Redefinicja podstawowych pojęć

Siatkarki UJ, tyleż niespodziewanie, co zasłużenie, pokonały po tie-breaku PWSZ, jednak losy awansu do finału akademickich mistrzostw Małopolski rozstrzygną się w przyszłym tygodniu w Tarnowie. Podobnie jak przydział biletów na kwietniowy turniej Strefy C, o które walczą UEK i PK.

Żeńska reprezentacja „Alma Mater Jagiellonica” po raz ostatni była w finale wojewódzkim w 2009 roku, kiedy jeszcze grała w niej Kinga Hatala, obecna zawodniczka ekstraklasowej Muszynianki, a wtedy I-ligowej Wisły Kraków. Dzisiaj w barwach gospodyń nie wyszła żadna siatkarka, która w tym sezonie występuje w jakiejkolwiek lidze, natomiast większość składu przyjezdnych stanowiły dziewczyny z II-ligowej Grupy Azoty PWSZ.
Krakowianki nie przestraszyły się ich, choćby bijących bardzo mocno i z wysoka Inez Pfeifer i Moniki Kawy. Odpierały natarcie na siatce, Aneta Dzwonnik dbała o zrównoważenie ataku pomiędzy wszystkie koleżanki, a wynik się wahał – 1:0, 2:4, 5:4, 5:6, 8:9, 10:9, 10:12, 12:14, 15:14, 15:16, 18:16. Ostateczny cios zadały dwie środkowe: Magdalena Rapacz-Matras, zagrywająca ostro, zaliczająca asy przed i po przerwie na życzenie trenera gości, Jana Salamona (21:17 i 22:17) oraz Aleksandra Petryka-Fijałkiewicz, brylująca na krótkiej i w bloku. Historia Oli i szkoleniowca UJ, Zenona Matrasa zatoczyła koło; wszak jako 14-latka zdobywała pod jego okiem w Wiśle szlify w III lidze seniorek, a w ubiegłym roku znowu trafili na siebie, gdy podjęła studia psychologiczne.

W pierwszym secie padł wynik 25:18, a Magda Rapacz zredefiniowała w jego trakcie pojęcie „przyjęcia w punkt”. Instynktownie odbiła jedną ręką skrót serwisowy, zdobywając w ten sposób punkt, bo piłka wpadła w środek pola rywalek… A już mniej żartobliwie można by się zastanowić nad sensem pojęć „amatorski” i „wyczynowy”. UJ jest drużyną amatorską, ale ćwiczy nie mniej niż zespoły w III, a nawet i niektóre w II lidze – przygotowując się do półfinałów krakowianki spotykały się trzy razy w tygodniu, w tym w niedziele.
I tę pracę było dzisiaj widać. W drugiej partii za linią końcową prym wodziła Żaneta Jewuła, a wszystkie ofiarnie broniły, na czele z Kamilą Kajdas, którą wcześniej jedna z koleżanek boleśnie podeptała w ferworze walki. Przeważały 11:6 i w powietrzu rozchodziła się coraz wyraźniejsza woń sensacji, kiedy tarnowianki złamały ich impet w bardzo długiej wymianie. Z II linii skończyła ją Pfeifer, potem dobrą passę w polu serwisowym zanotowała Monika Cichoń, która w tej odsłonie dała dobrą zmianę i pozostała na boisku już do ostatniego gwizdka. Wyrównały na 12:12, jeszcze Rapacz-Matras zmieniła zapis na 15:12, ale Adrianna Sobczak atakiem w pierwsze tempo i podaniami trwale zmieniła tendencję. W jednej z akcji podbiła też ważną piłkę do kontry, cześć dystansu biegnąc, a część jadąc na brzuchu po parkiecie. 15:17, 17:20, a reszty dopilnowały Kawa i Izabela Zemełka – 18:22, 19:25.

Gdy po kiwce oraz zagrywkach Inez miejscowe popełniały seryjnie błędy w ataku i przyjęciu, przez co w tie-breaku zrobiło się 1:5 i 2:7, wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Innego zdania była Zuzanna Olejniczak. We wtorkowy wieczór na przywitanie dostała „czapę”, ale potem kręciła nadgarstkiem, sprawnie omijając dłonie przeciwniczek. Dwukrotnie ścięła tak również w opisywanym momencie, a po jej podaniach na tablicy pokazał się remis 7:7. Dalej 9:9, po trzech pomyłkach tarnowianek – 12:10. Na finiszu wprawdzie dwukrotnie Kawa zameldowała się ze skrzydła, ale przelicytowały ją w podobny sposób Weronika Pniok i Jewuła (dwukrotnie, w tym na 15:13).
Było to pierwsze zwycięstwo Uniwersytetu nad Państwową Wyższą Szkołą Zawodową ciągu ostatnich pięciu lat, odkąd współpracuje ona z II-ligową Jedynką Tarnów. Awans do finału akademickich mistrzostw Małopolski rozstrzygnie się jednak w rewanżu, w przyszły poniedziałek w Tarnowie. Decyduje bilans dwumeczu.
Drugiego finalistę wyłonią konfrontacje Akademii Wychowania Fizycznego i Akademii Górniczo-Hutniczej, zaplanowane na najbliższą środę i czwartek (dokładne dane można znaleźć w naszych kalendarzykach).

Ekipy z czołowej czwórki mają już zagwarantowany występ w turnieju Strefy C – półfinale akademickich mistrzostw Polski – który odbędzie się w kwietniu w Lublinie. Reszta musi walczyć o dwa pozostałe miejsca przeznaczone dla Małopolski. Jedno przypadnie triumfatorowi rywalizacji Uniwersytetu Ekonomicznego z Politechniką Krakowską. „Ekonomistki” były gospodyniami pierwszego spotkania i od startu wyrywały się na prowadzenie po serwisach Eweliny Klity (5:2) i Agnieszki Bortliczek (13:5). Tym samym odpowiedziała Magdalena Jaszkowska i z 17:9 zrobiło się 17:14, ale przerwała jej ze środka Urszula Dudek. Potem już słychać było tylko monolog Klity z wstawkami Bortliczek i Aleksandry Czapigi – podobnie jak Jaszkowska przekwalifikowanej z rozegrania na skrzydło.
Przemowa trwała i w drugim secie; tym razem najgłośniejsza była Julia Madej (trzy asy po prostej), a rezultat brzmiał 4:0 i 9:2. Siatkarki z PK grały jednak coraz dokładniej i coraz skuteczniej kontrowały. Zbliżyły się na 12:11, a z 16:12 przekręciły licznik na 17:18.
20:18, 20:20, 22:22, 23:24, 25:24. Przy 25:25 najpierw zbiła Klita, w decydującej wymianie zaś Paulina Mazur obroniła krótką i plas po prostej, a po bloku Dudek nie było już odwołania. 27:25.
Rewanż odbędzie się w czwartek, 10 marca, w hali PK przy ul. Kamiennej.
PAWEŁ FLESZAR

Półfinał AMM siatkarek o miejsca 1-4:
UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI – PWSZ Tarnów 2:1 (25:18, 19:25, 15:13)
Sędziowali: Zbigniew Rybicki i Zdzisław Śpiewla (Kraków). Widzów: 25.
UJ: Dzwonnik, Pniok, Petryka Fijałkiewicz, Olejniczak, Jewuła, Rapacz-Matras oraz Kajdas (l), Harabasz, Puchalska. Trener: Zenon Matras.
PWSZ: Pelczarska, Pfeifer, Zemełka, Kawa, Bęben, Sobczak oraz Czekajska (l), Cichoń. Trener: Jan Salamon.

Półfinał AMM siatkarek o miejsca 5-8:
UNIWERSYTET EKONOMICZNY – POLITECHNIKA KRAKOWSKA 2:0 (25:14, 27:25)
Sędziowali: Krzysztof Karwowski i Paweł Biederman (Kraków).
UEK: Madej, Klita, Dudek, Czapiga, Bortliczek, Dziedzic oraz Mazur (l). Trener: Marek Grzybowski.
PK: Kowalska, Jaszkowska, Tadel, Midura, Węgrzyn, Bodziony oraz Gawenda (l). Trener: Marcin Laskowski.

Komentowanie zablokowane.