Poślizg niekoniecznie kontrolowany

Piłkarze Cracovii nie przegrali w ekstraklasie dziewięciu konfrontacji z rzędu, tym razem remisując w Niecieczy z Termaliką Bruk-Betem, 1:1.

„Pasy” znajdowały się przed tą kolejką na trzecim miejscu w tabeli, a gospodarze na czwartym, tyle że… od końca. Nie było jednak futbolowej różnicy między obiema drużynami. – Od dawna uważam, że to dobry zespół, dobrze operujący piłką – komentował później szkoleniowiec krakowian, Jacek Zieliński. – Postawili nam wysoko poprzeczkę. A my graliśmy nerwowo, dużo było niedokładności, brakło akcji z małą ilością kontaktów.
Przez niemal pół godziny miejscowi mieli kontrolę i inicjatywę, a Martin Juhar, Patrik Misak, Wojciech Kędziora Dariusz Jarecki czterokrotnie w różnych konfiguracjach stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. Kiedy ten pierwszy uderzał z woleja w długi róg z kilkunastu metrów, wielu widziało już futbolówkę w siatce, jednak nieznacznie minęła słupek z drugiej strony. Z kolei po ostrym dośrodkowaniu Jareckiego z lewej flanki, Misak nie tyle mógł strzelać, co został nastrzelony.
Zresztą podobnie jak Piotr Polczak – w wewnętrzną część uda – po wrzutce Bartosza Kapustki w 42. minucie. Okazję diabli wzięli, ale przyjezdni zrównoważyli już wtedy atuty przeciwników. „Kapi” nieco wcześniej został przesunięty do środka i już do końca był najjaśniejszą postacią na boisku.

Mimo temperatury nieznacznie przekraczającej zero, spotkanie oglądała rekordowa widownia w historii Niecieczy. Sporą część stanowili fani Cracovii, więc wybuch radości w 56. minucie nie był gremialny. Misak zacentrował z wolnego, a Jarecki głową dał Termalice prowadzenie. Nie wiadomo, czy to wzbudziło niesnaski wśród sympatyków obu drużyn przemieszanych na trybunie VIP, czy taki po prostu znaleźli sposób na rozgrzanie się – w każdym razie kilku panów zaczęło sobie składać daleko idące propozycje, aż zostali poprzesadzani.
Goście coraz ambitniej i składniej dążyli do wyrównania, pożyteczne było wejście Łukasza Zejdlera. Z dystansu strzelał Kapustka, a z wnętrza „szesnastki” Mateusz Cetnarski (złapał jego niedawny klubowy kolega, Krzysztof Pilarz) i Erik Jendrisek (został zablokowany). Wreszcie wyszedł im rajd na pełnym gazie. Jakub Wójcicki, któremu ułatwiła sprawę wywrotka Jakuba Biskupa, wjechał prawym skrzydłem, podał do środka, a tam w biegu przyłożył celnie Jendrisek.

– Poślizg jednego z zawodników kosztował nas utratę prowadzenia – ubolewa trener „Słoników”, Piotr Mandrysz. Nie dodał, że już w 6. minucie w dogodnej sytuacji pod bramką „Craxy”, poślizgnął się też Juhar. – Ale z drugiej strony zremisowaliśmy z drużyną, która w tej chwili gra piłkę na najwyższym poziomie w naszej ekstraklasie.
Krakowska ekipa poszła za ciosem, ale jej natarciom brakło już wcześniejszego zdecydowania. Skończyło się rezultatem 1:1, co jej opiekun skwitował w charakterystyczny dla siebie sposób. – Trzeba uszanować ten remis. Punkcik do punkcika…
W składzie meczowym zabrakło wypożyczonego w tym tygodniu przez Cracovię z AS Roma niespełna 20-letniego słowackiego napastnika, Tomasa Vestenickiego. Zieliński zadeklarował, że do zamknięcia okienka trasferowego 29 lutego będą się starali pozyskać przynajmniej jednego piłkarza, być może stopera.
Natomiast następna konfrontacja ligowy czeka jego podopiecznych już w najbliższy piątek, o g. 20.30, kiedy na stadionie przy ul. Kałuży podejmą Zagłębie Lubin.
PAWEŁ FLESZAR

TERMALICA BRUK-BET Nieciecza – CRACOVIA 1:1 (0:0)
Bramki: Jarecki 56 – Jendrisek 76. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Żółte kartki: Pleva, Kupczak – Wołąkiewicz, Polczak, Bejan. Widzów: 4595.
TERMALICA: Pilarz – Pleva, Sołdecki, Putiwcew, Jarecki – Babiarz, Kupczak – Biskup (87. Plizga), Misak (62. Kowal), Juhar (85. Smuczyński) – Kędziora. Trener: Piotr Mandrysz.
CRACOVIA: Sadomierski – Deleu (73. Dialiba), Polczak, Wołąkiewicz (46. Bejan), Jaroszyński – Dąbrowski, Budziński (67. Zejdler), Wójcicki, Cetnarski, Kapustka – Jendrisek. Trener: Jacek Zieliński.

Pozostałe wyniki i tabelę piłkarskiej ekstraklasy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.