Przekleństwo komitetu powitalnego

Siatkarki MKS MOS Wieliczka pozostają bez punktu w tym sezonie. Dzisiaj były blisko zdobycia choćby jednego, lecz ostatecznie uległy MKS V LO San-Pajda, 1:3.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Po ponad 3,5 roku drugoligowa siatkówka wróciła do Łańcuta. Wtedy, po wielu latach sukcesów, miejscowy klub praktycznie zbankrutował, został również skreślony z listy członków PZPS. Obecnie miasto stało się jedną z trzech baz projektu, o którym sportkrakowski.pl pisał TUTAJ. Nowy twór wystawił siedem zespołów do pięciu różnych rozgrywek pod trzema szyldami: Rzeszowa, Łańcuta i Jarosławia.
Koszty II ligi (zwłaszcza wyjazdy i sędziowie) finansuje w dużej mierze jarosławska firma San-Pajda, w nazwie jest Łańcut (tutaj zresztą odbędzie się 6 z 10 spotkań rundy zasadniczej), a występuje w niej drużyna wychowanek MKS V LO Rzeszów, prowadzona przez jego długoletniego trenera, Zbigniewa Barszcza. Latem odeszło z niej kilka zawodniczek, inne wróciły po paru latach nieobecności, a do składu pukają nowe. Aleksandra Kazała przedstawiła się na tym poziomie już jako 14-latka, teraz w niezłym stylu dołączyła do niej rówieśniczka (rocznik 1996), Elżbieta Wojtunik – mimo młodego wieku do ataku ze środka szła szybko i zdecydowanie, biła mocno, nawet w 3.-4. metr boiska.

Kluczem do sukcesu gospodyń, szczególnie w 1. secie, było zbilansowanie ataku przez ich rozgrywającą Elżbietę Szymańską. Porozrzucała piłki niemal po równo do koleżanek (z delikatnym wyróżnieniem Gabrieli Mazur) i każda zaliczyła zdobycze w okresie, kiedy od 11:12 wychodziły na 16:12, 18:13, 20:15 i 25:17. Wśród przyjezdnych w miarę równo prezentowała się na siatce tylko Alicja Nabielec.
Wielicką ekipę odmieniły w drugiej partii trzy dublerki: Paulina Kerep, Monika Antos i Ewelina Warzecha. Przy serwisie tej ostatniej i kontrach Katarzyny Durbas odrobiły straty (z 6:10 na 11:10), a po fazie remisowej (16:16, 18:18, 20:20) odskoczyły na 24:21 po obiciu bloku przez Antos, kiwce Warzechy i asie Kerep. Na chwilę pogubiły się w przyjęciu (24:24), ale uderzenie Warzechy zatrzymało tendencję, sprawę zamknęła zaś Antos – serwisem po prostej, tuż przy linii bocznej.

Wydawało się, że zespół gości złapał właściwy rytm, bo – mimo paru „oczek” oddanych wskutek autowych zagrań – dzięki dwóm kiwkom i asowi Kerep oraz zbiciom Durbas (najlepsza dzisiaj w szeregach MKS MOS) wyszedł na 11:9. Ale na tym poprzestał, bo na skrzydłach rozhulały się bardzo waleczna Kazała i Irena Matejek, nadto ta druga wraz z Wojtunik zafundowała przeciwniczkom trzy bloki, a prowadzenie miejscowych rosło (12:11, 17:13, 21:14, 25:16).
Czwartą odsłonę wieliczanki wprawdzie zaczęły od strat, bo ciągle sporo pudłowały, lecz potrafiły to zrekompensować. Zrazu w efekcie serii podań Durbas (1 as) wyrównały z 6:10 na 10:10, potem z 15:18 na 18:18, gdyż często myliły się także gospodynie. Wreszcie wyszły nawet na 21:20, ale od tej chwili pięć punktów zdobyły Kazała, Matejek i Anna Broszkiewicz, a po drugiej stronie skończyła krótką tylko Izabela Bałucka – dosyć skuteczna dzisiaj, ale rzadko wykorzystywana.

Co ciekawe, dziewczyny z Miasta Soli są jesienią komitetem powitalnym grupy IV. W 1. kolejce podjęły stuprocentowego debiutanta (pierwszy oficjalny mecz od założenia klubu) – Developres Rzeszów, teraz właśnie z nimi zaczęły rozgrywki łańcucianki (ich konfrontacja przed tygodniem została przełożona), a w 3. kolejce zmierzą się z Tomasovią. I ona też… dopiero zainauguruje udział w lidze, bo 29 września nie zagrała właśnie z MKS V LO San-Pajda, a dzisiaj pauzowała. Spotkanie MKS MOS z tomaszowiankami odbędzie się 13 października w sali gimnazjum, ponieważ hala „Solne Miasto” jest zajęta.
PAWEŁ FLESZAR

MKS V LO SAN-PAJDA Łańcut – MKS MOS Wieliczka 3:1 (25:17, 24:26, 25:16, 25:22)
Sędziowali: Agnieszka Staszczyk i Sławomir Czuryłowski (Lublin). Widzów: 100.
MKS V LO: Szymańska, Kazała, Broszkiewicz, Matejek, Mazur, Wojtunik oraz Filipowicz (l), Baran. Trener: Zbigniew Barszcz.
MKS MOS: Borowska, Durbas, Bałucka, Suchan, Świeży, Nabielec oraz Tyrańska (l), Kerep, Warzecha, Antos, Świerczyńska. Trener: Grzegorz Stareńczak.

Komentowanie zablokowane.