierzała się Ola przed sparingiem z Wisłą, w której występowała w sezonie 2011/12. – Na razie stopniowo zwiększam obciążenia na siłowni, na zajęciach skaczę ostrożnie. Lekarz tłumaczył, że powinnam się skupiać bardziej na właściwym lądowaniu, niż na poprawnym wykonaniu danego elementu, np. serwisu.
Kiedy jednak zameldowała się na parkiecie w trzeciej partii, z chwili na chwilę poczynała sobie coraz śmielej. Po jej podaniach (w tym as) Bronowianka z 7:10 zmieniła wynik na 12:10, kolejny as „Stachy” dał prowadzenie 23:22. Do tego zanotowała kilka ważnych obron, a na rozegraniu wyróżniła się przerzutem tyłem, z szóstego metra, przez prawie całą szerokość boiska, na lewe skrzydło. Przy 24:24 ścięła Marika Janota, a wiślaczki uderzyły w aut.
Bronowianki zwyciężyły też w pierwszym secie, gdy kierowała nimi Magdalena Domagalska, której miesięczne zastępstwo wyraźnie dodał pewności i „otrzaskania”. Ciągle przeważały w tym fragmencie gospodynie, ale wszystko odwróciło się od stanu 24:21 – przy serwisie Magdaleny Wiatrowskiej drużyna gości wyszła na 25:24, dwa ostatnie punkty zdobywając blokiem i po ataku Doroty Szymskiej.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

W Wiśle zabrakło rozgrywającej Iwony Kuskowskiej, która ma problemy z plecami. Zastąpiła ją 17-letnia Gabriela Mastek, a przy podwójnych zmianach tę rolę pełniła niewiele starsza Sylwia Wąsik, nominalna skrzydłowa dysponująca czystym odbiciem.
–  Powoli, zabiegami fizjoterapeutycznymi, „wyciągamy” Iwonę. Jest już postęp, bo w poniedziałek miała trudności z poruszaniem. Liczę, że na piątkowy trening powinna być gotowa – mówi szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, Tomasz Klocek. Wśród jego podopiecznych nie wystąpiła również Edyta Rzenno, która dostała dwa dni przerwy po zastrzyku w kolano.
Z kolei w Bronowiance nie mogła zagrać ze względu na obowiązki studenckie libero Aleksandra Guzikiewicz, a wyszła za nią wychowanka Wisły, Aleksandra Franaszek. Dolegliwości barku wykluczyły natomiast Joannę Rzepkę.
Druga odsłona sparingu była świętem zagrywki „Białej Gwiazdy”; począwszy od Alicji Nabielec (seria do 11:6), przez Sandrę Biernatek (17:9), po Patrycję Gądek (22:13, a blokiem dołożyła się Nabielec). I wreszcie 25:16.
W ostatniej partii, rozgrywanej do 15 pkt ze względu na upływający czas zajęć, dość długo rezultat był wyrównany. Gospodynie zyskały niewielką przewagę – 11:9, po zbiciu Gądek zrobiło się 14:11, a po pudle rywalek – 15:12.

W najbliższą sobotę dzisiejsi przeciwnicy zaprezentują się krakowskiej publiczności jeden po drugim. O g. 15, przy Reymonta, Wisła podejmuje Zawiszę Sulechów, a o g. 17, przy Zarzeczu, Bronowianka zmierzy się z PKCh PWSZ Tarnów.
Dla wiślaczek będzie to spotkanie niejako towarzyskie; nie mają szans kwalifikacji do czołowej szóstki, więc – o ile nie zajdą okoliczności, które opisywaliśmy TUTAJ – wezmą udział w trzyzespołowym play out. Obowiązują w nim identyczne reguły jak w poprzednim sezonie: mini-liga, systemem każdy z każdym, mecz i rewanż, tyle że taym razem nikt nie spada bezpośrednio, a najgorszy zespół wystąpi w barażu. SMS Sosnowiec tradycyjnie kończy udział w rozgrywkach na fazie zasadniczej.
II-ligowe punkty mają za to sporą wagę dla Bronowianki, bo od nich będzie zależeć rozstawienie przed play off. Krakowianki zajmują 2. miejsce w tabeli grupy IV, które daje przewagę własnej hali w play off. Tyle samo „oczek” ma trzecia Tomasovia, a o jedno mniej – Pogoń Proszowice. Tej ostatniej drużynie został już tylko jeden mecz do rozegrania (wyjazdowy z Powiatowym Parkiem Rozwoju Wieliczka), Bronowianka zaś zagra poza tym w Gorlicach z Ekstrimem, a Tomasovię czekają konfrontacje z MKS SAN-Pajda Jarosław (wyjazd) i Developresem II MKS V LO Rzeszów (u siebie).
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – BRONOWIANKA Kraków 2:2 (25:27, 25:16, 24:26, 15:12)
WISŁA: Mastek, Biernatek, Mysiak, Żochowska, Tyrańska, Nabielec oraz Borek (l), Gądek, Postrożny, Wąsik. Trener: Tomasz Klocek.
BRONOWIANKA: Domagalska, Szymska, Sowisz, Wiatrowska, Janota, Król oraz Franaszek (l), Stachowicz. Trenerzy: Marek Kępa i Irina Bogdanowa.

Komentowanie zablokowane.