Rotterdam im nie po drodze

Karpaty Krosno podpisały w tym tygodniu umowy z grupą siatkarek, które stworzą dość silny trzon składu. Ciągle niepewny jest start w I lidze drużyny męskiej.

Informowaliśmy niedawno TUTAJ, że klub, który zdobył w minionym sezonie wicemistrzostwo zaplecza ekstraklasy chce ściągnąć na rozegranie siostrę jednej z czołowych swoich zawodniczek, Eweliny Mikołajewskiej – Aleksandrę. Teraz transfer został sfinalizowany, a dodatkowo – poza obiema siostrami – kontrakty zawarły: Paula Słonecka, Agnieszka Wajda, Iwona Grzegorczyk, Izabela Bałucka i Paulina Czekajska. Jak twierdzi prezes Karpat, Andrzej Hojnor, praktycznie przesądzone jest pozostanie skrzydłowej Joanny Brylińskiej.
– Mając tyle siatkarek, już możemy grac w lidze – uśmiecha się trener Dominik Stanisławczyk. – Mam nadzieję, że częściowo uzupełnimy ten skład dziewczynami pasującymi do naszego profilu: młodymi, zdolnymi, skłonnymi podjąć studia w patronującej nam Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Chciałbym jednak pozyskać trochę bardziej doświadczoną rozgrywającą i środkową.
Na wymienionych pozycjach jego drużyna ma największe ubytki; do Nafty Piła przenosi się Katarzyna Nadziałek, a – jak się wyraził szkoleniowiec – na 99% odejdzie Aneta Duda. Wyjaśnia, iż z pozostałymi siatkarkami z dotychczasowej ekipy są umówieni tak, że mają szukać sobie nowych klubów, a oni szukają ich następczyń, lecz dopuszczają powrót do rozmów, gdyby obu stronom plany się nie powiodły.

W porównaniu z poprzednim sezonem budżet został przykrojony na miarę możliwości, ze względów oszczędnościowych zrezygnowano z udziału żeńskiej reprezentacji PWSZ (trzykrotnych zwyciężczyń AMP) w Europejskich Igrzyskach Studenckich, które odbędą się na przełomie lipca i sierpnia w Rotterdamie.
Uczelnia wspólnie z klubem podjęły tę decyzję, ze względu na finanse; w tej chwili nas na to nie stać – tłumaczy Stanisławczyk. – Z jednej strony szkoda, bo to ciekawy wyjazd i turniej. Ale z drugiej – byłby komplikacją w przygotowaniach i nie wiadomo, jakim składem byśmy tam pojechali. Część dziewczyn odejdzie i nowe kluby mogłyby ich nie puścić.
Krośnieńska uczelnia stara się teraz o odzyskanie dość wysokiej zaliczki, jaką musiała wpłacić jeszcze w zimie – 2 000 euro, czyli 8 tysięcy złotych.

Kilka dni temu już ostatecznie Karpaty otrzymały od PZPS prawo gry w I lidze siatkarzy (pisaliśmy o tym TUTAJ). – Mamy złożyć deklarację udziału do 23 czerwca – mówi Andrzej Hojnor. – W tej chwili nie umiem powiedzieć, czy się na to zdecydujemy, czy wystartujemy jednak w II lidze. Cały czas szukamy pieniędzy, jest ciężko; ktoś obiecuje wsparcie, ktoś inny wypada. Na razie, w najbliższy poniedziałek, jadę do Warszawy na spotkanie prezesów klubów I ligowych. Potem będziemy mieć zebranie zarządu Karpat. Zostało jeszcze trochę czasu, więc trzeba próbować. Z drużyną siatkarek też sytuacja była trudna, ale całkiem nieźle się to poukładało.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.