Postarzanie Hutnika

Dzisiaj odbył się drugi trening testowy nowohuckiego II-ligowca, jednak jego główne cele transferowe pozostają poza sferą castingu.

Po raz pierwszy siatkarze Hutnika Kraków spotkali się po przerwie w ubiegły wtorek, teraz znowu, ale już wcześniej zakładano, że zajęcia te będą służyły przede wszystkim zapoznaniu się z drużyną jej nowego szkoleniowca, Jerzego Piwowara (o jego zatrudnieniu pisaliśmy TUTAJ). Za każdym razem pojawiła się też grupka zawodników z „zewnątrz”. – Dzisiaj nie chcieliśmy urządzać klasycznych testów, prezes Norwida Częstochowa prosił mnie, żeby sprawdzić trzech chłopaków, którzy wybierają się tutaj na studia, dowiedziało się o tym paru innych i też przyszli – opowiada Mirosław Janawa, prezes klubu. – Z tym, że pojawili się głównie przyjmujący, a na tę pozycję raczej nie szukamy zawodników, a jeśli nawet, to takiego, który byłby dużo lepszy od tych, jakich mamy obecnie. Był ciekawy chłopak mający zadatki na dobrego ligowego libero, ładnie się porusza. Wzięliśmy od niego kontakt, ale jeszcze zobaczymy, co z tego wyniknie.
Przed tygodniem ćwiczył Karol Dudziński, mierzący 202 cm środkowy, wychowanek Hutnika, który poprzednie dwa sezony spędził w młodzieżowej przybudówce Asseco Resovii – AKS Rzeszów. Jest świeżo po maturze. – Dzisiaj nie przyszedł. To na pewno perspektywiczny chłopak, pozostaje w naszej orbicie, ale na środku sytuacja jest podobna jak na przyjęciu: jeśli brać kogoś, to jako znaczące wzmocnienie.

Prezes wykłada ideę tegorocznych transferów: – Nie chcemy ściągać kolejnych młodych zawodników, bo młodą drużynę już mieliśmy – w minionym sezonie. Chcemy tą drużynę „postarzyć”, wziąć ludzi z doświadczeniem, ze znaczącą przeszłością ligową zapisaną w CV. Nastawiamy się na kilku siatkarzy, którzy coś tutaj wniosą.
Wymienia pozycje: libero, atak, rozegranie, środek. Na tę pierwszą prowadzili rozmowy z rutyniarzem, którego nazwiska nie chce zdradzać. – Problem w tym, że ma ofertę z wyższej ligi i jeśli się ona skonkretyzuje, to ją wybierze – tłumaczy Janawa. – Obiecał za to, że będziemy jego drugą opcją, wstępnie porozmawialiśmy nawet o warunkach finansowych. Zobaczymy, czy tam się załapie. Na libero jest jednak urodzaj na rynku, więc o to się nie martwię.

Twierdzi, że wszyscy dotychczasowi zawodnicy zadeklarowali chęć pozostania w klubie, a w przypadku większości z nich tak się zapewne stanie. – W tej chwili są zaaferowani sesją egzaminacyjną na uczelniach; myślę, że przed końcem czerwca pozałatwiamy z nimi kwestie kontraktowe – uważa działacz. – W tym okresie jestem też umówiony na rozmowę z Andrzejem Skórskim, który trafił do nas w trakcie sezonu, nie zaliczył zbyt wielu udanych występów, ale ciągle uważam, że ma duży potencjał. Można go z niego wykrzesać, ale i on musi tego chcieć.
Dodaje, że odbyło się kolejne spotkanie ze sponsorami zespołu: – Uzyskałem ponownie ustną deklarację, że budżet zostanie zagwarantowany na wyższym pułapie niż do tej pory: „Pieniądze będą, szukajcie zawodników”.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.