Pyskacz i rozwydrzona lolita

Artykuł ukazał się w „Tempie” z 5 czerwca 1992 r. Autor: Ireneusz Pawlik.*

John McEnroe zapytany pewnego razu, kiedy polubi go publiczność, odpowiedział: „Musiałbym się ożenić, mieć dzieci i więcej przegrywać”. Przypuszczenia tenisisty sprawdziły się co do joty.

Ex-aequo z Ivanem Lendlem ubiega się o tytuł najlepszego tenisisty lat 80., a w całej historii dyscypliny ustępuje tylko Bjoernowi Borgowi. Od marca 1980 r. do września 1985 r. był z krótkimi przerwami numerem 1 na świecie. Urodzony 16 lutego 1959 r. w Wiesbaden McEnroe grał w tenisa od 9. roku życia, w college’u wolał jednak soccer. W 1976 r. klasyfikowano go na 246. pozycji na liście ATP. W dwa lata później zwyciężył w swoim pierwszym turnieju Masters (później dokonał tego jeszcze dwukrotnie, w 1983 i 84 r.). W ogóle wygrał 77 turniejów (z tą ilością zajmuje 3. miejsce na liście wszech czasów), w tym 7 zaliczanych do Wielkiego Szlema (US Open w 1979, 80, 81 i 84, Wimbledon w 81, 83, 84). Odniósł też 74 zwycięstwa w deblu (2. miejsce w historii), w tym 57 w parze z Peterem Flemingiem (rekord w kategorii stałych duetów). Najbardziej udanym rokiem dla tego mańkuta był 1984, w którym wygrał 96,4% meczów (82 zwycięstwa i tylko 3 porażki). Trzykrotnie wybierano go mistrzem świata (1981, 83, 84), aż przez 12 lat występował w daviscupowej reprezentacji USA; odniósł 41 zwycięstw w singlu i 15 w deblu, 4-krotnie znalazł się w gronie zdobywców Pucharu Davisa. Zarobił na korcie około

12 milionów dolarów

Jego serwis był nazywany „podaniem trucizny”. Odznaczał się na korcie niebywałym refleksem i zdolnością przewidywania zagrań rywali, jak artysta zachowywał się przy siatce i zadziwiał lekkością woleja. Sposób gry Johna miał wielu zwolenników, którzy przychodzili na jego mecze, ażeby przeżyć chwile uniesienia. Dustin Hoffman aż skakał z radości po akcjach swojego faworyta podczas US Open w 1990 r.
Jednocześnie McEnroe był ostatnim tenisistą, o którym dobrze wyrażaliby się sędziowie, rywale i olbrzymia część widowni. Repertuar aroganckich zachowań miał „Big Mac” zaiste bogaty: lżenie wszystkich obecnych na korcie, rzucanie rakietą, łamanie jej na kolanie, kopanie krzeseł, strzelanie piłkami w publiczność… Słynny amerykański felietonista, Art Buchwald poświęcił jego wybrykom specjalny tekst.
Oto jeden z występów „Pyskacza”. Podczas turnieju w Sztokholmie zirytowany McEnroe huknął piłką w trybuny. Sędzia spokojnie oznajmił karę w wysokości 350 dolarów. McEnroe nazwał go „zasrańcem”. Sędzia podwyższył grzywnę do 750 dolarów. „Straszny Mac” zamachem rakiety zmiótł ze stolika butelki i szklanki. Ledwo przebrzmiał brzęk tłuczonego szkła, sędzia ze stoickim spokojem podniósł karę do tysiąca dolarów.
Podczas meczu z Wojciechem Fibakiem w Houston McEnroe zapłacił 2500 dolarów za słowną obrazę Polaka i obsceniczne gesty. W 1983 r. w Forrest Hills trzykrotnie krzyczał do Tomasa Smida: „Ty przebrzydły komunisto!„. W 1984 r. w Paryżu uderzył rakietą telewizyjnego kamerzystę.

Tylko Connorsowi

udało się go poskromić, gdy wrzasnął do pajacującego Johna: „Zamknij gębę. Ja mam syna, który jest bardziej dojrzały od ciebie„. Syn Connorsa miał wtedy 2 latka.
Ale podobne zachowania Johna przyciągały na trybuny ludzi, którzy spodziewali się widowiska nie tylko sportowego. W ciągu całej kariery Międzynarodowa Federacja Tenisowa pobrała od McEnroe łącznie 150 tysięcy dolarów za różnego rodzaju występki. Mówiono nawet, że w zawieranych przez niego kontraktach znajdował się punkt zobowiązujący go do wzniecania awantur, gdyż wtedy przyciągał obiektywy kamer, które eksponowały nazwy firm reklamowanych przez Johna na sprzęcie.

Przyjaciółką Johna była w tym okresie Stella Hall. Mówił, że nie wyobraża sobie życia bez niej, ale pewnego wieczoru spotkał na party w Los Angeles Tatum O’Neal. Urodzona w 1963 r.

córka gwiazdora

filmowego Ryana („Love Story”) O’Neala już w wieku 9 lat była młodocianą aktorką, sławną dzięki wspólnemu z ojcem występowi w filmie Petera Bogdanovicha „Papierowy księżyc”. Dostała zań Oscara za rolę drugoplanową. Podobnie jak John miała trudny charakter: przedwcześnie dojrzała lolitka przesiadywała w nocnych lokalach, piła i paliła. Miała za co, bo za kolejne role otrzymywała po 350 tysięcy dolarów. W owym 1984 r. przyjechała w październiku do Nowego Jorku i przyjęła zaproszenie do apartamentu Johna koło Central Parku. „Oniemiałam. Tak pięknego mieszkania nigdy wcześniej nie widziałam”.
Ojciec nie akceptował tej znajomości córki i nie godził się na małżeństwo. Podsuwał Tatum gazety z barwnymi opisami ekstrawagancji Johna na kortach całego świata. Mówił: „Lepiej byłoby, żeby Tatum wyszła za Borisa Beckera, niż za tego zwariowanego Irlandczyka, który ma tyle forsy, że nie wie, co z nią robić”. Sam jednak nie dawał córce dobrego przykładu, gdyż opuścił matkę Tatum, a poślubił Farah Fawcett (najsłynniejsza z „Aniołków Charliego”), obecnie zaś ma problemy z kokainą.

1 sierpnia 1986 r. nastąpił ślub w katolickim kościele w Oyster Bay na wyspie Long Island w stanie Nowy Jork. Ojciec Tatum nie przybył na uroczystość. Przed ślubem, 23 maja przyszedł na świat Kevin Jack (ważył 4,5 kg) urodzony w St. Johns Hospital w Santa Monica. McEnroe podarował wtedy matce swojego dziecka kabriolet porsche ze specjalnym siedzeniem dla dzidziusia. W 1987 r. urodził się Sean, a 1991 r. córka Emily Katherine (waga 3,41 kg). Mieszkają na zmiany w jednej z kilku rezydencji: Paryż, Malibu w Kaliforni, Cove Neck w stanie Nowy Jork i Turnberry Isle na Florydzie.
Po urodzeniu syna John wziął półroczny rozbrat z tenisem i zajął się

zmienianiem pieluszek,

chociaż w domu była baby-sitter o imieniu Estella. Gdy rodzina się powiększyła, McEnroe powiedział: „Na pewno wobec dzieci nie jestem tak gwałtowny jak na korcie. Staram się jak najmniej na nie krzyczeć, a raczej zachęcać dobrym słowem (…). One zrobiły ze mnie kogoś lepszego. No i stałem się wreszcie dorosły”.

Po powrocie do tenisa McEnroe nie dostał się już na szczyt, choć nadal był klasowym zawodnikiem. W pewnym momencie wdrapał się nawet na 4. miejsce listy ATP, ale mówił: „Nie mam uczucia, ze jestem tak dobry jak kiedyś”. I dalej: „To że pauzowałem, gdy dzieci były małe, było błędem. Ale moje życiowe cele zmieniły się nieco w tamtym czasie, co chyba dobrze zrozumieją ci wszyscy, którzy mają dzieci”.
Nie znaczy to wcale, że „Super Mac” ustatkował się zupełnie. 21 stycznia 1990 r. podczas IV rundy Australian Open miały miejsce następujące wydarzenia. W trakcie spotkania z Michaelem Pernforsem zdenerwowany decyzjami sędziowskimi, John wrzasnął do arbitra: „Idź i wypier… swoją matkę„. Słyszało to 15 tysięcy widzów na trybunach i kilka milionów przed telewizorami.
Sędzia Ken Ferrar opowiadał później: „W pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem„. Po kilkudziesięciosekundowej naradzie sędziowie ogłosili zwycięstwo Pernforsa i dyskwalifikację McEnroe. Szwed z wytrzeszczonymi oczami stał na końcowej linii, a John też nie ruszał się z miejsca, z gasnącym na ustach uśmiechem.

„W manierę używania brukowego języka – opowiadał później – wpadłem wiele lat temu, a z przekleństwami jest tak, że wymykają ci się z ust w najbardziej nieodpowiednich chwilach”. Kiedy indziej dodał: „Przed pięciu laty wszystko wyglądało inaczej. Gdy wtedy dochodziło do nieporozumień z sędziami, całkiem inaczej to na mnie wpływało. Zaraz po takie kłótni wychodziłem skwaszony, zły na kort i serwowałem asa. Teraz tego nie potrafię i takie sytuacje źle na mnie działają„.
Nowy trener McEnroe, Larry Stefanki ujawnił zaś wpływ żony na zachowanie Johna: „Tatum zabrania mu wszczynania awantur, gdyż ich dzieci podrosły i potrafią już ocenić zachowanie ojca”. Porywczy John zasłania sobie teraz usta, kiedy ma zakląć.
Tatum musiała mu nieźle suszyć głowę, a ich kłótnie wybuchały z iście irlandzkim temperamentem. Rodziny obojga mają bowiem jednakowe pochodzenie (ojciec Johna – John senior – jest nowojorskim adwokatem, podobnie jak jego średni syn, Mark). John sprzeciwiał się np. powrotowi Tatum do filmu i na party w Paryżu oddał się lekturze proponowanego jej scenariusza. W pewnym momencie zatrząsł się z oburzenia: „To jest prawdziwe porno! Nie chcę, żeby matka moich dzieci pokazywała milionom ludzi swoją dupę…”. Tatum zagrała jednak w tym filmie o tytule „Małe kłótnie” i zazdrosny mąż nic nie wskórał.

McEnroe jest bardzo związany ze swoją rodziną i bardzo zależy mu na karierze tenisowej młodszego o 7 lat brata Patricka. Kiedyś na turnieju w Chicago grali przeciwko sobie i w pewnym momencie na kort dobiegł terkot telefonu. „To pewnie dzwoni mama” – zażartował John do obserwującego spotkanie ojca. „Powiedz jej, że zaraz wrócę do domu” – dorzucił Patrick i po chwili faktycznie zszedł z kortu po kończącym asie brata.
Stać go tez na piękne gesty. Wielokrotnie odmawiał gry w rasistowskiej RPA, choć za każdy dzień pobytu oferowano mu po milionie dolarów. Zasila konto Greenpace. Na rzecz Irlandzkiej Federacji Tenisowej stoczył przed mistrzostwami Wielkiej Brytanii pokazowy, 3-rundowy pojedynek bokserski z Matsem Wilanderem. A poza tym gra na gitarze tak, ze komplementował go nawet Carlos Santana.
IRENEUSZ PAWLIK

* To kolejna pozycja działu, w którym przedstawiane są archiwalne artykuły z krakowskiego dziennika sportowego „Tempo”, które nie istniały dotąd w formie elektronicznej. W dobie, kiedy – zwłaszcza w internecie – o sporcie często piszą ludzie bez umiejętności dziennikarskich, a niekiedy nawet pozbawieni elementarnej znajomości poprawnej polszczyzny, warto ocalić od zapomnienia teksty z przeciwnego krańca skali. Teksty o niezwykle wysokim poziomie warsztatowym, poruszające tematyką, niekiedy wręcz paraliterackie, z gazety, w której najwyżej ceniony był najszlachetniejszy gatunek dziennikarski – reportaż.
Paweł Fleszar

Komentowanie zablokowane.