R8 dróg do drugiej ligi

Koszykarze AZS Politechniki Krakowskiej zostali mistrzami III ligi małopolsko-świętokrzyskiej. Teraz z nowym, hojnym sponsorem chcą za wszelką cenę awansować do wyższej klasy.

Marcin Kękuś, II trener akademików, a jednocześnie człowiek zajmujący się finansami zespołu, bez ogródek stwierdza, że jeśli nie uda się przebić na boisku przez kwalifikacyjną fazę ogólnopolską, to będą się starali o kupno „dzikiej karty” do drugiej ligi. – Oczywiście, wolelibyśmy awansować sportowo – zastrzega. – I bardzo motywujemy do tego zawodników. Cena „dzikiej karty” wynosiła dotąd 10 tysięcy złotych. Podpisaliśmy z nimi umowy, że jeśli sami wywalczą awans, to dostaną wielokrotność tej kwoty do podziału w formie premii. Po ile? Nie powiem – dość, żeby byli zadowoleni i żeby mieli fajne wakacje.
AZS PK chce też organizować ogólnopolski turniej półfinałowy. Kękuś wyjawia, że zarezerwował już miejsca dla uczestników w jednym z krakowskich hoteli w terminie 15-17 kwietnia, kiedy zaplanowano tę imprezę. Pod koniec marca rozstrzygnie się, czy otrzyma prawo organizacji w konkursie ofert urządzanym przez Polski Związek Koszykówki.

Kondycja materialna drużyny bardzo poprawiła się w tym roku kalendarzowym, kiedy została podpisana umowa z firmą „R8 Petrol”, właścicielem sieci stacji benzynowych w Krakowie i okolicach. Kękuś zdradza, że pokrywa ona 75% procent budżetu, na który składają się poza tym: uczelnia, Oknoplast, Małopolskie Dworce Autobusowe i wspomniany hotel Efekt Express. Jak widać, w trakcie sezonu budżet został powiększony czterokrotnie.
Sytuacja jest świetna; jedyne czego można żałować, że nie stało się to wcześniej i nie mieliśmy już możliwości wzmocnień personalnych – uważa Marcin Kękuś. – Właściciel R8 w wieku 12-14 lat trenował koszykówkę w Wiśle razem ze mną. Ma też inne pasje, jest kierowcą rajdowym, a w grudniu zaczęliśmy rozmowy o sponsorowaniu zespołu.
Dodaje, że poza umową na trwający sezon, podpisali również zobowiązanie o przedłużeniu jej na następny. Mało tego, w nim również celem ma być kolejna promocja – tym razem na zaplecze ekstraklasy. – Zdaje pan sobie sprawę, ile kosztuje wejście do I ligi? Potrzebny jest budżet w wysokości co najmniej 400 tysięcy? To tyle mamy mieć – nie owija w bawełnę. – Kolejny awans, do I ligi, jest zresztą warunkiem sponsora – inaczej się wycofa.

Na dzisiaj krakowianie uplasowali się na pierwszym miejscu w końcowej tabeli jednej z ośmiu trzecich lig regionalnych. W turnieju półfinałowym zostanie do nich dolosowana jedna ekipa z drugiej pozycji, jedna z trzeciej i jedna z czwartej. Takich turniejów będzie osiem, po dwie czołowe drużyny przejdą dalej i stworzą obsadę czterech turniejów finałowych, a dwa najlepsze teamy z każdego z nich zakwalifikują się do II ligi.
Politechnika dobrze radziła sobie dotąd z rutynowanymi drużynami z czołówki, w czterech meczach z kielczanami – Politechniką Świętokrzyską Galeria Echo i Calipers – notując trzy zwycięstwa. Gdyby nie dwie wpadki z niżej notowanymi rywalami, jej triumf w III lidze byłby przesądzony już wcześniej. Ostatecznie dała go dzisiejsza wygrana Calipersów z PŚ, dzięki czemu AZS PK wyprzedziła obydwa lepszym bezpośrednim bilansem.
– Generalnie jestem zadowolony z gry, jaką dotąd prezentowaliśmy – mówi szkoleniowiec „Inżynierów”, Jerzy Dybała. – Teraz jednak muszą się przestawić mentalnie na wyższy pułap: zarówno pod względem warunków fizycznych przeciwników, jak i stosowanej przez nich taktyki. Mamy doświadczonych zawodników, ale to nie będzie zdecydowany atut, bo w innych składach jest podobnie.

W ostatnią sobotę sprawdzili skalę trudności, jaka pojawi się w fazie ogólnopolskiej, mierząc się towarzysko w hali Korony z triumfatorem III ligi podkarpacko-lubelskiej, SKK Rzeszów. Bez Łukasza Pająka ulegli 53:75, a w „ponadprogramowej”, pięciominutowej dogrywce – 6:19. – Taki zimny prysznic się przyda – uważa rozgrywający PK, Michał Szewczyk.
– Cieszymy się, że przegraliśmy – mówi wręcz Kękuś. – Szkoda tylko, że na końcu różnica była tak wysoka, bo do przerwy walczyliśmy dosyć równo.
W ostatnim tygodniu ich zespół nie dysponował halą do zajęć i zaliczył tylko dwa sparingi (poza SKK także z AGH Kraków). Do 15 kwietnia jednak ten problem ma się już nie pojawić. Został też przygotowany kalendarz kolejnych sparingów, m.in. z SKK, AGH, Politechniką Świętokrzyską. – Widzimy, co mamy jeszcze do zrobienia, jesteśmy „poukładani”, jeśli chodzi o treningi aż do półfinałów – podsumowuje Jerzy Dybała.
PAWEŁ FLESZAR

Kadra AZS PK na sezon 2015/16:
Jakub Boczarski, Łukasz Durbas, Jakub Dwernicki, Gabriel Gwiazdoń, Tomasz Kazura, Mateusz Koński, Łukasz Pająk, Michał Roszkowski, Karol Siwak, Kamil Stachura, Przemysław Stecko, Bartosz Szczytyński, Michał Szewczyk, Andrzej Sypniewski, Kacper Wieczorek, Patryk Zabawski.
Trener: Jerzy Dybała, II trener: Marcin Kękuś

Komentowanie zablokowane.