Poprzeczny przegląd ligowy

Konfrontacja inaugurująca akademickie mistrzostwa Małopolski siatkarzy była dosyć ciekawa i fragmentami wyrównana. Akademia Wychowania Fizycznego uległa u siebie Akademii Górniczo-Hutniczej, 0:2.

Mógłby to być encyklopedyczny przykład hasła „mecz z podtekstami”. Zmierzył się aktualny akademicki mistrz Polski (AGH) z drużyną, która w turnieju finałowym zagroziła mu jak nikt i była bliska wejścia jego kosztem do czołowej czwórki. Stanęli naprzeciwko siebie Wojciech Kasza i Jacek Litwin, którzy pracowali w I-ligowym AGH 100RK AZS, ale – mówiąc oględnie – chemia między nimi skończyła się już w sierpniu, na początku września Litwin zrezygnował z obecności w sztabie szkoleniowym, a definitywnie wszelkie funkcje przy zespole przestał pełnić w następstwie zebrania, które opisywaliśmy TUTAJ. Za to prowadzi reprezentację jako pracownik Studium WFiS AGH.
Z kolei dydaktyk AWF, Wojciech Kasza zasiadł na ławce swojej uczelni, mając po drugiej stronie kilku podopiecznych z AGH 100RK. W tym Karola Galińskiego, który studiuje jeszcze na AWF, ale od tego roku wziął drugi kierunek na AGH i jest zobligowany zapisem kontraktowym do gry w ekipie z Piastowskiej. U „Wuefistów” wystąpiło z kolei trzech zawodników z AGH 100RK, czyli… tyle samo, co u przeciwników, gdzie dzisiaj wolne dostali uprawnieni do gry Jakub Kosiek, Patryk Łaba i Michał Dzierwa.
Poza tym po obu stronach podzieliły się w poprzek składy kilku klubów z Krakowa i okolic, szczególnie Hutnika (wraz z rezerwami) i Contimaksu MOSiR Bochnia, ale znaleźli się i ludzie z Politechniki, czy Wawelu. Plus reprezentujący AWF również w tenisie Jarosław Pasoń, z którym Kasza żartował, że od rakiety robią się odciski na dłoni, mające wpływ na precyzję.

Właśnie kilka akcji Jarka zaowocowało wyrównaniem w pierwszym secie (3:5, 4:6, 6:6), lecz przeciwnicy od razu odskoczyli po podaniach Marcina Góry (6:11), a kiedy pałeczkę przejął Kamil Maruszczyk (2 asy), zrobiło się 9:16. Tyle że „Agiehowcy” seriami zaczęli popełniać błędy – najpierw do 13:16, a potem z 13:18 i 14:19 do 18:19.
Od 21:23 gospodarze zdobyli punkty dzięki zepsutej zagrywce gości oraz dobrej własnej; taktycznej, umożliwiającej „czapę” na lewej flance. Przerwał im Konrad Mucha krótką odsuniętą na 2,5 metra od siatki, potem znowu zrobili przejście, ale przy stanie 24:24 zakończyli sprawę psując dwie piłki. Z tym że pierwsza z nich, trudna do oceny bez sędziego liniowego, mogła być asem zamiast autem serwisowym Bartosza Szpyrki i przedłużyć rywalizację.

Za to przeniosła się ona do drugiej partii, w którą przegrani ruszyli z kopyta (2:0, 4:1, 6:3, przy paru ładnych wystawach Adama Szałańskiego), a potem równie gwałtownie wyhamowali. Popełnili kilka błędów (w tym przejście i dotknięcie siatki), a zza linii końcowej ostrzeliwał ich Galiński, zamykając usta kibicowi pokpiwającemu z trybun w sytuacji, kiedy został zablokowany. 6:8.
Potem ciągle gra szła falami. 9:8, 10:9 – as Filipa Dulli i zagrania Gniewomira Krupczaka z przodu; 10:15 – trzy asy, każdy inny, Karola Andrzejewskiego, ścięcie Maruszczyka, pojedynczy blok Muchy.
Przy 16:18 decydujące ciosy zadał Szymon Ściślak – podawał ostro aż do stanu 16:24; piłka albo nie wracała, albo była zatrzymywana na siatce, albo kontrowana. Jego zespół zaliczył jeszcze jeden odpływ (do 20:24), ale różnica była już zbyt duża – Roman Kącki, po asie, w następnej próbie trafił w taśmę.
– To fajna zabawa, ale tak naprawdę my, trenerzy, nie mamy bardzo dużego wpływu na grę, kiedy drużyny składają się z zawodników różnych klubów, spotykających się głównie na meczach – komentuje Wojciech Kasza. – Na AWF w ubiegłym roku zajęcia sekcji AZS były dwa razy w tygodniu, teraz są raz, bo zostały obcięte ze względów oszczędnościowych…

Wczoraj zostały zainaugurowane AMM siatkarek – PWSZ Tarnów pokonała krakowski Uniwersytet Pedagogiczny, 2:0 (25:12, 25:15). Terminarz fazy zasadniczej rozgrywek kobiecych można znaleźć TUTAJ, a męskich – TUTAJ. W grupach drużyny rywalizują systemem „każdy z każdym”, po jednym meczu.
W tym roku zrezygnowano z rozgrywania ćwierćfinałów, po dwa najlepsze zespoły z grup wejdą bezpośrednio do półfinału, gdzie zmierzą się „na krzyż” (kolejne, w analogiczny sposób, będą walczyć o miejsca 5-8, a ostatnie z grup – o pozycje 9-10).
Turniej Strefy C siatkarek – półfinał akademickich mistrzostw Polski – odbędzie się w Rzeszowie i zakwalifikuje się do niego prawdopodobnie 6 ekip z Małopolski. Z kolei gospodarzem finałów będzie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i jego reprezentacja ma zagwarantowany udział w tej imprezie.
W konkurencji siatkarzy do Strefy C zakwalifikuje się pięć drużyn plus UEK, który urządzi turniej półfinałowy. Finały AMP odbędą się natomiast w Olsztynie.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO – AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA 0:2 (24:26, 20:25)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Zbigniew Rybicki (Kraków). Widzów: 60.
AWF: Szałański, Pasoń, Krupczak, Szpyrka, Kącki, Dulla oraz Dembiec (l), Bogusiewicz. Trener: Wojciech Kasza.
AGH: Andrzejewski, Maruszczyk, Mucha, Ściślak, Galiński, Góra oraz Luks (l), Mituniewicz, Samborski, Małysza. Trener: Jacek Litwin.

Komentowanie zablokowane.